Dodaj do ulubionych

synek w inkubatorze - jak nie stracić pokarmu?

19.03.06, 10:40
Witajcie Moje Drogie,

może któraś z Was miała podobny problem. Mój synek urodził sie za wczęśno
jest w inkubatorze /już ponad tydzień/, nawet przez chwile nie miałam go przy
piersi. Walczyłam o pokarm i rzeczywiście mi to się udało, a w 3-4 dniu
ściągałam nawet po 60 ml z jednej piersi, a teraz czuję, że piersi robią się
coraz bardziej puste - z trudem udaje mi się ściągnąć 30 ml.. Pokarm ściągam
co 3 godziny /z jednej piersi, na zmianę/, piję dużo płynów /hipp, inka,
bawarka, woda/. Jestem zrozpaczona, bo nie dość, że nie mam go przy sobie, to
może się okazać, że zanim synka wypuszczą ze szpitala ja nie będę mieć
pokarmu.... :(((

Błagam poradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • bamboo Pani Moniko... 21.03.06, 08:47
      Czy dobrze robię ściągając pokarm na zmianę z jednej tylko piersi? Teraz
      zaczęłam ściagać częśćiej, tj. co 2 godziny /nadal z jednej piersi/, a w
      nocy /24-6 godz./ co 3 godziny....
      • sabi35 Re: Pani Moniko... 21.03.06, 09:00
        Ja ściągałam co 3 godziny (również w nocy) w systemie 10-5-3 na pierś, czasem w
        nocy robiła 4 godziny przerwy. ściągałam z obu piersi! Odkąd mam Medelę z dwoma
        końcówkami ściągam tylko 15 minut równocześnie.
        Na początku miałam 20, 40, 60 ml ale po tygodniu 120, a teraz ściągam nawet
        240ml, ale to już czwarty miesiąc.
        • julca2 Re: Pani Moniko... 21.03.06, 11:10
          co znaczy system 10-5-3? bo ja tez sciagam pokarm ale zupelnie na wyczucie
          • julca2 do Sabi35 21.03.06, 12:09
            a co znaczy system 10-5-3? bo ja tez sciagam pokarm ale zupelnie na wyczucie
            • sabi35 Re: do Sabi35 21.03.06, 13:12
              Po 10 minut z każdej piersi, potem po 5 i po 3. Można też 10-7-5, ale to
              właściwie częste odciąganie a nie długie wzmaga laktację.
      • bamboo Re: Pani Moniko... 21.03.06, 11:54
        właśnie się dowiedziałam, że mały stracił na wadze, a przyczyną tego jest to,
        że w przeważającej częśći był karmiony moim mlekiem... już sama nie wiem, czy
        warto się starać, czy przzejść na bebilon....
        • sabi35 Re: Pani Moniko... 21.03.06, 13:10
          urodziłam dziecko w 31tc, też leżało w inkubatorze, potem w łóżeczku. Moja
          córeczka dostawała tylko moje mleko plus specjalny dodatek dla wcześniaków (W
          Niemczech Aptamil Milupy) aż do uzyskania 3,5kg. Na początku straciła
          klasycznie 10% wagi (urodziła się z 1495g), wagę urodzeniową uzyskała po 2
          tygodniach, potem dopiero przybierała 20-50g na dzień. Po odstawieniu Aptamilu
          też. Dziś ma miesiąc korygowany i waży 4,7kg.
          Jeżeli zadajesz sobie tyle trudu z odciąganiem, walcz, żeby dziecko dostawało
          twój pokarm, bo zawiera on nienasycone kwasy tłuszcowe i specjalne białka
          potrzebne do rozwoju mózgu i nerwów. Mleko matki chroni też dzieci przed
          martwicznym zapaleniem jelit.
          Pij herbatki laktacyjne: kminek, anyż, koper, pokrzywa, werbena cytrynowa, kawę
          zbożową i odciągaj na początku systematycznie co 3 godziny, aż do unormowania
          się laktacji.
          Powodzenia!
    • bamboo dziekuję 21.03.06, 18:00
      dziś pozwolono mi po raz pierwszy przystawić go do piersi! już został
      wyciągnięty z inkubatora. :) starał się jak mógł i naprawdę próbował ssać. mam
      więc nadzieję, że niedługo będzie z nami - będziemy dalej walczyć /a najwyżej
      będę go dokarmiać bebilonem/.
      • bonkreta Re: dziekuję 21.03.06, 18:17
        Trzymam za Was kciuki :-)
        A ściągałabym z obu piersi, w końcu im częstsza stymualcja, tym lepiej (chociaż
        karmiłam zawsze z jednej na raz).
    • monika_staszewska Re: synek w inkubatorze - jak nie stracić pokarmu 22.03.06, 18:18
      Proponuję odciągać wciągu dnia co dwie godziny, nocą co trzy, zawsze z obu
      piersi przy czym z każdej co najmniej 10-15 minut (bez względu na to czy mleko
      leci strumyczkiem czy pojedynczymi kroplami) bez przerwy najpierw z jednej a
      potem z drugiej albo naprzemiennie - 7 minut z jednej 7 z drugiej, 5 z jednej 5
      z drugiej, 3 z jednej 3 z drugiej. Ważne jest żeby odciąganie nie bolało i żeby
      spróbowała Pani nie myśleć o tym jak i ile mleka wypływa. I jeśli tylko jest
      moment, który może Pani wykorzystać na odpoczynek trzeba z niego skorzystać.
      Picie jest ważne (chodzi głównie o Pani organizm), ale bez przesady nie można
      dać się zwariować - płynów powinno być choć półtora litra, ale nie musi być
      dużo więcej. i proszę pić to na co ma Pani ochotę - bawarka nie ma jakiś
      zbawiennych oddziaływań. oczywiście raz czy dwa razy dziennie może to być napar
      z ziół mlekopędnych, ale nie musi. Natomiast herbatka z melisy czy syrop
      Melisal będą wskazane - jako wspomaganie uspokojenia :))
      pozdrawiam i w razie wątpliwości zapraszam na telefoniczny dyżur w redakcji :)
      monika staszewska
      ps. Przepraszam, że odpowiadam dopiero dzisiaj, ale stopniowo nadganiam
      zaległość w pracy po dłuższej nieobecności.
    • bamboo ku pokrzepieniu serc 07.04.06, 13:15
      Hej,
      piszę, żeby poprawić humor wszystkich zrezygowanym, zrozpaczonym, bo zanika
      pokarm, albo dziecko nie chce ssać /jak w moim przypadku - po karminiu butelką
      w szpitalu i inkubatorze/.
      Nam się udało! Franek od tygodnia jest karmiony wyłącznie piersią. Bardzo
      dziękuję Pani Monice oraz Pani Agnieszce Pietkiewicz konsultantce laktacyjnej z
      Gdańska za pomoc. :)Trochę łez mnie to kosztowałao, ale się udało. :))))
      Wszystkim mamuśkom życzę powodzenia i samych dobrych myśli! :)
      • monika_staszewska Re: ku pokrzepieniu serc 07.04.06, 16:05
        Gratuluję ! Wytrwałości i sukcesu!!
        pozdrawiam :)
        monika stszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka