nitka111
20.05.06, 10:37
Witam :), nie bardzo wiem gdzie ten post umieścić, ale może tutaj ktoś będzie
w stanie mi pomóc.
Synek ma trzy tygodnie, karmię go wyłącznie piersią i wszystko byłoby
cudownie, gdyby nie fakt, że zaczął boleć mnie kręgosłup. Ból jest na tyle
silny, że nie jestem w stanie wyjąć synka z łóżeczka lub go tam odłożyć, nie
mówiąc o wzięciu na ręce. W nocy korzystam z pomocy męża, który najpierw
pomaga mi wstać i usiąść wygodnie w fotelu, potem bierze synka, przewija go w
razie potrzeby i podaje do karmienia, potem nosi do odbicia i kładzie
zpowrotem. Jest to uciążliwei męczące dla nas obojga.
nie wiem czy mogę brać jakieś leki przeciwbólowe, a może są jakieś inne
sposoby żebym mogła normalnie funkcjonować. Byłam u lekarza dostałam zastrzyk,
który niewiele mi dał, ale wydaje mi się że ketonal to zbyt silny lek przy
karmieniu.
Miałam taki sam problem po pierwszej ciąży, wtedy diagnoza była: rozluźnienie
wiązadeł pod wpływem hormonów. Ponieważ stareszy synek nie chciał ssać, a ja
odciągałam mu pokarm, zdecydowałam się przejść na mieszankę. Ale teraz
chciałabym powalczyć o naturalne karmienie.
Czy jedynym sposobem jest przerwać karmienie??
Pozdrawiam Anita