Dodaj do ulubionych

karmienie a potworny apetyt

19.12.05, 13:14
Witajcie! Karmienie jest podobno dobrym sposobem na powrót do sylwetki...hm.
U mnie chyba tak nie będzie:))). Wcinam ogromne (jak na mnie, bo nie
należałam do osób, które muszą dużo jeść) ilości jedzenia. Jem 3x więcej niż
ciąży (!). Aż zastanawiam się, czy to normalne... Wolałabym nie musieć
kompletować nowej garderoby:))). Jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • malgosia.w Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 13:22
      niestety mam podobnie, po prawie 2 miesiącach od porodu ważyłam tylko 3 kg
      mniej niż w ostatnich dniach ciąży. W szkole rodzenia mówili nam że karmienie
      to taki dobry sposób na powrót do dawnej sylwetki ale przy takim apetycie...
      Pociesza mnie moja mama, która twierdzi, że zacznę chudnąć jak przestanę
      karmić, a mój lekarz mówi żeby się nie martwić, bo skoro 9 miesięcy tyłam to i
      tyle będę chudnąć.
      • jowelia Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 15:25
        No właśnie, ja nigdy w życiu tyle nie jadłam co teraz. To są stosy kanapek,
        potrójne obiady, ciasta. Mam zachcianki. I cały czas jestem głodna. Po
        urodzeniu córeczki (5msc) przybyło mnie 5 kilogramów. W ciuchy nie wchodze, no
        bo jak. Cieszyłam sie, że w ciaży dużo nie przytyłąm, to teraz jadę ostro. Od
        wczoraj podjełam walke o odchudzanie. Ale takie delikatne. Wiadomo, że muszę
        jeść, ale mniej. Przecież dziecko nie potrzebuje moich 10 kanapek. Wiecej
        owoców. Jest cieżko, ssie mnie w żołądku, ale przecież nie moge tak wyglądać.
        No to pozdrawiam.
        • asia9186 Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 15:31
          jak dobrze ze nie jestem jedynym obżartuskiem na tym forum :) też mam ten
          problem - waga stoi jak zaklęta. Mnie dobija jeszcze to, że karmiąc nie mogę
          jesc wszystkiego - czyli nie można np. "zapełnić" sie surówką (bo kapusta
          zabroniona !!) czy owocami (cytrusy) czy jogurtem (jestem na diecie
          eliminacynej). Wobec tego zostają ciasteczka, bananki, kanapeczki z szyneczką
          ehhhhh szkoda gadać. Chyba schudnę jak wrócę do pracy ....
    • jutta79 Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 19:29
      ja tez mam potworny apetyt ale jakos nie przytylam zbytnio mimo ze karmie juz
      5m-cy wchodze w ubrania sprzed ciazy, niektore nawet sa nieco luzne - jedyny
      problem to slabe miesnie brzucha ale od dwoch tygodni chodze z synem na basen i
      jesem dobrej mysli; polecam!
    • marciah Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 21:32
      Hm ja mam podobnie :( Po urodzeniu weszlam na wage i okazalo sie, ze przybylo
      mi +4kg. Ostatnio zwazylam sie i -2kg wiec ja cala happy. Jednak od tygodnia
      mam ogromna chec na jedzenie. W czasie ciazy zero zachcianek, a teraz... W nocy
      chce mi sie jesc, w brzusiu ciagle mnie sciska. Wcinam rozne rzeczy i az sie
      boje, ze zamiast zgubic kg po ciazy, to ja zaczne zmieniac garderobe na
      wieksza :,(
    • kajka29 Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 21:43
      Oj! widzę, że nie jestem sama. Urodziłam 4 tyg. temu dość dużą córeczkę (4310 )
      potwornie wcinam ( w tym również słodycze), Mała ma już 6820 i martwię się , że
      za dużo przybiera przez moją "dietę". Wchodzę co prawda w spodnie sprzed ciąży
      ale obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to przestanę w nie wchodzić. A diety
      za bardzo nie można zastosować chociaż nie wiem czy dałabym radę przy tym
      apetycie. Może ktoraś ma jakąś rozsądną radę jak by tu za dużo nie wcinać....
    • vibe-b Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 21:45
      Karmiac jadlam praktycznie bez przerwy. Nie zaszkodzilo to figurze, wrecz nawet
      waze nieco mniej niz przed ciaza.
      • lamborgini1 Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 21:53
        To szczesciara z Ciebie:) Ja urodzilam 4 tygodnie temu i tez duzo jem(chyba
        nawet wiecej niz w ciazy). W ciazy przytylam 11kg, a 2 tygodnie po porodzie
        wazylam juz 9kg mniej:) Teraz waga stanela w miejscu i mam nadzieje,ze mimo
        mojego apetytu nie zacznie wzrastac! Pozdrowionka dla wszystkich glodomorkow;)!
    • marcelowamama Re: karmienie a potworny apetyt 19.12.05, 22:14
      Witajcie bratnie dusze!!!
      Nigdy przedtem nie jadłam tak dobrze jak teraz. W zasadzie od kilku lat
      notorycznie dbałam o to, żeby utrzymać wagę i często szłam głodna spać w myśl
      zasady, że podstawą odchudzania jest eliminacja kolacji.
      Już w ciąży cieszyłam się, że wreszcie koniec tych utrapień i przynajmniej przez
      kilka miesięcy sobie "poużywam". Plan był taki, że zaraz po powrocie miała być
      gimnastyka i szybki powrót do sylwetki sprzed ciąży.
      Niestety okazało się, że musiałam mieć cesarkę i w związku z tym gimnastyka
      odpadła. Dodatkowo na początku miałam problem z pokarmem i robiłam wszystko,
      żeby rozpędzić laktację - między innymi dbałam o dobre odżywianie.
      Teraz synek ma 3 miesiące. Od początku nie miał ani jednej kolki, na nic nie
      jest uczulony, a ja staram się urozmaicać codzienne posiłki tak, żeby jadł
      wszystko, czego mu tylko potrzeba. Jem w zasadzie wszystko, dość często, a
      ponieważ karmię też w nocy, to i kolacje zajadam solidne...a za miesiąc do pracy
      i nie wiem jak to będzie, bo nadal wyglądam jakbym była w ciąży.
      Najbardziej mnie boli to, że nie mam ubrań i będę musiała sobie skompletować
      nową garderobę na potzreby pracy.
      A może jednak wezmę się za dietę???
      • esi1 Re: karmienie a potworny apetyt 20.12.05, 10:57
        Ja karmię teraz drugie już dziecko i też jak za pierwszym razem mam ogroomny
        apetyt. Zwłaszcza na słodycze. Teraz nie muszę się hamować, ale starsze dziecko
        miało sporą alergię i nie mogłam jeść bardzo wielu rzeczy i doszło do tego, że
        jadłam cukier w kostkach, tak bardzo chciałam słodkiego
    • jadrom Re: karmienie a potworny apetyt 20.12.05, 15:05
      Ja również jem jak wilk. Urodziłam 2,5 tygodnia temu córeczkę 4200 gramów i
      teraz jem więcej niż w ciąży. Niestey w ciąży przytyłam 20 kg i teraz to jest
      na prawdę problem, w co się ubrać. Po porodzie zgubiłam 11 kg, ale zostało mi
      jeszcze 9 kg. Przecież to jest strasznie dużo !!!! Jak próbuję się oszukać i
      nie zjeść kolacji, to w trakcie nocnego karmienia wcinam kanapkę plus jabłko.
      Jestem przerażona i martwię się czy ja kiedykolwiek schudnę. Chyba trzeba
      jednak mniej jeść, żeby dziecko "odsysało" te zapasy. Ale ja nie bardzo mogę,
      bo mam anemię po porodzie, niedobór żelaza, lekarz kazał się dobrze odżywiać,
      więc nie bardzo mam wybór. Pozdrawiam wszystkie mamy.
    • kayah73 Re: karmienie a potworny apetyt 20.12.05, 15:09
      A ja wczoraj bylam u lekarza, ktory mnie opieprzyl ze za szybko schudlam. Mloda
      ma 6 mies, ja waze moze ze 2 kg mniej niz przed ciaza. Do zrobienia mleka
      potrzebne jest 800 kalorii, normalne jest wiec, ze sie duzo wiecej je. Z zasady
      ma sie jesc wiecej niz podczas ciazy. Tak wiec wszystko ok z Toba. :)
    • niewinna Re: karmienie a potworny apetyt 20.12.05, 15:22
      Hej! Ja strasznie wcinałam po porodzie karmiąc piersią ale u mnie to był duzy
      stres z powodu problemów z karmieniem i całej nowej sytuacji z dzieckiem.
      Jedzenie przez 3 miesiące było moją jedyną przyjemnością :-) Wiadomo człowiek na
      nic nie ma czasu na manicure , na czytanie , na sport to choć pączusia chwyci w
      biegu. Jak mała zasypiała to biegusiem do lodówki i leciały tłustości ....Teraz
      jestemy w 4 miesiącu i przyszedł czas opamiętania. W ciąży przytyłam 11 kg. Po
      porodzie spadło mi 6kg więc 5 mam w zapasie i te 5 ciągle mi wisi. Myślę , że
      dgybym nie wpierniczała tyle to bym zgubiła a tak po prostu stoję w miejscu. Ale
      teraz już sie troche unormowało i staram sie nie jeść tyle tym bardziej , że nie
      wiem ile jeszcze bede karmić piersią bo mała słabo przybiera. Pozdrawiam i myślę
      , że zachowując umiar w jedzeniu można karmiąc spaść z wagi:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka