Dodaj do ulubionych

Jednak mam dokarmiać

29.12.06, 10:46
Witam, założyłam nie tak dawno wątek o tym jak moja córcia słabo przybiera na
wadze. Pediatra po miesiącu cotygodniowego ważenia kazała dokarmiać mlekiem
modyfikowanym dwa razy dziennie. Wcześniej zasugerowała, że może przyczyna
leży po stronie techniki ssania, czy też złego przystawiania do piersi.
Spotkałam się z konsultantką laktacyjną która stwierdziła ze jest wszystko ok.
Najpierw próbowałam dokarmiać własnym pokarmem ale tego okazało się ,że jest
nie za wiele. Lekarka kazała mi podać najpierw swoją pierś dziecku a potem
modyfikowane. Tyle , że jest problem bo moje dziecko nie chce tego
modyfikowanego jesc, płacze się, wygina. Czy to możliwe, że ona się jednak
najada moim mlekiem, nie jest głodna i dlatego nie chce butelki?? A mały
przyrost wagi może ma inną przyczynę??
Obserwuj wątek
    • maff1 Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 12:28
      spotkałas sie z konsultantem ? czyli osoba z dyplomem IBCLC czy tez z doradcą -
      położną która zajeła sie problemami laktacyjnymi?
      nie chce mi sie wiwerzyć by konsultant IBCLC przeszedł do porzadku dziennego ze
      dziecko mało przybiera i jest ok. I nie szuka razem z tobą przyczyny tego stanu.
      Czyli pozostawia ciebie bez wsparcia.
      • justajar Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 13:03
        niestety na konsultantke IBCLC z bonamater mnie najzwyczajniej w swiecie nie
        stac ( wizyta domowa 300 zl), a nie mam jak dotrzec z malym dzieckiem na
        miejsce do poradni w tych godzinach co te panie oferuja. Skorzystalam wiec z
        uslug poloznej. Napisalam , że ona uwaza ze wszystko jest ok z technika ssania
        i przystawianiem do piersi, a nie ze dziecko malo przybiera i to jest ok. Dla
        mnie ta sytuacja jest ogromnie trudna, bo chcialam karmic piersia i chce nadal,
        tylko swiadomosc ze moze robie dziecku krzywde ( nie wiem moze mam slaby
        pokarm, moze jest go za malo) te checi mi skutecznie odbiera.
        • maff1 Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 13:59
          no tak. Czyli mieszkasz po za granicami warszawy - bo o ile wiem taka cena
          wystepuje w tym przypadku.
          Moze pomyśl o wizycie w poradni (jak pewnie wiesz jest duuużo tańsza) w
          weekend - wtedy godziny przyjmowania są wczesniejsze.
          Mozesz jeszcze skorzystać z poradni w szpitalu na żelaznej - godziny
          przyjmowania 8-13.
          www.szpitalzelazna.pl/index.php?id_page=103
          podobno dają dłuzsze terminy - ale umów sie, bo Twój problem nie jest alarmowy,
          (kilka dni niczego nie zmieni) ale wymaga konsultacji.
          Jednak stawiam ze twoja połazna nie zna sie na tym o czym mówi i twój problem
          przerasta jej skromną wiedzę.
          Ale, moze najpierw zadzwoń do pani Moniki ? moze ona coś poradzi - choć
          podejrzewam ze bez "oglądu" trudno coś powiedzieć.
          • maff1 Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 14:24
            > tylko swiadomosc ze moze robie dziecku krzywde ( nie wiem moze mam slaby
            > pokarm,

            karmiąc dziecko robisz mu krzywdę?
            Jest odwrotnie - dajesz dziecku to co najcenniejsze - kawałek siebie!
            Zaczynasz obwiniac siebie za powstały problem. Niesłusznie.
            Pokarm masz z całą pewnością dobry.
            A problem - mysle ze da sie rozwiązać. Przejsciowo, być moze trzeba twoje
            dziecko podokarmiac. ale to powinien ocenic specjalista laktacyjny. Lekarze,
            niestety, mało sie znają na problemach lakttacyjnych i zazwyczaj omijaja
            problem niskiego pryboru wagi - i zalecaja dokarmianie. Nie rozwiązują problem
            tylko buduja nad nim mostek
          • proffka Re: maff1 ma rację 29.12.06, 14:28
            położną ten problem z pewnością przerasta, ja byłam w podobnej sytuacji, lekarz
            zalecił dokarmianie z butli i się zaczęło - problemy zarówno z jedzeniem z
            piersi jak i z butli. Na prostą - dzięki konsultacji własnie w Bonamater na
            Żytniej - wyszłyśmy po ok. miesiącu - udało się odstawić butlę. Koniecznie
            zadzwoń do p. Moniki, na pewno nie zostawi cię z tym problemem.
            Może jednak uda Ci się zebrać jakoś te pieniądze? dokarmianie z butelki to
            przeciez kolejne wydatki, wcale nie małe.
            powodzenia
    • klytajmestra Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 15:37
      justar a czy pediatra wykluczył(a) możliwość bakteryjnego zapaleni układu
      moczowego, u nas synek zaczął mniej jeść i kiedy zauważyłamo, że mały przybrał
      za mało na wadze poszłam do lekarza, ale zanim pomyślelismy o dokarmianiu czy
      to własnym mlekiem w butli(mam bardzo dużo pokarmu)czy sztucznym lekarz kazał
      zrobić posiew moczu - i dobrze bo okazało się że mamy 3 bakterie młody dostał
      antybiotyk i zwalczyliśmy choróbsko później (już po tyg) wrócił mu apetyt (i to
      jaki) i zaczął ładnie przybierać na wadze!
      • justajar Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 17:28
        Zrobilam ogólne badanie moczu jak narazie. Wyszło dobrze, ale jutro mam zamiar
        zrobić posiew ( oczywiście jak uda mi się złapać) bo właśnie już od kilku osób
        słyszałam , że niski przyrost może być spowodowany przez zum. Szkoda tylko, że
        moja pani dr o tym nie pomyślała tylko kazała dawać butlę.
        Śmiesznie bo jestem teoretycznie z Warszawy ( Białołeka) ale panie z Bonamater
        traktują to jako okolice Wawy więc stąd to 300 zl. Może w przyszłym tygodniu
        uda się mężowi urwać z pracy i wybierzemy się na Żytnią
        • maff1 Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 18:00
          > Śmiesznie bo jestem teoretycznie z Warszawy ( Białołeka) ale panie z
          Bonamater
          > traktują to jako okolice Wawy

          to ciekawe, bo za wizyte w obrebie w-wy biorą 200zł. Więc kwota 300 jest
          dziwna. Podejrzewam ze ze albo doszło do nieporozumienia, albo mieszkasz na
          baaardzo dalekiej białołece. Mnie mówiły ze ze cena gabinetowa powinna zachecic
          do przyjazdu do nich, natomiast wizyty domowe trwaja zazwyczaj 2 godz (bo
          pacjentka rozprasza sie bedac we własnym otoczeniu, jakies telefony, komentaze
          męza, czasem rodzice...), + dojazd (dojazd na białołeke i powrót to koszmar)
          tam i z powrotem + stres zwiazany z jechaniem po nieznanej okolicy - plan
          warszawy i mapy nawigacyjne wielokrotnie przekłamują nowe osiedla. Srednio czas
          poswięcony JEDNEJ pacjentce wynosi od 3,5 - 4,5 godz. W tym czasie mozna w
          gabinecie przyjąć 4 pacjentki. I wobec tego cena dla mnie jest wytłumaczalna.
          Natomiast nie musisz jechac do BonaMater - mozesz przecież podjechać do
          szpitala na żelaznej w ciągu dnia. Link masz w moim watku powyżej.
          • magda8867 Re: Jednak mam dokarmiać 29.12.06, 21:12
            Mojej koleżanki córka też tak słabo przybierała na wadze. Badali ja ze
            wszysstkich stron, szukając przyczyny, koleżanka chodziła do bardzo dobrego
            lekarza w Krakowie. Po wszelkich konsultacjach jednak wyszło że mała sie najada
            z piersi tylko ma takie małe potrzeby. Do 5 mies. koleżanka karmiła tylko
            piersia a potem zaczęął dokarmiać mlekiem mod. Teraz jej córka ma 2,5 rolku i
            jest okazem zdrowia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka