Dodaj do ulubionych

Brak pokarmu rano

IP: *.* 05.04.01, 17:26
Dziewczynyzadzwoniła do mnie zrozpaczona koleżanka ze Szwecji, która ma miesięczną córeczkę. Ma problem z karmieniem małej w godzinnach późnoporannych. W nocy ma bardzo dużo pokarmu (powodzie w łóżku), raniutko też nieźle. Natomiast około godziny 8.00 - 9.00 zaczyna się Meksyk. Mała possie chwilę, potem chyba jej pokarm nie leci, bo puszcza pierś, zaczyna płakać, macha głowiną na wszystkie strony, jakby próbowała ponownie złapać, ale bez powodzenia. Ja miałam to samo z moim synkiem, ale cały dzień. Po miesiącu okazało się, że Szymek w ogóle nie przybiera na wadze. Ania ma to tylko rano, ale odkąd to się zaczęło, Karolina słabiej przybiera na wadze. Wiążemy więc całą historię ze słabszą "produkcją" mleka w tych godzinach. Dodam, że piersi są wtedy bardziej miękkie, niż np. w nocy, czy po południu. Proszę o radę dla mojej przyjaciółki. Ona nie chce przerywać karmienia, ale nie wie, co ma z tym robić. Ja nie umiałam sobie z tym poradzić, zaczęłam dokarmiać synka przez rurkę. Ssał pierś, a w kąciku ust miał cieniutką rurkę, mleko leciało ze strzykawki, jednocześnie się najadał i pobudzał laktację - nota bene polecam mamom, które nie mają siły walczyć, a nie chcą przerwać karmienia na dobre. W ten sposób karmiłam do 6 miesiąca, a potem jeszcze 3 miesiące z butelki i z piersi. Poleciłam ten sposób też Ani, ale może macie jakieś inne rady? Pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Brak pokarmu rano IP: *.* 09.04.01, 00:44
      Karmiłam bliżniaki przez ponad rok i długo mogę opowiadać o wszelkich trudnościach.Najważniejszy jednak jest spokój. Kiedy go trudno osiągnąć, polecam wspomaganie w postaci herbatek wspomagających laktację: koperek włoski, anyż i melisa. To przede wszystkim uspokaja. Trzeba uwierzyć w siebie. Laktację pobudza też regularne odsysanie pokarmu, więc nie należy robić długich przerw. Jednym z leprzych sposobów stosowanych przeze mnie było położenie się z dzieckiem, udostępnienie piersi i relaks za wszelką cenę, oraz determinacja. Wyobraż sobie, że jesteś na pustyni, a dzecko trzeba nakarmić i nie ma żadnych innych możliwości poza piersią ( w tobie cała nadzieja).
      • Gość: guest Re: Brak pokarmu rano IP: *.* 11.04.01, 15:08
        Ewo,Ja też karmię bliźniaki (mają już 3 m-ce) ale dokarmiam je mieszanką. Kiedy w piersiach nie ma juz pokarmu dziewczynki nie chcą dalej ciągnąć tylko płaczą, wiją się, łapią i puszczają brodawki, co boli. POza tym, wydaje mi się, że pozwalanie im trwać przy piersi cały dzień wcale nie zwiększa laktacji, bo nadal musze podawać im butelkę żeby je uspokoić i pozwolić zasnąć. Jak myslisz, czy według Twego doswiadczenia mam jeszcze szanse, zeby karmic je wyłącznie piersią??? Chętnie usłyszałabym o Twoich problemach może to dodałoby mi sił do prób (szczerze mówiąc trochę się już zniechęciłam). Jesli wolisz, napisz do mnie na maila. Będę wielce dźwięczna ;-)
    • Gość: guest Re: Brak pokarmu rano IP: *.* 03.08.01, 09:24
      Agata, poradź swojej przyjaciółce, żeby w nocy sama się dopajała mineralną czy czym tam chce. ja też miałam podobny problem, więc przy łóżku stał termos z owocową herbatką, z którego pociągałam sobie, gdy mała ciągnęła mleczko. Obieg zamknięty.
    • Gość: guest Re: Brak pokarmu rano IP: *.* 03.08.01, 10:26
      Może tez zioła na laktację (specjalne zestawy) i / lub piwo karmelowe bezalkoholowe? To podobno dziala. U mnie niestety nic nie zadziałało! Nawet stymulacja przez odciąganie oraz metoda jaką stosowała Agata (pierś + sonda do buziaczka i strzykawka) ja próbowałam ale skończyło się na 1 miesiącu! Po USG okazało się, że nie mam wystarczająco obfitej tkanki gruczołowej aby mieć normalną laktację...ale to już inna bajka (czy raczej horrorek!).EWA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka