Dodaj do ulubionych

Lekki szok

29.12.04, 08:36
Ostatnio rozmawialam z jedna z moich kolezanek o ciazy, dzieciaczkach i
wszystkich zwiazanych z tym sprawach jako, ze za 2 miesiace urodze swojego
pierwszego dzidziusia a ona jest juz mama. Rozmowa zeszla na temat karmienia
piersia i wtedy ona wyznala, ze w okresie kiedy karmila swoje dziecko
pozwalala swojemu mezowi ssac swoje piersi ! Zaczelo sie od jakiejs sytuacji,
w ktorej maz pomagal jej w czasie nawalu i zdarzylo mu sie "posmakowac"
pokarmu. To "dodatkowe karmienie" trwalo tak samo dlugo jak karmienie
dziecka. Slyszalyscie kiedys cos podobnego ?

fasolka
Obserwuj wątek
    • fugasi Re: Lekki szok 02.01.05, 13:39
      Prosze nie traktowac tego co napisze jako reguly ale chyba nie ma w tym nic
      nienormalnego, ze maz sprobuje mleka kobiecego po prostu z czystej ciekawosci.
      Regularne "ssanie" jest moze moze dosc oryginalna zachcianka ale chyba trudno
      to zakwalifikowac jako rzecz szokujaca. W kazdym razie w slynnym "I kto to
      mowi" John Travolta sprobowal i nic mu sie nie stalo :-)
      • jagusik Re: Lekki szok 02.01.05, 14:15
        w przypadku zastoju lepszy mąż niz laktator... :)
        • fasolka79 Re: Lekki szok 02.01.05, 16:38
          No ale zeby zaraz ustami ? Rekami lepiej...
          • golabki2 Re: Lekki szok 02.01.05, 18:21
            rekami tak. Koniecznie w chirurgicznych rekawiczkach przez chusteczke higieniczna.


            po prostu samiec
            • fasolka79 Re: Lekki szok 02.01.05, 19:02
              O, widze, ze trafilam na feministke ! Moze lepiej wlasnie rekami, zeby nie mial
              szansy "zasmakowac" :-)
    • edziama Re: Lekki szok 02.01.05, 21:05
      Szok nie szok-uważam, że nie powinnaś pisać tutaj rzeczy, z ktorych zwierza Ci
      się koleżanka. Jeżeli uważasz to za dziwne to powinnaś jej to powiedzieć. Każdy
      ma prawo robić to co chce. Dziecko na pewno na tym nie ucierpiało, a skoro ona
      to zaakceptowała to nie widzę w tym problemu. Ludzie robią czasami gorsze
      rzeczy...
      • fasolka79 Re: Lekki szok 05.01.05, 09:41
        Przeciez nie operuje zadnymi personaliami, nie rozumiem Twoich watpliwosci.
    • mbkow Re: Lekki szok 02.01.05, 22:13
      slyszalam, ze jakies 50 lat temu tak sie robilo przy nawalach i zastojach. no
      ale wciaz nie kazdy moze sobie pozwolic na laktator... przy tych zastojach i
      zapaleniu bol jest koszmarny, piersi pekaja w szwach, wiec odciaganie jest
      niezbedne. a produkcja jest ogromna. osobiscie bez laktatora bym padla trupem ;)
      powodzenia za dwa miesiace! monika
      • fasolka79 Re: Lekki szok 05.01.05, 09:45
        Sek w tym, ze ona dysponowala laktatorem ale, niestety, okazal sie on malo
        skuteczny. O skutecznosci laktatorow latwo sie przekonac na tym forum. Jest
        mnostwo skarg typu "mam laktator taki a taki i udaje mi sie sciagac tylko x ml
        a trwa to godzinami". Ale sedno sprawy nie tkwi w tym, ze z pomoca, wedlug
        starodawnych sposobow pospieszyl maz ale w tym ,iz problemy z zastojami sie
        skonczyly a maz przy piersi pozostal :-)
        • azia2004 Re: Lekki szok 05.01.05, 22:13
          Moj sprobowal mleko po odciagnieciu i przez jakis czas proponowal, czy moglby
          sobie possac.
          Ale niestety mam straszne opory. Szczerze mowiac ja sama nie przelknelabym
          swojego mleka i znam jego smak .. z przypadku. wiec rozumiem Twoje zdumienie
          :-)
          • fasolka79 Re: Lekki szok 07.01.05, 10:46
            Sama jednak piszeszm, ze opory masz Ty a maz sam "proponowal" juz po
            sprobowaniu. Rzeczywiscie smak mleka jest taki zly ? Dzieciom przeciez
            smakuje... Jak wlasciwie to mleko smakuje ?
            • mbkow Re: Lekki szok 07.01.05, 23:11
              mleko smakowalam po rozmrozeniu i prawie wyrzucialam. ale potem na wszelki
              wypadek posmakowalam odciagniete, bo mialam pelna lodowke zamrozonych i ...
              bylo slono-slodkie i mialo chemiczny zapach jakis taki. no wiec mleko krowy
              jest duzo smaczniejsze :) na szczescie dzieci nie maja porownania :)
    • atlantis75 Re: Lekki szok 06.01.05, 13:39
      Lekki? Dla mnie to ogromny szok! Przecież to nienormalne...
      • gosiat Re: Lekki szok 07.01.05, 09:30
        Ja w pewnym monencie prosiłam męża, by trochę wyssał, bo zrobiła mi się gula, z
        którą nie mógł sobie poradzić ani dzidziuś, ani laktator. Niestety, mąż nic nie
        umiał wyssać. Miał złą technikę ssania? Jak go prawidłowo przystawić? :-)
        • fasolka79 Re: Lekki szok 07.01.05, 10:38
          Popelnil najpowazniejszy blad. Pewnie zrobil buzie "w ciup" i tylko ssal
          zamiast pracowac dziaslami i jezykiem jak "fachowy" noworodek :-)
      • fasolka79 Re: Lekki szok 07.01.05, 10:39
        Nienormalne ale chyba nie w rozumieniu chore ? Po prostu malo popularne,
        rzadkie.
        • netmenka29 Re: Lekki szok 17.01.05, 22:30
          Może wyjdę na jakąś okropną perwersyją laskę, ale dziewczyny - co z wami? Czy
          wcześniej wasz partner nie ssał waszych piersi? I bez laktacji to robił...a
          teraz może dodatkowo jesteście dla nich atrakcyjne, więc w czym problem? To co
          obie strony aprobują, a szkody nikomu nie robią - nie jest niczym zdrożnym. No
          już nie bądźcie takie święcie oburzone ;-)))

          Pozdrawiam

          Kaśka
          • fugasi Re: Lekki szok 19.01.05, 10:51
            "Ohyda", "ludzie robia gorsze rzeczy"... Jakie gorsze ? Dobra uwaga, dziewczyny
            co z wami ? Piersi - jesli mleczne odrazu staja sie "niekoszerne" ? Jak to
            jest, czy w okresie karmienia mezowie maja calkowity zakaz zblizania sie do
            piersi zony ? Rozumiem, ze ktos moze byc zaskoczony swiadoma propozycja ssania
            mleka ale co jesli to zdarzy sie w spodob naturalny ? Przeciez czasem brodawka
            kropelke pokarmu uroni. Co wtedy: maz wyskakuje z lozka pedem do lazienki aby
            odkazic usta, a zona klnac "ozesz..., znowu" pod prysznic ? To jakies klopoty z
            akceptacja wlasnej cielesnosci...
    • eccia0102 Re: Lekki szok 17.01.05, 22:41
      ochhhyda !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • hanti Re: Lekki szok 20.01.05, 19:34
      Poczytałam sobie i wydaje mi się że większość osób nie odróżnia pieszczoty od
      "karmienia męża piersią". A wydaje mi się że fasolka mówi o tym drugim...

      Oczywiście trudno żeby mąż w okresie np 2 letniej laktacji wogóle nie zbliżał
      się do piersi bo to be....ale mąż jako kolejne dziecko do wykarmienia -NIE.
      Lubię kiedy mąż pieści moje piersi i nie przeszkadza mi że czasmi mleczko poleci
      ;) ale nie wyobrażam sobie abym miała w ten sposób żywić swojego męża.
    • agnes_now Re: Lekki szok 26.01.05, 21:34
      Karmie piersia. Moj maz sprobowal mojego mleczka i stwierdzil ze jest bardzo
      pyszne i slodkie. I koniec.
    • marzek2 Re: Lekki szok 27.01.05, 09:51
      A ja będąc w szpitalu usłyszałam historię, którą opowiadała babcia swojej
      wnuczce, która leżała ze mną na sali i urodziła jej prawnuczkę :) Otóż babcia
      opowiadała, jak to ona miała kiedyś problem z piersiami i wtedy.... tylko
      dziadek pomógł... zrobił dokładnie to samo co mąż Twojej koleżanki. Zresztą
      całkiem niedawno słyszałam podobną historię od koleżanki z forum, którą pomoc
      męża uchroniła od zapalenia piersi. Być moze to niekonwencjonalna metoda, ale w
      przypadku gdy laktator się nie spisuje, maluch sobie nie radzi - gdybym była
      zdesperowana i piersi bolały bardzo, groził ropień itp - zapewne poprosiłabym w
      końcu o pomoc męża... niekoniecznie musiałby to przecież połykać...
      • fasolka79 Re: Lekki szok 30.01.05, 13:12
        agnes_now, marzek2,

        Jest pewna, choc zasadnicza roznica pomiedzy przypadkiem, jaki ja opisalam a
        tymi, ktore wyscie opisaly. W waszych przykladach miala miejsce jedynie pomoc w
        sytuacji kryzysowej calkiem naturalne a w moim pomoc okazala sie inicjatorem,
        ehem, niekonwencjonalnej formy bliskosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka