mama.pysi
07.05.07, 14:04
Mam do Pani prośbę o pomoc w sprawie mojego 8tyg. synka. Karmię małego od
początku piersią, ładnie przybiera na wadze (ur. 4100, 60cm, po 3tyg. 5kg, po
7tyg 6kg), nie ma problemów ze ssaniem i ilością pokarmu. Mały w miarę szybko
się najada, gdy mam dużo pokarmu odciągam, żeby nie łykał powietrza, dbam tez
o odbijanie dziecka po posiłku, uwazam na dietę, jeśli wprowadziłam jakis
nowy pokarm to w małej ilości i sprawdzałam reakcję. Teraz przejdę do sedna
sprawy: mały ma ogromne problemy z gazami. Po drugim tyg. zycia zaczęły się
te problemy. Dziecko oddaje cięzkie gazy, pręży się przy tym, czasem wybudza
i płacze, dochodzi nawet do tego, że przy dużej ilości gazów i próbach ich
oddania mały krzyczy, czerwienieje - jak w atakach kolki starszej córki
(dodam, że miała 3 m-ce duże kolki, nic nie skutkowało, po skończeniu 3 m-cy
przeszły samoistnie). Czasem kilka godzin trwa taki stan rzeczy. Dodatkowo
postawienie synka do pozycji pionowej powoduje, ze odbija jeszcze bardzo
ciężko. Stosowałam już różne preparaty bobotic, espumisan i magnesium,
niestaty nie widzę poprawy, czasem mam wrażenie, że jest jeszcze gorzej i te
ataki kolkowe są cięższe,dzisiaj odstawiłam espumisan, bo teraz dostawał ten
preparat. Mam pytanie, co jeszcze oprócz odciągania pokarmu, masaży - też
stosuję i owych preparatów dostępnych na rynku radzi Pani? Czy są jeszcze
jakieś metody, które mogą przyniesć maluszkowi ukojenie? Wspomnę jeszcze, że
stolce mały zaczyna oddawać raz na 3/4 dni, ale bez większego wysiłku, o
ładnej konsystencji, trochę większe ze względu na dłuższy czas bez
wypróżniania. Z góry dziękuję za wszelkie porady, pozdrawiam serdecznie
Pani imienniczka