Problem z jedzeniem...

21.01.07, 23:44
Pani Moniko, Dziewczyny,
Proszę o pomoc i podpowiedź, bo sama już nie wiem co robić i co o tym
myśleć...
Właściwie prawie od samego początu miałam problemy z karmieniem małej (ur.
13.07.06), tzn. nie chciała jeść, mało przybierała na wadze, potem dodatkowo
wydawało mi się, że mam za mało pokarmu... Rozmawiałam kilkukrotnie z p.
Moniką, radziłam się Was tu na forum i dzięki temu minęło już 6 miesięcy, a
my dalej "cycamy", bez sztucznego mleka, chociaż ze względu na to małe
przybieranie na wadze (waga: 30.08 - 4075; 02.10 - 4610; 13.10 - 4790; 06.12 -
5515; 18.01 - 5850) już po 4 mcu wprowadziłam inne jedzonko ale generalnie
króluje cycuś. I znów pojawił się problem... myślałam, że kłopoty już za nami
ale... na ostatnim szczepieniu 18.01 okazało się, że Ninka spadła z siatki
centylowej i od 06.12 przybrała tylko 300 g!!! Co prawda urosła 5 cm ale ta
waga... Pielęgniarka, która ją ważyła i znajomi lekarze stwierdzili -
dokarmiać butelką i albo zrezygnować z cycusia, albo wprowadzić karmienie
mieszane... Pomyślałam w takim razie, że chociaż raz dziennie dam jej butlę
(straaasznie schudłam przy tym karmieniu i przy wzroście 171cm ważę 47 kg!
więc może to moje mleko jest niewartościowe???)ale Ninka za nic w świecie nie
chce nawet dobrze spróbować tego sztucznego pokarmu... Próbowałam już chyba
większości: Bebilon 1,2, Ar; Nan 1,2; Nan Ar, Bebiko Omneo, Enfamil 1, Ar,
Kaszka mleczno-ryżowa i przy wszystkich jest straaaszna histeria, z
ksztuszeniem się i odruchami wymiotnymi włącznie. Nawet metoda przetrzymania
trochę dłużej dla "większego głodu" nie skutkuje... Nie i koniec! Sama już
nie wiem co robić, odpuścic, czy walczyć dalej... Podawanie łyżeczką też nie
skutkuje, bo ona generalnie nie lubi jeść i przy kaszce czy zupkach też
strasznie marudzi... Herbatki też nie chce w żaden sposób pić, ani butlą ani
kubeczkiem... Czy znacie jakiś sposób by zachęcić ją do jedzenia, czy mam
czekać, aż sama "załapie"? Czy dać jej czas licząc na to, że z wiekiem się
poprawi??? Za trzy tyg. kazano nam przyjść na kontrolę z ta wagą i co jeśli
nie przybierze, przecież na siłę nikt w nią nie wleje... Proszę o pomoc!!!
    • sssheee Re: Problem z jedzeniem... 21.01.07, 23:49
      Acha, zapomniałam dodać, że waga urodzeniowa to 2810kg i długa na 55cm.
      Pozdrawiam :)
    • monika_staszewska Re: Problem z jedzeniem... 22.01.07, 17:31
      Ponieważ rozmawiałyśmy dzisiaj przez telefon to tylko pozdrawiam i czekam za
      tydzień na telefon, na sprawozdanie z placu boju :)
      monika staszewska
    • zuzina79 Re: Problem z jedzeniem... 23.01.07, 16:25
      Pani doktor, u mnie jest identyczny problem, mała ma 8 miesięcy i jedzenie to
      katorga - jak ją zachęcić ?? Ja już nie mam pomysłu... Pozdrawiam
      • monika_staszewska Re: Problem z jedzeniem... 24.01.07, 16:52
        Muszę Panią prosić o kontakt w czasie mojego telefonicznego dyżuru w
        redakcji "Dziecka" - musze wypytać Panią o kilka szczegółów żeby nabrać
        podejrzeń jaka jest przyczyna problemu.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska - jestem połozną, nie lekarzem
    • stroia Re: Problem z jedzeniem... 23.01.07, 18:56
      Hej!

      To nieprawdopodobne! Moja coreczka Ninka urodziła sie 18.09 z wagą 2400, teraz wazy 5600, jest totalnym niejadkiem, w zeszłym miesiacu pobiła rekord "małej wagi" 300 g. Nie chce sztucznego mleka, smoczka, butelki, herbatek, po wprowadzeniu nowości dostała gigant alergii. Dużo kosztuje mnie zmartwień jej brak chęci do jedzenia, jest długa na 68 cm, ale szczuplaczek. Jutro idziemy na badania krwi. Chciałam cie pocieszyc ze nie jestes sama:) i ja tez waze 47 kg!!!;)
      • sssheee Re: Problem z jedzeniem... 24.01.07, 00:42
        :))) Faktycznie, mamy podobnie :) Chociaż Twoja mała waży i tak trochę lepiej
        niż mój niejadek... Trzymam kciuki, za to Wasze jutrzejsze (a właściwie
        dzisiejsze) badanie i z góry współczuję Twojej małej Nince, niestety jest to
        dla malucha duży stres ale czego się nie robi dla zdrowia!:) My jutro robimy
        badanie moczu i zobaczymy co dalej. Walczę tak jak poradziła mi p. Monika,
        chociaż przyznaję, że nie udaje mi się to w 100%, bo np. kiedy czasem muszę
        wyjść, a mała zaczyna marudzić podczas mojej nieobecności, babcia podaje jej
        coś z zupek, chociaż są to śladowe ilości, niestety swojego pokarmu nie udaje
        mi się odciągnąć... A dzisiaj jeszcze dodatkowo straaasznie ulewała, no dawno
        tak nie miała, nie wiem jaka jest przyczyna, może to, że wczoraj najadłam się
        pączków, a dziś faworków, a dotychczas nie jadłam nic smażonego...
        • stroia Re: Problem z jedzeniem... 24.01.07, 12:29
          Ile razy je twoja Ninka w ciągu dnia? Siedzi już? Moja je średnio 8 razy, jak na razie odpadają słoiczki - ciągle miała problemy z alergią. Co poradziła ci Pani Monika? Pozdrawiam!!!!
          • sssheee Re: Problem z jedzeniem... 24.01.07, 18:36
            Hej, jeśli Twoje maleństwo jest z września to na te zupki, itp. macie chyba
            jeszcze trochę czasu. U nas na szczęście nie zaobserwowałam zadnych alergii,
            oprócz tej na jedzenie ;PPP zwanej inaczej niechęcią jedzeniową albo wstrętem
            do jedzenia ;p. Co do tego ile Ninka je w ciągu dnia to trudno dokładnie to
            określić, bo zależy to od - nie wiem sama od czego?... może od jej nastroju?...
            my mamy taki rozkład jedzeniowy: rano cycuś, potem między g. 11-12
            w "strasznych bólach" kaszka podana łyżeczką (ok.75ml i 3 łyżki kaszki ryżowej
            na mleku, przeważnie udaje mi się namówić ją co najmniej na połowę;)), potem
            cycuś (tak do napicia się chyba :), bo mała nie chce herbatek soczków itp.),
            znów cycuś, potem ok 16-17 zupka lub danie mięsno-warzywne, cycuś, wieczorem
            różnie w zależności od humoru albo kleik z owocami (ten z Hippa), albo zupka
            warzywna, albo przysmak na dobranoc Hippa, a najczęściej cycuś, w nocy 2-3 razy
            cycuś. Z P. Moniką uzgodniłyśmy powrót całkowicie do cycusia, żeby zobaczyć co
            z wagą. Tak jak pisałam powyżej prawie mi się to udaje :) w kazdym bądź razie
            walczę dzielnie :). A napisz mi jak sprawa wygląda u Was? Pozdrawiam :)
            • wiola_rom Re: Problem z jedzeniem... 24.01.07, 21:44
              Właśnie jestem na etapie nauki butelką, próbowałam różne mleka i butelki, nie
              chciał na początku nic, pluł, podziałało: butelka z aventu, bebilon posłodzony
              glukozą i dość ciepły, pije, aż mu sie uszy trzęsą!polecam avent i glukozę
Pełna wersja