azzure1
14.07.06, 20:49
Pierwszego synka karmiłam przez 10 m-cy bez żadnych problemów - pomimo, że był
alergikiem a ja nie wiedziałam o konieczności stosowania diety eliminacyjnej,
nigdy nie miał kolek ani nie ulewał.
Drugi synek ma 10 dni, ale jego sposób jedzenia i zachowania w trakcie i po
karmieniu jest zupełnie inny i trochę mnie niepokoi.
Pierś chwyta prawidłowo, i to w zasadzie jedyny plus. Je bardzo często, ssie
nieraz po 40 minut, a mimo to po 10, 15 minutach znowu chce ssać. Czasem wtedy
je, a czasem tylko trzyma pierś w buzi. Rozumiem, że pewnie chce się wtedy
przytulić, ale najczęściej je, jakby wcześniej nic nie zjadł. Je łapczywie,
sapie głośno, wierzga rączkami i nóżkami, często ma problem z wypróżnieniem,
kupki robi, jak to nazywa nasz pediatra, "jajeczniczki". Rzadko odbija,
natomiast prawie po każdym posiłku ma długotrwałą czkawkę. N8ie ulewa, ale
często zwraca małe ilości przetrawionego mleka. W dodatku chyba za mało śpi, w
ciągu dnia najdłuższy nieprzerwany sen trwa 1,5 godz, w nocy 3 godz.
Ja jem na razie tylko gotowaną wieprzowinę, ziemniaki, marchew, buraczki, ryż
z jabłkami, chleb z dżemem wiśniowym, płatki fitness, piję barszczyk, zieloną
herbatę, wodę mineralną i herbatkę dla niemowląt z kopru włoskiego. Czy taka
dieta może być przyczyną takiego stanu rzeczy (czyli nerwowe ssanie i problemy
z kupką)?
Drugie pytanie, to jak rozszerzać dietę, by zminimalizować ryzyko wystąpienia
skazy białkowej? Kiedy można zacząć jeść rzeczy typu sałata, ogorki, pomidory,
ser feta?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.