blanik
01.12.04, 11:56
Pani Moniko, jedno male pytnie. Moje 10 dniowe malenstwo bylo dokarmiane w
szpiatlu, bo po cesarce nie mialam pokarmu. Po powrocie do domu zaparlam sie
i dzieki czestemu przystawianiu i odciaganiu mleczko w koncu przyszlo. Mala
ssie regularnie, tylko w nocy jest tak zmeczona, ze nic nie jest w stanie jej
obudzic, w szpitalu pielegniarki szarpaly ja i tarmosily (doslownie!) a na
niej nie robilo to zadnrgo wrazenia), w domu nie budzi ja przewijanie ani nic
innego. W zwiazku z tym karmie ja (albo maz) rz w nocy odciagnietym swiezo
mlekiem ale z butelki. Nie wyobrazam sobie zmuszac jej, ktora nie chce dzioba
otworzyc na cyca, do karmienia lyzka, nie wiem ile by z tego pokarmu bylo w
jej zoladku, ile na mnie. Mam pytanie, czy takie jednorazowe na dobe
karmienie z butelki moze jej zaszkodzic, dodam ze w dzien sciaga normalnie z
cyca. I kiedy mozna pozwolic temu spiochowi przesypiac noc, jak chce? Z gory
badzo serdecznie dziekuje.