Dodaj do ulubionych

Przenikanie do pokarmu

08.02.06, 10:34
Właśnie przeczytałam wątek o kawie, gdzie dziewczyny piszą, że można pić i
najlepiej zaraz po karmieniu bo 2-3 godziny później już nie przenika do
pokarmu....Jestem fizjologiem i szczerze mówiąc nie rozumiem tego- chyba
jeśli coś przechodzi do pokarmu to przechodzi i już?A co takiego ma sie
wydarzyć podczas tych 2-3 godzin z tą kawą? Znika??Skoro juz jest w
organizmie to chyba przeniknie tak czy inaczej....Nie rozumiem....
Obserwuj wątek
    • e.lisa Re: Przenikanie do pokarmu 08.02.06, 11:11
      cześć,wydaje mi się,że przenika do pokarmu wszystko co jemy i pijemy.Ja
      przedwczoraj wieczorem zjadłam bułkę z białym serem,który niestety nie był zbyt
      świeży.Moja malutka(11 dni)o 3 w nocy zaczęła mieć spore problemy z
      żołądeczkiem. Wydaje mi się że to przez ten cholerny ser.Te problemy objawiały
      się spinaniem brzuszka,płaczem,niespokojnym snem,problemami z kupką.Teraz
      wszystko wraca do normy ale jeszcze się trochę spina podczas karmienia.Także
      moim zdaniem ser przeniknął do pokarmu i karmiąc małą kilka godzin później ona
      niestety to odczuła.
    • saskiaplus1 Re: Przenikanie do pokarmu 08.02.06, 11:30
      Moim zdaniem to jednak logiczne - przecież mleko przy unormowanej laktacji nie
      robi się na zapas, nie? Piję sobie tę kawę i do czego ona ma przenikać, jak
      mleka najwyżej odrobina w awaryjnym "składziku"? A kiedy po jakimś czasie
      podłączam Młodego, to kofeiny w moim organizmie już nie ma albo jest niewiele.
      • sabi35 Re: Przenikanie do pokarmu 08.02.06, 12:58
        Mleko jest produkowane z krwi, więc praktycznie wszystko co się w niej
        znajduje, znajduje się w jakieś części w mleku, np. leki, alkohol, kofeina,
        trucizny itp. Kofeina i alkohol po określonym czasie z tej krwi znikają, więc
        lepiej jest pić kawę i wino np. zaraz po karmieniu (albo zaraz przed ;-) Ale
        bez paniki, nie ma tych substancji w mleku matki tyle, ile w wypijanym płynie.
        Dziecko ssąc pokarm nie wypija ani szklanki wina (bo we krwi są promile a nie
        procenty) ani szklanki kawy.
        Natomiast nie ma dowodów na to, że świeże pieczywo, smażone potrawy, błonnik,
        nieświeży ser czy nabiał z mleka krowiego do tej krwi się przedostają i szkodzą
        bezpośrednio dziecku. to pewnie jakiś przypadek. Takiej histerii dietetycznej
        jak w Polsce nie ma chyba w żadnym innym kraju, kto o czymś podobnym wie, niech
        się zgłosi ;-)))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka