Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc, Panią Monikę, bo już nie mam siły

26.10.05, 19:20
Proszę o pomoc, bo już nie mam sił, chyba złapię depresję (może juz ją
mam?).
Popełniłam błąd, wiem o tym...
Zacznę od początku-moje dziecko urodziło się duże-4040 gram i od początku
dużo jadło. Karmiłam piesią, ale wieczokiem mały był głodny, ssał rączkę,
wiercił się,płakał. Poszłam do pediatry. Zaproponowała dokarmianie mieszanką,
jak mały będzie się domagał. Miałam dawać łyzeczką. Nie dawałam, bo mały się
krztusił. Dawałm butelką AVENT. I...mały zrzsmakował się w mieszance-jak
podaję pieś-troszkę ciągnie, a potem wypluwa i płacze. I za chwilkę to samo,
popije popije i wypluwa, płacze. Nie mam już sił. Powie Pani, że zaburzył
sobie
odruch ssania. Ja to niby wiem, tez tak myslę, ale jak patrzę na moje piersi
i je dotylkam to zrobiły się puste flaki. Nie ma mleka, albo jest ale
troszkę. Co się stało? Jak zachęcić malucha do ssania? Jak spowodowac, żebym
miała pokarm?
*****DODAM TYLKO****
KIEDYŚ wcześniej (ma już 5 tygodni) jadł z cyca i spał po 2-3 h, teraz je i
śpi po 15 minut w dzień. Wczotaj nie spał od 10 do teraz czyli do 19.00.
Czuwa,
wierci się, przysypia i płacze na zmianę.Oczka zwykle ma szeroko otwarte.
Zeszłej nocy nie spał wcale do 6.30. Od 6,30 pospał do 10 rano, do 10 do
teraz nie śpi. Popłakuje.Nie mam już sił.Prosze poradzić mi
cos, bo chyba się wypalam. W dzień nie moge nic zrobic. POMOCY!!!!
Z GÓRY DZIĘKUJĘ I CZEKAM NA RADY-MAJKA.
Ps-czy tekie malutkie dziecko może spać na dobę max 8 godzin?
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: proszę o pomoc, Panią Monikę, bo już nie mam 26.10.05, 19:39
      To dłuższa historia (szczerze mówiac na razie nie widzę żadnego Pani błędu), a
      ja muszę juz pędzić do mojej młodzieży, która dzwoni co 5 minut i się
      awanturuje, zę jeszcze nie wyszłam. Mam zatem propozycję - proszę zadzwonić (0-
      22 555 31 10) do mnie jutro między 9.00 a 10.30, a jesli to niemożliwe prosze
      skrobnać maila na adres redakcji dziecko@agora.pl (w tytule:pilne do moniki
      staszewskiej).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. spanie takich maluchów jak Pani syn to strasznie umowna sprawa - my czesto
      widząc ich dziesięcio czy piętnastominutowe drzemki nie traktujemy ich jak
      spanie, a dla dziecka to akurat tyle ile własnie potrzebowało.
    • mmmlot Re: proszę o pomoc, Panią Monikę, bo już nie mam 26.10.05, 20:50
      witam w klubie czuwających dzieci! Mój synek przez pierwsze dwa miesiace spał
      po kilka godzi na dobę. potrafił nie spać przez 13 godzi-nigdy nie uwierzyłabym
      w takie możliwości czuwania niemowlakow, gdybym sama tego nie przeżyła.
      Chodziłam jak cień, cały czas zmęczona i niewyspana. Kiedy skończył 2 miesiące
      zacząl przesypiać noce - budził się tylko do karmienia. Spał od 22 do 7.00.
      Natomiast w dzień prawie w ogóle nie śpi. Czasami zdrzemnie się 15 - 30 min. I
      to wszystko. Dziecko jest cały czas aktywne.
      Mój syn tez był karmiony butelką bo nie umiał ssać piersi, tyle że ja
      odciągałam pokarm i dawałam mu swoje mleko. Jak skończył 4 miesiace to dopiero
      wtedy zaczęłam go uczyć ssania piersi. Przez 3 tygodnie walczyliśmy i
      płakaliśmy ale sie udało. Dzisiaj pije z butelki i piersi. Miedzy 3 a 8
      tygodniem jest kryzys laktacyjny trwający kilka dni. On minie tylko musisz
      uzbroić się w cierpliwość i jak najczęsciej przystawiać małego do piersi. Jeśli
      masz laktator to dodatkowo próbuj odciągać pokarm, żeby pobudzać produkcję
      mleka. I możesz wspomóc się herbatkami laktacyjnymi i ziółkami. Piłam je przez
      kilka tygodni kiedy kończył mi się pokarm po trzech miesiącach karmienia.
      Pomogły.
      Powodzenia
    • miodzio_k do maja2 27.10.05, 10:05
      Majka czytając twój post myślę że czytam o sobie i moim szkrabku. Bardzo cię
      proszę abyś napisała do mnie (jeśli to możliwe na priv) co pordziła ci pani
      Monika. Mama identyczny problem, też butelka bo Julia to głodomorek, teraz
      piersi jakby puste, a ja bardzo chce wrócić do piersi, bo mała ssa ją tylko 5
      min i wypluwa i dostaje spazmów bo głodna. I wcześniej też po piersi
      wytzrymywała 2,5-3 h a teraz tylko chwilkę. I w dzień bardzo mało śpi i przez to
      wszystko jest jakaś rozdrażniona. Jestem już bezsilna, kupiłam nawet kubeczek do
      karmienia niemowląt medeli ale ona isę krztusi bo nie umie z tego pić. Proszę
      cię Majka o pomoc, bo nie chciałabym zawracać głowy pani Monice tym samym
      problemem bo może ty mi pomożesz. Jak nie to i ja spróbuję.
      --
      Juleczka jest z nami!!!

      Nasza Kochana Julia
      • sylvuszka Re: do maja2 27.10.05, 11:55
        Witaj!
        Ja również byłabym wdzięczna o przekazanie rad Pani Moniki,
        bo problem z karmieniem mam taki sam jak i Ty... :(
        Z tym że moje małe śpi ładnie.
        Ale to karmienie mnie wykańcza!!!
        A może umieściłabyś te rady na forum?
        Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam!!
    • aniak301 Re: proszę o pomoc, Panią Monikę, bo już nie mam 27.10.05, 22:49
      nie martw sie moja (4 mies)zuzia tez wstaje co 2 godz. w nocy, a zdarza sie ze i co godz. wiem ze to meczace strasznie.a najwiecej spala 3 godz. trzymajmy sie razem mamy niespiochow. pa
    • maja2 Re: proszę o pomoc, Panią Monikę, bo już nie mam 28.10.05, 12:08
      Dziewczyny Kochane, nie wiem nic, bo szczerze mówiąc nawet nie miałam czasu
      ani skad zadzwonić do Pani Moniki,ciągle coś...nawet łóżka rano nia mam czasu
      złożyć, bo Szymek jest taki absorbujący. Ale jak się czegoś dowiem to napiszę.
      Pa
    • monika_staszewska Re: proszę o pomoc, Panią Monikę, bo już nie mam 28.10.05, 15:11
      W wolnej chwili zapraszam oczywiście na rozmowę telefoniczną - to dużo szybsza
      droga do wyjaśnienia wielu wątpliwości. Ale ponieważ w pracy będę dopiero w
      środę to tymczasem napiszę słów kilka.
      1. Sflaczałe piersi są zwykle oznaka unormowanej laktacji (z punktu widzenia
      piersi - często inaczej niż z punktu widzenia kobiety - to pełniejsze piersi są
      problemem). Ponieważ Pani synek polubił się ze smokiem to być może nienajlepiej
      technicznie czy aktywnie ssie pierś i w efekcie laktacja dopasowała się do
      nieprawdziwych - zaniżonych potrzeb.
      2. Awantura/szarpactwo przy piersi może oczywiście oznaczać, że młody mężczyzna
      nie radzi sobie z dobrym ssaniem (technika, aktywność), ale mogą też wynikać z
      paru innych przyczyn (za szybko/za wolno płynące mleko, niewygodna pozycja w
      czasie karmienia Pani lub dziecka, Pani niepokój/zdenerwowanie/zmęczenie itd.).
      3. Jeśli chce Pani wrócić do piersi to.... najpierw proszę się zastanowić czy
      chce/woli Pani karmić wyłącznie piersią, pozostać przy mieszanym karmieniu czy
      karmić wyłącznie mlekiem modyfikowanym (a może wyłącznie odciąganym). Spokojne
      rozważenie i podjęcie decyzji to już pierwszy krok do opanowania sytuacji.
      4. Jeśli wracamy do samej piersi to przyda się pożegnanie ze wszystkimi smokami
      (mleko można dziecku podać łyżeczką, kroplomierzem, strzykawką, z kieliszka
      choć jest i wariant droższy czyli zestaw do wspomagania karmienie piersią SNS
      produkowany przez Medelę). Dobrze by było żeby owo podawanie miało miejsce po
      karmieniu z piersi (nie zamiast czy przed) i przy piersi się odbywało. Może też
      być potrzebne skorygowanie techniki ssania - tu potrzebne będzie spotkanie z
      laktacyjnym specjalistą. A ponieważ nie wiemy jak maluch ssie - a ssać może
      nienajlepiej to pewnie przyda się też w miarę regularne i intensywne odciąganie
      mleka. Niewątpliwie tez przydadzą się Pani "uspokajacze" - herbatka z melisy,
      syrop Melisal, ziołowe tabletki czy krople uspokajające (a niech tam... od
      czasu do czasu może być lampka wina).
      5. Jeśli zapadnie decyzja o karmieniu mieszanym bądź odciąganym to proponuje
      poczytać tu na forum wątek "Karmię odciąganym poszukuję grupy wsparcia" (chyba
      taki jest tytuł). Jeśli wygra mleko modyfikowane to i tak poproszę o
      proponowanie jeszcze przez jakiś czas piersi - choć na dwa łyki. Co zresztą
      pomoże też piersiom przejść przez czas odstawienia w miarę bezboleśnie.
      6. I jeszcze dwa słowa. Pierwsze - dzieci są różne jedne śpią długo, jedzą i
      znowu śpią, inne ucinają sobie krótką drzemkę przy piersi po niej pooglądają
      sobie przez chwil kilka świat i znowu jedzą, drzemią oglądają i tak w kółko. I
      drugie - jeśli maluch ssie krótko to musi jeść częściej niż ten maluch, który
      ssie długo i aktywnie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • maja2 Pani Moniko! Dziekuję. 03.11.05, 18:00
      Dziękuję za odpowiedź. Przez ten czas mojej nieobecnosci na forum przeszliśmy z
      małym lekcję karmienia cycuszkiem.Chyba wiem o co chodzi-o pozycję o karmienia.
      Mam duże piesi. Teraz ogromne.Brodawka opuszczona w dół.Mały ma problem z
      uchwyceniem jej. Najlepiej jak oboje leżymy. Brzuszkami do siebie.Ale nie
      zawsze tak się da. Wiadomo-różne są sytuacje, gdzie trzeba maluszka nakarmic.
      Słyszałam o poduszce do karmienia. Gdzie mozna taką kupić i czy zdaje rgzamin,
      bo tu chyba jest "pies pogrzebany". Łączę wyrazy szacunku-Maja2
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko! Dziekuję. 04.11.05, 15:23
        Poduszki można kupić w sklepach przeznaczonych dla kobiet w ciąży i z
        akcesoriami do karmienia. Ale nie wiem czy nie najprościej będzie zamówić np. w
        Intertomie (przedstawiciel Medeli na Polskę 0-22 865 12 50, -51,
        www.intertom.com.pl, intertom@intertom.com.pl) za zaliczeniem pocztowym.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • maff1 poduszka do karmienia 04.11.05, 21:30
          takie poduszki ma tez w sprzedazy Poradnia Laktacyjna Bona Mater
          www.bonamater.waw.pl/sprzedaz.php

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka