Gość: dziubulek1
IP: *.*
17.02.03, 16:16
Cześć. Wreszcie mam czas, żeby to napisać. To śmieszne, karmię małego już od ponad roku (15 mies.), a od kilku mies. męczą mnie uporczywe rany jednej brodawki. Wiem, co pogarsza sprawę: ciągłe ssanie (gdy młody ząbkuje), odciągacz (już nie używam). Stosowałam Bepanthen, Oxycort (młody na ten czas odstawiony, za radą lekarza), własny pokarm, wietrzenie, a nawet Aphtin (przeczytałam, że to może od pleśniawek). Nie używam wkładek do biustonosza. Raz jest lepiej, raz gorzej. Czasem (na kilka dni) ranki zabliźniają się całkiem. Myślę, że nie ma problemu z techniką karmienia (bo by "wyszedł" od razu i na obu piersiach). Co to może być? Czy ktoś może mi pomóc?