Dodaj do ulubionych

do beniusia79

02.07.07, 11:42
cześć! przeczytałam właśnie post fergi o tym,że karmi już rok; gdzie Ty
pisałaś o Twojej małej, która się sama odstawiła nagle, ja też rok karmię i
moja córa też ma podobne "objawy" odstawiania się z tym, że potrzebuje
jeszcze cysia do usypiania za to nie stanowi on już dla niej źródła jedzenia
czy picia, właściwie mogłabym już całkiem zrezygnować z karmienia, gdybym ją
nauczyła samą usypiać lub przez kogoś innego, ale jeszcze mi szkoda
skończyć....ale mam do Ciebie pytanie w związku z tym: jak tak z dnia na
dzień mała nie dostała Twojego mleka to co jej dałaś w zamian do jedzenia,
tak nagle sztuczne mleko? a może kaszkę? jak teraz wygląda jej jadłospis?
martwię się, bo moja w ogóle nie chce pić z niczego,jestem ciekawa, bo jakby
tak nie chciała już całkiem ssać, to muszę mieć jakiś plan alternatywny.....
a jak Twoje piersi zareagowały na takie nagłe odstawienie, bo przy stopniowym
odstawianiu wiem, że się same przyzwyczjają do produkcji mniejszej ilości
mleka...

pozdrawiam i proszę o kilka słów
Obserwuj wątek
    • elsy Re: do beniusia79 03.07.07, 15:15
      musiałam podbić pytanko bo spadło już niżej, beniusia zaglądasz jeszcze na
      forum? pozdrawiam ciepło
      • elsy Re: do beniusia79 05.07.07, 19:45
        znów podciągam wątek, bo liczę na to,że mi odpiszesz....bardzo mi zależy na tym
        • beniusia79 Re: do beniusia79 05.07.07, 20:03
          witam. juz odpisuje :) bedzie tego troche...
          maz uczyl corcie pic z butelki od dawna. gdy skonczyla 3 miesiace, maz dawal
          jej butle z odciagnietym mleczkiem (raz w tygodniu wieczorem). raz pila, raz
          walczyla i czekla az ja wroce z fitnessu.
          gdy mala skonczyla 9 miesiecy, zaczela zle sypiac w nocy. budzila sie co chwile
          na cyca, ja praktycznie nie spalam. przenieslismy wiec corcie do jej pokoiku i
          przed snem dawalismy jej butle ze sztucznym mlekiem. maz dawal jej butle, u
          mnie byl krzyk i szukanie cycusia. nie moglam jej juz wieczorami karmic bo
          strasznie mnie gryzla... karmilam wtedy jeszcze dwa razy w nocy i rano.
          musielismy zredukowac cycusia poniewaz karmilam mala do 8-9 razy na dobe i mala
          nie chciala przz to nic innego jesc-lekarz powiedzial zeby zredukowac karmienia
          (to pomoglo, mala zaczela w koncu jesc nowosci)... tak wiec na poczatku corcia
          strasznie za mna plakla, po tygodniu zaczela cieszyc sie na widok butelki
          (wypijala 250 mililitrow).
          po kilku tygodniach zaczelismy obcinac nocne karmienia. przestalam chodzic do
          malej w nocy, gdy plakala szedl do niej maz i podawal jej butle wody z odrobina
          mleka sztuczne. przez pierwsze dni byl krzyk, potem mala przestawala sie budzic-
          wiedziala, ze mama nie przyjdzie, ze nie bedzie cycusia i nie oplacalo jej sie
          budzic. gdy redukowalalm nocne karmienia, zaczelismy dosypywac kaszki do
          sztucznego mleka. mala wypijala i wypija 300 mililitrow. byla wiec najedzona.
          pozostaly wiec dwa poranne karmienia poranne. stwierdzilam, ze bede rano karmic
          corcie jak dlugo bedzie chciala. dostawala wiec cycusia gdy sie przebudzila.
          potem byla butla z kaszka, po 2 godzinych znow cycus. myslalam, ze bezie trwalo
          to wieki bo corcia caly ranek lezala praktycznie przy cycusiu. tak bylo tez i w
          srode tydzien temu. byly 2 karmienia i mala ciagle szukala cycusia. w czwartek
          wstala jak zwykle i o dziwo nie upomniala sie. po kilku godzinach tez nic. na
          drugi dzien to samo. pokazalam jej nawet cycusia, ona go sobie pomacala i
          poszla...
          • beniusia79 Re: do beniusia79 05.07.07, 20:08
            nie weim jak to mozliwe, ale mala nagle zapomniala o cycusiu... teraz gdy
            wstaje dostaje butelke z kaszka, kolo 10 kromke chleba z maslem, kolo 13
            obiadek, 16 deserek i 19 butla z mlekiem i kaszka. czasem mala budzi sie nad
            ranem-daje jej wtedy butelke z ciepla woda i mala zasypia. aha, gdy zaczelam
            redukowac kamrienia (9 miesiecy), corcia zaczela przyjaznic sie ze smoczkiem i
            tak jest do dzis. gdy jest smutna lub spiaca, cycka sobie smoczek, tuli sie do
            mnie i lapie mnie za brzuch albo cycusia....myslalam, ze bede miala jakis
            proble z piersiami, ale nic sie nie dzieje. maleja troche, jest w nich jeszcze
            mleko, ale nie bola i nie sa nabrzmiale.. mam nadzieje, ze jakos pomoglam...
          • fergie1975 pytanie praktyczne 05.07.07, 20:09
            jaka dziurka w jakim smoku?
            jaka kaszka i ile jej na ile ml?
            dzieki

            ps. do czego to doszło, żeby takie "herezje" na forum karmienie piersią :)
            • beniusia79 Re: pytanie praktyczne 05.07.07, 20:11
              ja rano daje smoka z duza dziurka-specjalna na kaszki, a kaszke daje rozna,
              zwracam uwage zeby nie byla zbyt slodka. wieczorem daje smoczek z mniejsza
              dziurka, zeby mloda pila wolniej. wieczorem pije zawsze lapczywie i sie
              krztusi...
              • fergie1975 Re: pytanie praktyczne 05.07.07, 20:12
                a nie pamietasz numeru smoka, no i nie napisalas jak rozcienczasz tą
                kaszkę ...plizzzzzz
                • beniusia79 Re: pytanie praktyczne 05.07.07, 20:18
                  gdybym to ja wiedziala jaki to rozmiar. to chyba z tych najwiekszych... ma
                  niezla dziurke... jest napisane, ze od 6 miesiaca, do kaszki i ma nr 2...a ten
                  z mala dziurka to jedynka. wlewam 200 mililitrow wody i na oko wsypuje kaszke.
                  jest dosyc gesta ale mozna ja pic i wychodzi 250 millilitrow. wieczorem wsypuje
                  tez na oko, ale mniej. dwie lyzki chyba i 5 lyzek mleka sztucznego (3).
                  wychodzi 300 mil. czasem daje malej kaszke do jedzenia, wtedy jest dosyc
                  gesta...
                  • fergie1975 no to- the last question 05.07.07, 23:56
                    a jakiej kaszki używasz?
                    dzięki
                    • beniusia79 Re: no to- the last question 06.07.07, 08:04
                      ostatnio bebiko
    • fergie1975 ja odpiszę 05.07.07, 20:06
      bo jestem też ciekawa.

      U mnie też sie synek na wieczór odstawił i są dni, że mu proponuję, ale właśnie
      ostatnio wieczorem nie i daję mu kaszę na dobranoc wielożbożowa bobowity
      łyżeczką o 20.00 na kolację. Ta kasza jest z mlekiem modyfikowanym.
      Potem około 22-23 musi być pierś (ta pora była od zawsze czy podawalam piers
      kolo 19-20 czy nie), i nad ranem to "w kółko".
      i ja sie krece w kółko, bo nie jestem gotowa żeby odstawić i nie wiem, więc tak
      na razie sobie badam teren :).
      Poczekam sobie miesiąc/dwa i zobaczę, nie mam potrzeby, nie wyjeżdzam nie muszę
      brać antybiotyków.
      A u mnie mleka modyf nie chce samego, chociaz rano w kaszy je. ani waniliowego,
      ani miodowego (te juz dla juniorów), naotwierałam tych paczek i teraz nie wiem
      kiedy zuzyje, ale to nie istotne.
      pomyslalam dzisiaj zeby dodac lyzeczke kakao, slodzone co prawda (bo nie
      slodzone gorzkie to chyba jeszcze gorzej), ale zmieni smak, no ale zasnął i
      sprawa sie odwlekła.
      pozdr.
      • elsy dzięki za odpowiedzi :)))))) 06.07.07, 00:13
        na Was zawsze można liczyć dziewczyny;

        widzę teraz, że u mnie chyba będzie problem, gdyż mała nie umie i nie chce za
        chiny ludowe pić przez smoczki i niekapki, nie podam jej więc mleka czy kaszki
        butlą, jedynie łyżeczką, ale kolejnym problemem jest mleko modyfikowane, też go
        nie zna; kiedyś ją dokarmiałam Bebilonem i piła go w zasadzie bez różnicy, ale
        to było kilka miesięcy temu, teraz pewnie zapomniała ten smak i nie będzie go
        chciała pić,
        jeśli chodzi o kaszki to ja gotuję mojej mannę, kukurydzianą lub czasem płatki
        owsiane na wodzie i dodaję do owoców, nie dawałam jej tych gotowych, bo są z
        mlekiem a na razie nie potrzebowałam jej dodawać sztucznego mleka, po kleiku
        ryżoym ją od razu zapiera, no i klops.... będę jej chyba musiała osobno
        rozrabiać mleko i dodawać do niego kaszkę ugotowaną na wodzie jak teraz; jest
        jeszcze taka fajna kaszka Nestle 8 zbóż bez mleka, ale też jej ten smak nie
        pasi :(((
        jak na razie to bawię się w ściąganie mleka i jej podaję to odciągnięte, gdyby
        nie to, to już bym się dawno mleka pozbyła, tak kiepsko mała ssie, nocki sobie
        prawie zawsze przesypia, czasem nad ranem trochę possie, ale to do uśnięcia,
        jak jej zaczyna lecieć to się odwraca w drugą stronę i tyle.... rano po
        obudzeniu też nie chce ssać, potem ssie do dwóch drzemek, ale tylko z jednego
        trochę possie, bo w 5 minut zasypia , no a potem przed nocnym spaniem i to w
        zasadzie jest najporządniejsza robota z jej strony...
        nie wiecie ile mleka w mililitrach potrzeba takim roczniakom????? bo w
        ilościach ssań ciężko to moim zdaniem ocenić zważywszy na to ,jak różne mogą
        być te ssania, czytałam, że wystarczy, że ssie 3 razy, ale u mnie nie ma trzech
        porządnych ssań, tylko wymigi od cyca


        a tak swoją drogą to dziwne, że maluchy tak się same szybko odstawiają skoro
        tak jeszcze im jest potrzebne mamine mleko....

        ja też nie jestem jeszcze gotowa odstawić Alę od piersi i tak się miotam :)

        pozdrawiam


        aha! podajecie już inny nabiał np.kefir, jogurt czy serki, jeśli tak to jakie??
        ja mojej dziś dałam do spróbowania danonka, ale nim pluła okropnie... a ponoć
        są one pełne chemii i najlepiej podawać te naturalne, a co będzie jak jej taki
        podam, to dopiero kwaśne i w zasadzie niedobre w smaku:(((
        • fergie1975 Re: dzięki za odpowiedzi :)))))) 06.07.07, 00:26
          a może córka z takich co to od razu z kubeczka umieją :)

          ja robię kaszkę bezmleczną na mleku modyfikowanym, nie gotuję , daję pół na poł
          ryzową z kukurydzianą.

          a jak podajesz odciągane mleko, łyżeczką?

          takim roczniakom potrzeba mleka ile chcą, to wciąż karmienie na żądanie,
          rozumiem że jak nie żądają to nie chcą.

          u mnie też kiepsko ssanie wygląda, poza tym Wiktor zawsze na 10 centylu stąd od
          jakiegoś czasu daję kaszę z mlekiem modyfikowanym nie zmniejszając karmienia
          piersią, no teraz te wieczorowe odpadają.
          Dla rocznych dzieci sztuczne zalecają 600 ml na dobę, ale myslę że jeśli chodzi
          o pierś, to na pewno mniej wyciąga przez dzień.

          > być te ssania, czytałam, że wystarczy, że ssie 3 razy, ale u mnie nie ma
          trzech porządnych ssań, tylko wymigi od cyca

          u mnie dokładnie to samo

          > a tak swoją drogą to dziwne, że maluchy tak się same szybko odstawiają skoro
          > tak jeszcze im jest potrzebne mamine mleko....

          no u mnie w nocy i z rana to sie za bardzo nie odstawił :)

          > aha! podajecie już inny nabiał np.kefir, jogurt czy serki, jeśli tak to
          jakie??

          ja podaję bakusie waniliowe i czasem (rzadko) danio (nie danonki) waniliowe
          oraz jogurt naturalny z owocem jakims ze sloiczka lub jogurt słoikowy.
          Serek homogenizowany tylko 3 razy w tygodniu, w inne dni jogurt.
          • beniusia79 Re: dzięki za odpowiedzi :)))))) 06.07.07, 08:09
            ja podaje jogurt naturalny. kilka razy mala dostala juz grysik i müssli na
            krowim mleku. nie dostala zadnej alergii wiec chyba jej nie zaszkodzilo. mam
            wrazenie, ze najbardziej smakuje jej wlasnie krowie mleko...
            a z tym odstawianiem to mysle, ze dziecko samo najlepiej wie kiedy jest gotowe
            na ten krok i samo sie odstawia-widocznie juz nie potrzebuje mojego mleczka.
            zauwazylam tez (moze to przypadek), ze chlopcy najpozniej sie odstawiaja...
          • elsy Re: dzięki za odpowiedzi :)))))) 06.07.07, 15:00
            z kubeczka nie niekapka też picie ciężko idzie, wypije dwa łyki i sobie idzie,
            bo jej się spieszy...

            odciągnięte mleko podaję jej niestety( bo wolałabym innym sposobem) miareczką
            od Nurofenu, prosto do dzioba, bo łyżeczką to się połowa wylewa, a poza tym tak
            jest o wiele szybciej, nie chcę jej zagęszczać, bo sobie dość waży (12,5 kg)

            "takim roczniakom potrzeba mleka ile chcą, to wciąż karmienie na żądanie,
            rozumiem że jak nie żądają to nie chcą."- no nie jestem właśnie przekonana, bo
            odmowa ssania cyca nie znaczy, że im mleko nie jest potrzebne do rozwoju,
            bardzo bym chciała, żeby moja żądała ,to by nie było sprawy, a tak to ... :( u
            nas gdyby nie spanie to by chyba w ogóle nie było cycania, a to wcale nie
            oznacza, że dzidzi nie musi pić mleka skoro nie chce, no tak myślę.........nie
            wiem może jestem w błędzie, ale dzieci moim zdaniem rezygnują z piersi bo im
            już się nie chce ssać , anie dlategoże nie potrzeba im mleka matki i wtedy jest
            kłopot, bo albo dajesz sztuczne, albo odciągasz i kombinujesz,
            a najgorzej jest w upały, jak nie chce pić z niczego, a okropnie się poci

            muszę w końcu podać Ali jakiś jogurt naturalny czy serek, ale już widzę jak go
            wcina :))))
            • fergie1975 Re: dzięki za odpowiedzi :)))))) 06.07.07, 19:06
              > "takim roczniakom potrzeba mleka ile chcą, to wciąż karmienie na żądanie,
              > rozumiem że jak nie żądają to nie chcą."- no nie jestem właśnie przekonana,
              bo odmowa ssania cyca nie znaczy, że im mleko nie jest potrzebne do rozwoju,
              > bardzo bym chciała, żeby moja żądała ,to by nie było sprawy, a tak to ... :(

              no więc u mnie synek w pewnych porach juz nie żąda, ja muszę mu proponować, ale
              nie chce więc w tych porach nie proponuję.
              Ale w innych żąda :).

              Zeby mieć pewność że dostaje tzw. nabiał daje jogurty i serki i z kaszą mleko
              modyfikowane, bo oczywiscie ze jest ten nabiał potrzebny do rozwoju.
    • beniusia79 Re: ! 09.07.07, 20:42
      dziewczyny, dalej karmie! malej przypomnialo sie po 8 dniach, ze mama ma
      cucusie i sie przystawia co kilka dni... nie wim czy dobrze robie, ale daje jej
      pocyckac. na ogol po krotkim czasie po przytulaniu i cyckania, idzie sie dalej
      bawic. co robic? nie dawac czy dawac co kilka dni? sama juz nie wiem...
      • fergie1975 Re: ! 09.07.07, 23:14
        ło matko ,ale trudne pytanie :))
        ale chyba jak sie odstawia, to powinno sie to zrobic raz a dobrze, bo inaczej
        dziecku sie robi mętlik w głowie.
        Ale teraz tej porady nie mogę znaleść.
        • beniusia79 Re: ! 10.07.07, 14:18
          w sumie niby sama sie odstawila, zrobila sobie tygodniowa przerwe, potem
          zaczela sie przystawiac co kilka dni a teraz codziennie. chyba poczekam do
          nastepnego razu-az sie sama znow odstawi i wtedy bede juz konsekwentna...
          • elsy Re: ! 10.07.07, 15:56
            wszystko zależy od tego, czy chcesz nadal karmić czy nie, bo jeśliy tak ,a mała
            widać, że też reflektuje, to się cycajcie dalej :))))))


            moim zdaniem do karmienia nie należałoby wracać przy trudnym odstawianiu, to
            znaczy, gdyby mama nie chciała już karmić i dziecko by rozpaczało, to gdyby się
            w końcu udało nie dawać mu piersi to nie powinno się do karmienia wracać, żeby
            mu nie mącić w głowie i oszczędzić maluchowi kolejnej ewentualnej rozpaczy przy
            następnym odstawieniu, ja tak myślę.....a jeśli tu nie było problemu, to co
            właściwie stoi na przeszkodzie ???
            w sumie to ja bym się cieszyła, że dziecko wróciło do ssania, gdybym nadal
            chciała karmić piersią

            pozdrawiam z chłodnego Krakowa
            mama Piotrusia i Alusi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka