tatimikulska
05.09.06, 22:53
Witam,
Od dłuższego czasu mam poważny problem z prawą piersią - zaczeło sie od
zastoju który udało mi się opanować i w tej chwili pierś jest miękka,bez
zgrubień, ale ciężka i nie opróżniana do końca przez malą. Laktatorem udaje
mi się ściągnąć tylko odrobinę a mleko wypływa bardzo małą strużką , po kilku
ssaniach laktatora przestaje lecieć w ogóle. Brodawka jest zaogniona, taka
czerwona, piecze i kłuje, a ból rozchodzi się wewnątrz piersi aż do
mostka.Nikt do tej pory nie potrafi mi pomóc:gin mówią o zahamowaniu laktacji
(czego nie chcę), a laktatorka nie bardzo umiała mi doradzić co jeszcze zrobić
(przeszlam okłady, gorące kąpiele, masaże, okłady z kapusty).
Bardzo szkoda mi dzidzi bo ewidentnie mało jej leci z tej piersi: po kilku
pociągnięciach odrywa się i płacze i tak po kilka razy: chwyta brodawkę z
ochotą i po chwili płacze.
Bardzo proszę o pomoc, co jeszcze mogę zrobić?Bardzo chcę karmić piersią!
Może powinnam zrobić posiew mleka? Czy pleśniawki u małej mogły spowodować
infekcję grzybiczą?