nataliak21
16.05.05, 13:32
Kochane mamy!
proszę o radę i wasze opinie. Moja córeczka bardzo ładnie przybiera na wadze,
rozpoczęł 9 tydzień życia, piękne grucha i "strzela uśmiechami" po wybudzeniu
i nie powinnam bardzo marudzić gdy czsem ma problemy z brzuszkiem lub chce
popłakać. Ale mój problemik tkwi gdzie indziej. Spać idziemy okło 23, po
kąpieli i okolo 1,5 h karmienia. Sen do 3, karmienie, zmiana pieluchy, 5-5,30
powtórka,
spanko do 7. W międzyczasie masowanie napiętego brzuszka i tym podobne.
Kolejne etapy to ranna toaleta, gruchanie do zabawek i jedzonko, które po
czasie zabawy (15-30 min)zamienia się w godzinne i dłuższe seanse spania i
jedzenia jednocześnie, bywa że z dwóch piersi. Gdy nasz "dzindziorek" wydaje
się uśpiony, najedzony, odbiło się i nie mamy boleści brzuszka, następuje
próba położenia do łóżeczka by sen trwał dłużej, a ja bym mogła oddać się
innym domowym czynnościom, a tu niespodzianka 10 minut i dziecko nie śpi
rozgląda się, lub macha do zabawki kwiatka, który jest przy łóżeczku. Co jakiś
czas sprawdza czy ktoś nie wchodzi do pokoju. Po pewnym czasie jest
rozpoznawczo-ostrzegawcze "e...", gdy długo się nie pojawiam żałosne łkanie.
Gdy przychodzę radość i zabawa, po pewnym czasie znaczące mlaskanie i
zaczynamy konsumpcję. Czasami nic nie mogę zrobić bo mała wisi na cycku cały
czas. Jestem sama do 17, gdy mąż wróci z pracy i wtedy rozpieszcza naszą
Natalkę, gdy ta odpuści cyckowi. Mogę wtedy coś zrobić. Nadnieniam, że rodzina
daleko, a ja trudno akceptuję obce osoby w domu.
Proszę o poradę, czy dać małej smoczek, a jeśli to jaki, jak wyjść z
"okupantem" cycka na spacer, żeby nie było wrzasku?
Z góry dziękuję wszystkim za podpowiedź.
P.S.
piszę jednym palcem bo mój skarbek właśnie je.