Dodaj do ulubionych

ALERGIA A KARMIENIE PIERSIĄ???PROSZĘ O RADĘ

23.08.05, 23:07
Wiem że temat może się powtarza ale już sama tracę głowę bo nie wiem co mam
jeść Mały Kubuś ma 4 tyg a już zauwazyłam na jego delikatnej skórce czerwone
krostki Byłam u lekarza i powiedział ze to alergia ale na co...I tu nie
wiem???Czy to zjedzony przeze mnie pomidor czy gruszka?Proszę o radę co mogę
a czego nie mogę jeść przy dziecku które jest zagrożone alergią Wiem jedno że
karmienie piersią pozwoli mojemu maluszkowi na bliższy kontakt ze mną oraz
udoporni jego na inne choroby
pozdrawiam
Monika
Obserwuj wątek
    • zaga25 Re: ALERGIA A KARMIENIE PIERSIĄ???PROSZĘ O RADĘ 24.08.05, 12:52
      Jeżeli zastanawiasz się czy to pomidor czy gruszka to bardzo prosto sprawdzić.
      Odstawiasz jedno i drugie aż do ustąpienia objawów i potem próbujesz jedną z
      tych rzeczy. A jeżeli tylko tak napisałaś a nie wiesz dokładnie to na początek
      zrezygnowałabym z mleka. Moja siostra też ma takie maleństwo ale u niego
      alergia objawiała się silnymi kolkami. Lekarz zalecił jej dietę dwutygodniową:
      ziemniaki, buraki, woda i rosół z kury. Okazało się, że winowajcą były chrupki
      kukurydziane. Powodzenia.
    • emiliaijoanna Re: ALERGIA A KARMIENIE PIERSIĄ???PROSZĘ O RADĘ 24.08.05, 13:39
      U mojej córeczki objawem alergii były sączące rany na policzkach (pojawiło się
      to w 3 miesiącu). U mnie najpoważniejszym winowajcą był rosół, orzechy i
      konserwanty w niektórych produktach (i jeszcze parę rzeczy ale w mniejszym
      stopniu i mogłam sobie pozwolić na niewielkie ich ilości). Winowajców wykryłam
      w ten sposób, że najpierw odstawiłam wszystko, co poradniki o alergii
      wymieniały jako najbardziej podejrzane a potem po kolei testowałam pojedyńczo
      te produkty. Niestety moja dieta była bardzo uboga i mimo brania dodatkowych
      witamin bardzo schudłam ale opłaciło się. Najpóżniej wykryłam właśnie rosół bo
      rzadko jest on wymieniany wśród żywności uczulającej. Martwiłam się i długo
      zastanawiałam, dlaczego stan skóry córeczki pogarszał się zawsze w poniedziałek
      i wtorek. Wreszcie trafiłam na poradnik, w którym był wymieniony właśnie ten
      nieszczęsny rosół i domyśliłam się, no tak, przecież zawsze w niedzielę gotuję
      rosół. Natychmiast przestałam go jeść i odtąd było dobrze. Kiedy zaczęłam
      córeczce wprowadzać zupki musiałam warzywa i mięso gotować osobno i absolutnie
      nie dawać jej wywaru z tego mięsa. Jako dodatek tłuszczowy do zupki dodawałam
      oliwę z oliwek (można też olej sojowy lub masło jeśli nie szkodzi dziecku).
      Postępowałam tak dopóki córka nie skończyła roku i zorientowałam się, że już
      wyrosła z tego uczulenia (jak dobrze:)). Mój synek z kolei nie ma na szczęście
      alergii pokarmowej ale jest bardzo wrażliwy na proszek do prania. Jego ubranka
      oczywiście od początku piorę w Jelpie ale musiałam też zacząć prać w nim
      również ubrania moje i męża bo synek dostaje wysypki na buzi jak tylko trochę
      poociera się o ubrania prane w zwykłym proszku. Największy problem jest wtedy,
      gdy bierze Go na ręce ktoś inny a nie każdy używa delikatnych proszków:(.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka