Dodaj do ulubionych

Najada się czy nie?

06.01.07, 15:28
Jak to jest z tym karmieniem - całkiem już nie wiem. Mój mały ma 3 mce.
Karmię go piersią i dokarmian butelkę. Pierś potrafi ssać ok. 40 min.
odkładam do łóżeczka (śpi), po czym budzi się. Dopajam sztucznym - wypija ok.
60-100 ml!!Gdy ściagam pokarm z pieri mam go ok. 90ml. Wychodzi na to, że jak
ściągnę mleko wiem dokładnie czy jest najedzony czy nie. Jak Wy sobie
radzicie z tym? Skąd wiecie czy wasze maluchy są najedzone?? Dodam, ze mały
przybiera na wadze. Gdy karmię tylko piesią ssie mi co godzinę!
Obserwuj wątek
    • basiak6 Re: Najada się czy nie? 06.01.07, 16:51
      Nie sugeruj sie tym ile wypija pijac sztuczne mleko.
      Jesli przybiera dobrze na wadze to znaczy ze sie najada.
      Niestety czesto tak jest ze dzieci dokarmianie dlatego ze 'zjadlyby wiecej'
      bywaja przekarmiane po prostu. Moj synek tak mial, raz zdarzylo sie ze chyba
      tydzien dokarmialam go bo myslalam ze jest glodny, po karmieniu piersia zjadal
      po 60ml mieszanki, podczas tego tygodnia przybral strasznie duzo.
      Po pierwsze pokarm szybciej sie trawi, po drugie byc moze twoj synek potrzebuje
      wiecej czasu i czestszych karmien aby sie najesc, moj tez tak mial do okolo 4 mca.
      Ale nie uwazalam tego za wskazanie aby dokarmiac. Czasem chcial ssac po to aby
      possac bo np bolal go brzuszek, itp. Na samej piersi przybieral srednio, ale ok.
      Wolalam tak niz wiecej z dokarmianiem.

    • mika_p Re: Najada się czy nie? 06.01.07, 17:47
      Ja uznawałam, że to nie mój problem, tylko dziecka.
      Mialo mnie do dyzpozycji na żądanie, w niemal nieograniczonym czasie - i to w
      jego interesie było sie najeść.
      Odciagałam wyłącznie do kaszki dla starszej dziewczynki. No i na moje wyjścia.
      Do głowy by mi nie rpzyszło dokarmiac, odciagac i dokarmiac dziecka, które
      wyglada na najedzone po karmieniu i doibrze przybiera na wadze.
      • marcelin4 Re: Najada się czy nie? 07.01.07, 11:41
        Już nie mogę sie doczekać, kiedy będzie jadł co 3 godziny. Teraz wydaje mi sie,
        że nic nie robię tylko go karmię :-( Czasami ściagam pokarm i go karmię bo jest
        szybciej - też czasami muszę odpocząć...Temat poruszyłam bo mam też problem ze
        spaniem w dzień - chciałabym wprowadzić metody opisane w "Uśnij wreszcie", ale
        muszę mieć pewność, że mały nie jest głodny. Może przyjdzie w końcu dzień że
        zrozumię potrzeby synka :-) Dzięki dziewczyny!
        • mika_p Re: Najada się czy nie? 07.01.07, 12:31
          To może nieprędko nastąpić.
          A "usnij wreszcie" uwqażam za horror. Naprawdę rozważasz zostawianie
          niemowlecia samego (wchodzenie co kilka minut na moment to tylko uspokajacz
          sumienia mamy) żeby nauczyło się zasypiać zmęczone płaczem? Zresztą, z tego co
          wiem, autor w ksiązce pisze, że minimum to pół roku :| twoje dziecko ejst dwa
          razy młodsze :|

          Ja wiem, ze fantastyucznie wygladają opisy z perspektywy miesiąca czy kwartału
          od zastosowania metody ("trzy dni popłakał i zasypia sam"), ale poczytaj, jak
          to wygląda od środka, w poniższym poście są 4 linki do 4 kolejnych watków
          zakładanych przez pewną mamę szkolącą dziecko "metodą", dzien po dniu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=37505701&a=37578419
          • marcelin4 Re: Najada się czy nie? 07.01.07, 19:38
            Zastanawiam się nad wprowadzeniem tej metody, ponieważ znajomi wprowadzili ją u
            swojej małej właśnie około 3 miesiąca i są zachwyceni - przemęczyli się tydzień
            (płacz i krzyki) ale teraz mają " z głowy" usypianie. Z drugiej jednak strony
            nie wiem czy dam radę słuchać płaczu mojego małego i nie reagować..:-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka