anna_belle
08.06.07, 09:42
Dziewczyny mam pytanie praktyczne - czy dziecko na piersi można "przekarmić".
Mój mały wydaje się nie mieć zaworka w brzuszku - jest gotów jeść absolutnie
bez przerwy ( i mam tu na myśli energiczne ssanie i przełykanie a nie
dziumdzianie i przytulanie bo to by mi sprawę wyjaśniało). Zawsze jest
zainteresowany piersią i praktycznie nigdy jej nie wypluwa. Pokarmu mam dużo,
przybiera ładnie, ale że często ulewa, to zwykle jest tak, że to jednak ja
kończę karmienie (bo on by w życiu nie wyłączył ssania). Ostatnio skończył 6
tygodni i od 2 dni zgłasza się do jedzenia już po 20 minutach od skończenia.
Słowem ssie 20-30 minut i po 20 już chce znowu. A jak dostanie to ssie jakby
nie jadł od tygodnia. Czasem mam wrażenie, że synek po prostu nie ma w
brzuszku zaworka, który by powiedział "jestem pełen i zatankowany pod korek".
Słyszałam o skoku wzrostowym 6-go tygodnia, ale zastanawiam się czy karmiąc go
tak często nie zaszkodzę mu - w końcu dorosły jak się przeje to choruje?
Jakie macie doświadczenia? Jak często Wasze maluchy jedzą? Czy zdarza się że w
ogóle nie chcą skończyć? No i jak na wstępie - czy niemowlaka da sie piersią
przekarmić.