Dodaj do ulubionych

problem z brodawkami

21.05.05, 13:17
Bardzo proszę o pomoc panią Monikę i doświadczone mamy. Malutka Majka (9 dni)
naderwała mi brodawke u lewej piersi. Do tej pory udawalo mi się ją jakoś
karmić mimo przeogromnego bólu i morza wylanych łez. Niestety sprawa się
pogarsza i od dziś mam zamiar odciągać dla niej mleczko z "rannej" piersi.
Proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1. Ile mleczka zajada jednorazowo 9-10 dniowy berbeć?
2. Jak długo można przechowywać odciągnięte mleczko nie chowając go do
lodówki?
3. Jak leczyć naderwaną brodawkę?
4. Po jakim czasie mam szanse wrócić do karmienia małej prosto z piersi?
Z gory dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie (choć nie za wesoło)
Julka mama Majki i Mikiego
Obserwuj wątek
    • agalubian Re: problem z brodawkami 22.05.05, 10:55
      Przynajmniej na część pytań mogę w jakiś sposób odpowiedzieć, bo sama niedawno
      to przechodziłam. Mała poraniła mi brodawki jeszcze w szpitalu. Wreszcie
      położne stwierdziły, że w takim stanie i przy takim bólu karmienie nie ma sensu
      i doradziły ściąganie mleka laktatorem. MIały na szczęście elektryczny, 1 szt.
      na cały oddział, który tak po tym oddziale krążył od mamy do mamy...

      Na pobudzenie laktacji kazały ściągać mleko co 3 godziny (w nocy też), po 7-5-3
      minuty na przemian z każdej piersi. Piersi można smarować Purelanem (drogi, ale
      łagodzi i natłuszcza; wystarczyło mi pół małej tubeczki), albo Bepanthenem
      (lepszy bo gojący), ranki smarować wodnym roztworem gencjany (wybierz do tego
      najmniej lubiany stanik, to strasznie brudzi ale dobrze wysusza).

      Co do objętości nic ci nie doradzę, bo nie mam pojęcia ile ci się uda w ogóle
      ściągnąć. Na początku mleka jest nie za wiele, a i samo ściąganie moim zdaniem
      nie jest tak wydajne jak ssanie przez dziecko. Gdy wydawało mi się że mała jest
      niedokarmiona i płacze z głodu, prosiłam pielegniarki o porcyjkę mieszanki.
      Podawały mi ją w strzykawce 20 ml i z tej strzykawki wkraplałam małej do buzi
      (ściągnięte mleko też ze strzykawki nie z butelki). Obiecałam sobie, że jak
      tylko brodawki się wygoją, zrobię sobie dzień lub kilka totalnego lenistwa i
      będę karmić małą do upadłego, żeby ilość mleka się wyregulowała, a na razie
      starałam się tylko, żeby dziennie nie wychodziło więcej niż 40-60 ml mieszanki
      (ale to był mój własny pomysł, żeby nie zwariować...)

      Nie pamiętam, ile to tak trwało; chyba do trzeciego tygodnia od urodzenia.
      Starałam się robić jak najdłuższe odpoczynki od karmienia piersią i ściągać, aby
      ranki się pogoiły, a kiedy laktator mi brzydł, znowu przystawiałam dziecko.
      Zwykle te przerwy trwały ok. doby. Potem ranki robiły się na nowo, ale pomału
      coraz mniej dotkliwe. Wreszcie jedna pierś była wygojona, a gdy na drugiej
      znowu zrobiła się ranka, wytrwałam całe dwie doby ściągając z niej pokarm, i to
      wreszcie załatwiło rzecz do końca.

      Był jeszcze jeden szczegół: mała bardzo mocno zaciskała buzię na piersi i po
      prostu zgniatała ją, ile bym się nie napracowała nad przystawianiem. Cofała
      język i zaciskała dziąsełka. Doradzono mi masaż buzi: włożyć do buzi palec
      wskazujący (czysty i z krótko obciętym paznokciem), opuszkiem do podniebienia,
      dość głęboko, tak aby tylko dziecko nie dostało odruchu wymiotnego (gdzieś do
      końca dołka w podniebieniu). Następnie naciskało się język, aby skłonić dzidzię
      do rozluźnienia chwytu. Można też masować na boki, albo w stronę warg, aby
      maluch zaczął wysuwać język i układać go na dziąsłach. Tak kilka razy dziennie,
      po parę minut przed karmieniem, żeby dziecko skojarzyło sobie tę zabawę ze
      ssaniem. Bardzo pomogło.

      No i podstawa: przystawiaj malucha tak, żeby dziąsłami naciskał nie na brodawkę
      a na otoczkę - inaczej wszystko będzie zaczynało się od nowa. Musisz włożyć mu
      jak najwięcej piersi do buzi. Ale to pewnie wiesz i położne pomagały się tego
      nauczyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka