mgksiezyc
10.02.07, 20:46
Witajcie!
Czytałam wątek o skazie białkowej dotyczący diety(ten w często zadawanych
pytaniach). I mam pytanie: czy nie lepiej jest przejść na butlę, kobiety,
które wracają do pracy przechodzą na modyfikowane mleka i szybko rozszerzają
dietę dziecka i jest ok. Mojej córeczce skaza wyszła szybko i położna
powiedziała, że to to i mówiła, żebym nie piła mleka i pochodnych oraz jadła
jaj. Dopiero miesiąc temu zaczęłam grzebać na internecie na ten temat i
umówiłam się do alergologa (wizyta za 2 tyg.), ale muszę sie przyznać, że
czuję, że nie podołam, czy to takie straszne odstawić małą od piersi.
Uwielbiam karmić ja piersią, ale męczymy się obie i jest mi bardzo żle, bo
zaczynam się dręczyć i mieć wyrzuty sumienia, jak patrze na jedzenie... Poza
tym, czuję, że mi brakuje witamin, przecież ta dieta wyklucza prawie
wszystko, czy moje mleko jest wówczas lepsze od modyfikowanego? Córeczka ma
kolki to ograniczam się do ziemiaków, chleba, sałaty, brokułów, marchwi, ale
to kropla w morzu...
Pozdrawiam