Dodaj do ulubionych

Karmienie ściągniętym mlekiem- kilka pytań

20.12.05, 09:43
Witam!
Świadomie piszę tutaj, a nie na forum Karmienie piersią. Jak się zorientowałam, tam poruszane sa inne tematy, problemy z piersiami, dostawianiem, dieta, itp.
Ja karmię z butelki, odciągniętym swoim mlekiem (decyzja synka) i mam kilka konkretnych pytań.

1. Jak utrzymac ciepłe mleko na spacerach? Szczególnie teraz, zimą? Co sie najlepiej sprawdziło?

2. Podczas dłuższych wyjść (czasem nie ma nas w domu i 6 godz.) jak rozwiązać sprawę odciągania? Jak sobie z tym radziłyscie? U kogoś można wyjść do łazienki, a w mieście?

3.Jak to jest z butelkami, ile ich macie? Ile zabierac na spacery (dłuższe)? Czy może jedną i sciągac w tą sama? A jak nie ma możliwości umycia?

Chętnie poczytam jeszcze inne złote rady,
Mój synek ma 5 miesięcy.
Dzieki!
Obserwuj wątek
    • agatkaros Re: Karmienie ściągniętym mlekiem- kilka pytań 20.12.05, 10:03
      Witaj. Mój synek ma 5 i pół miesiąca, ja wróciłam już do pracy i też ściągam
      pokarm, a niania karmi go butelką. Mój Kacper wcina już zupki, kaszkę i
      deserki, ale piersią też go karmię. Ja ściągam pokarm w pracy, trzymam w
      pojemniczkach via avent.
      Na spacery czy na dłuższe wyjścia zabieram mleko bardzo mocno podgrzane,
      wkładam butelkę do opakowania, co niby ma ciepło trzymać, ale tak do końca to
      nie jest prawda. Trzyma ciepło, nie można powiedzieć, ale jak dla mnie za
      krótko. Jak podaję małemu mleczko po ok. 3 godzinach, to jest ledwo ciepłe, no
      ale nie zimne, więc wypije.
      Nie miałam takiej sytuacji, żebym musiała ściągać pokarm poza domem, tzn. w
      mieście, ale jak tak sobie myślę, to jest na to rada. Wszystko zależy od tego,
      jaki masz laktator. Ja mam taki, co można go podłączyć do sieci i na baterie
      (medela), jestem z niego bardzo zadowolona. Jakbym była w mieście, to
      usiadłabym w samochodzie i ściągnęła pokarm tym laktatorem używając funkcji na
      baterie.
      Jeśli chodzi o ilość butelek, to ja mam tak: 1 do mleczka, 1 do kaszek, 1 do
      soczków, 1 do herbatki. Oczywiście, każdą z nich można stosować zamiennie, bo 1
      z nich ma smoczek trójprzepływowy, wiec wszystko z niej można podać. Mam
      nadzieję, że choć trochę Ci pomogłam.
      Pozdrawiam
    • monika701 Re: Karmienie ściągniętym mlekiem- kilka pytań 20.12.05, 23:47
      Ja karmilam w ten sposob przez 3 miesiace ale nie wiem czy spodobaja ci sie moje
      odpowiedzi.
      1. Jak utrzymac ciepłe mleko na spacerach? Szczególnie teraz, zimą? Co sie najl
      > epiej sprawdziło?
      Nie ma takiej mozliwosci chyba ze zaczniesz nosic termofor. Mozesz trzymac
      butelke w steropianowym termosiku a nastepnie lekko podgrzac w goracej wodzie
      np. z kranu w ubikacji bo mam nadzieje, ze nie chcesz karmic na mrozie.

      2. Podczas dłuższych wyjść (czasem nie ma nas w domu i 6 godz.) jak rozwiązać s
      > prawę odciągania? Jak sobie z tym radziłyscie? U kogoś można wyjść do łazienki,
      > a w mieście?
      Najlepiej zrezygnowac z dluzszych wyjsc a jezeli sie nie da to pozostaje
      zabieranie laktatora i odciaganie w ubikacji...Poza tym mozesz sprobowac
      sciagnac wiecej i zabrac 2 butelki ze soba.

      3.Jak to jest z butelkami, ile ich macie? Ile zabierac na spacery (dłuższe)? Cz
      > y może jedną i sciągac w tą sama? A jak nie ma możliwości umycia?
      Duzo. Chyba 6 lub 7 malych i jakies 5 duzych Aventu. Jezeli masz zamiar sciagac
      na spacerze to powinnas zabrac czysta wysterylizowana i zlozona butelke ze soba.
    • akjs Re: Karmienie ściągniętym mlekiem- kilka pytań 21.12.05, 14:51
      zamiast zwyklych butelek mozna uzywac sterylizowanych jednorazowych torebek na
      pokarm
      sciagac i karmic mozna bezposrednio z torebki przy pomocy specjalnej butelki,
      na ktora sie zaklada torebke (butelki nie trzeba sterylizowac)
      odpada wtedy problem ze sterylizowaniem butelek,
      wystarczy ewentualnie miec przy sobie kilka smoczkow,
      a zeby podgrzac mleczko wystarczy pomoczyc torebke w cieplej wodzie

      a jesli chodzi o dluzsze wyjscia: w drugim miesiacu nawet 4 godziny przerwy to
      bylo dla mnie za dlugo,ale pod koniec czwartego szesciogodzinne zdarzaly sie
      juz dosc czesto, bez wiekszych konsekwencji
    • coronella Re: Karmienie ściągniętym mlekiem- kilka pytań 21.12.05, 15:29
      dzieki dziewczyny.
      ja juz od dluzszego czasu sciagam, ale jeszcze do niedawna zdazaly sie mojemu synkowi przeblyski, i z piersi tez jadl. Teraz karmie piersia juz tylko w nocy, a w dzien z butelki.
      jest to dla mnie zupelna nowosc, bo corka butelki nawet nigdy nie miala, od razu zaczela pic z kubka i slomki.
      Coraz czesciej zdazaja mi sie dluzsze pobyty poza domem, nawet 6-8 godz. Zabieram wtedy laktator, ale nie cierpie tego, zleje sie tym mlekiem, bleee.
      Sterylizatora nie mam, i nie uwazam go za konieczny zakup, szczegolnie dla 5 miesiecznego dziecka, ktore i tak wszystko co pod reka bierze do buzi.
      Myje butelki woda, a wieczorem przelewam wrzatkiem.

      Jakos bedziemy sobie dawac rade :) najgorsze jest to stygniecie mleka na spacerach.
      • ewcik29 Re: Karmienie ściągniętym mlekiem- kilka pytań 21.12.05, 22:28
        Mój synek ma już prawie 8,5 miesiąca. Karmię go z butelki w trakcie dnia od
        czasu jak skończył 3,5 m-ca. Wtedy przestał ssać cycusia w dzień, w nocy na
        szczęscie ssie pierś. Ja odciągam pokarm 2-3 razy dziennie po 200-260ml (do
        zera). Zwykle odciągam co ok. 6 godzin i jak chcę gdzieś wyjść to sobie układam
        czasowo. Jak przeciągnę 1-2 godziny to nic się nie stanie. Mam laktator Aventu.
        Jest doskonały i pośrednio stąd tyle mleka naraz. Pobudza dodatkowo produkcję
        mleka dzięki silikonowej nakładce. W trakcie odciągania dodatkowo masuję
        brodawki, aż poczuję napływ mleczka i wtedy dalej odciągam. Wcześniej miałam
        laktator Medela ręczny i 160ml to był maks... Odciągam bezpośrednio do butelek
        Aventu, zakręcam korkiem ze smoczkiem i daję do lodówki. Zawsze staram się mieć
        zapas 200-300ml na drugi dzień, żeby nie odciągać pod presją, że dziecko jest
        głodne.
        Mam 3 butelki po 260ml i 2 butelki małe. Smoczki mam 3szt trójki i 2 szt
        trójprzepłwowe. Ja jednak sterylizuję po każdym odciąganiu zarówno butelki, jak
        i laktator, pomimo, że dzieciak goni po podłodze i bierze wszystko do buzi...
        Robię tak, bo chcę uniknąć namnarzania bakterii w mleku, które jest doskonałą
        pożywką. Szczególnie, jak mleko wyciągnę z lodówki, podgrzeję i stoi, bo mały
        pije na raty. Mam sterylizator mikrofalowy też Aventu i jest jak dla mnie
        wygodniejszy od wrzątku bo się non stop parzyłam:)
        Jeżeli chodzi o wyjścia to podgrzewam mleko i owijam pieluchą tetrową, a potem
        wsadzam do plecaka (plecak ma taki wkład gąbkowy i dodatkowo zabezpiecza przed
        ochłodzeniem). Mam też ten styropianowy pojemnik ale jak dla mnie jest
        beznadziejny. Mam też podgrzewacz samochodowy philipsa, ale użyłam jak do tej
        pory tylko raz.
        Pozdrawiam Cię :)
        E

        Mój Kamilek ma...
        Galeria:)
        • wiotka_trzpiotka Re: Karmienie ściągniętym mlekiem- kilka pytań 21.12.05, 22:34
          naprawdę nie macie nic innego do roboty niż sterylizowanie butelek
          kilkumiesięcznym dzieciom? a jak kiedyś niw ysterylizujecie to padną trupem na
          miejscu i wtedy będzie płacz...
          • ewcik29 do wiotka_trzpiotka 22.12.05, 08:42
            Jak odciągam mleko i to mleko leży wiele godzin w lodówce, potem wyciągam go i
            leży dalsze kilka godzin w temp. pokojowej. Kilka razy go podgrzewam bo dziecko
            pije na raty - taka jego uroda. To jak sądzisz? Jak szybko namnożą się
            bakterie?? To jest żywność i należy traktować ją nieco inaczej niż bakterie na
            podłodze czy zabawkach!! Dlaczego słoiczek z jedzeniem trzymasz maks. 48h i to w
            lodówce (zalecenia producenta)?? Przecież możesz tego nie robić tego... Trzymaj
            poza lodówką bo po co tak dziecko izolować!!!
            Jak podaję dziecku mleko od razu po odciągnięciu to nie sterylizuję butelki,
            nawet nie przelewam wodą przegotowaną tylko myję pod wodą bierzącą z detergentem
            i tyle. Tak samo jak podaję soczki albo mleko sztuczne bo dziecko to od razu
            zjada. Ale to nie jest to samo, co z żywnością przetrzymywaną dłużej!!!!
            Tak samo nie parzę jego zabawek i pozwalam raczkować po całym domu. Czasami
            różne rzeczy lądują w buzi malca (łącznie z kapciami), ale się tym nie przejmuję...
            Zastanów się zanim skrytykujesz czyjeś postępowanie. Poza tym to ja wychowuję
            swoje dziecko i to ja decyduję co jest dla niego dobre...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka