Cześć!Długo nasiłam się z zamiarem napisania tego postu!bardzo się bałam,że pomyślicie,że jestem nienormalna

Ale zapewniam Was ,że ze mną wszystko w porządku-mam tylko potworną depresję,że nie karmię córeczki piersią.Mała nie chciała ssać-odciągałam ponad miesiąc-ale pomimo mojego trudu mleczko stopniowo zanikało-teraz mam w piersiach zaledwie parę kropel

Corka od trzech tygodni jest na butli,a ja nie mogę się pogodzić,że jej nie karmię naturalnym mleczkiem.Naprawdę nie moge przestać o tym myśleć...nie moe patrzeć na kobiety,które karmią piersią-mam wtedy łzy w oczach...czuję się gorsza-przeciez przeważająca większość kobiet teraz karmi!I ich dzieci są szcZęśliwsze niż moje-mają to co najlepsze-moja córka od początku jest na przegranej pozycji!Błagam nie myślcie,że ze mną cóś nie tak!Poprostu ponad wszystko chcę aby Zuzia piła choć trochę naturalnego mleczka-cholernie mi na tym zależy...i tak sobie pomyślałam,że może można gdziś kupić mleczko kobiece???kupiłabym za kazdą cenę!!!I naprawdę zapewniam Was,że jestem normalna...Załamana Kasia.