Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjna dieta karmiącej

12.08.07, 19:49
Spotkalam sie nie dawno ze znajoma ktora mieszka w Anglii,ma dwoje
malych dzieci(wykarmila piersia) i tam nie ma czegos takiego jak
dieta karmiacej.Kobiety jedza wszystko,smazone nie smazone itd
nawwet na hamburbera sobie czasem pozwola i dzieci sa zdrowe,nie
maja kolek,przynjamniej jej nie mialy>w wielu krajach Europy jest
podbnie,tylko u nas wymyslone sa diety itd,kiedys kobiety jadly
wszystko i dziecia tez nic nie bylo,rozmawialam z babciami i stad
moje stwierdzenie.bardzo mnie to wszystko zastanawia i mysle teraz
intensywnie czy wprowadzic smazone np(moje dzecko jest zdrwiutkie i
nie ma kolek) A wy co o tym wszystkiem sadzicie?
Obserwuj wątek
    • agnieszka_z-d Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 12.08.07, 19:59
      Ja jem wszystko oprócz produktów od krowy, jajek i jabłek, które
      uczulają moją Małą. Smażeninę jem. I fasolkę i kapuchę smażoną z
      golonką po bawarsku:-) Mała bezkolkowa. Ale fakt - przez pierwsze
      2,5 miesiąca byłam nadzwyczaj ostrożna.
    • katrin252 Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 12.08.07, 20:59
      tak jak my jesteśmy różni tak i dzieci różnie reagują. Są takie,
      którym dieta mamy choćby jak najbardziej swawolna im nie przeszkadza
      i nic się nie dzieje złego. U mnie by się to nie sprawdziło -
      musiałam się bardzo pilnować :P bo inaczej bóle brzuszka, wysypki,
      zielone kupki :) Jeszcze inna sprawa, że niektóre mamy nie zwracają
      uwagi na nieporządane objawy u swoich dzieci. Miałam koleżankę,
      która też nie zwracała uwagi na dietę, dziecko było bardzo płaczliwe
      przez to, a ona twierdziła, że musi jeść wszystko, bo inaczej
      umarłaby z głodu...
    • mika_p Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 12.08.07, 22:27
      Gdybym jako matka trzymiesięcznego dziecka upierała sie przy jedzeniu pomidorów,
      to przebierałabym dziecko po kilkka, kilkanascie razy dziennie, bo ulewało jak
      wsciekłe nawet po 2 plasterkach na moich sniadaniowych kanapkach. Jak zauwazyłam
      zbieżność i przestałam jeść pomidory, problem wielkiego ulewania zniknął o tyle,
      o ile nie próbowałam jeśc mleka z płatkami na snaidanie, bo na mleko tez moja
      córka reagowała wsciekłym ulewaniem.

      Dlatego ja jestem zwolenniczką racjonalnego wprowadzania nowosci do diety matki,
      żeby łatwo mogła się zorientować, co nie jest dobrym pomysłem.

      Nieprawda, ze dieta matki karmiącej to polski wynalazek.
      Może czytałaś "Sagę o Ludziach Lodu", pierwszy tom wydany był w POlsce
      kilkanascie lat temu. Jest tam taki motyw, że bohaterka ma pod opieka niemowlę,
      które ma problemy z odparzeniami na pupie. Znachor zaleca, aby krowę, od której
      brane jest mleko dla niemowlęcia, karmić nie rzepą, tak jak inne krowy, tylko
      sianem.
      Skoro więc ze 20 lat temu norweska autorka uwzględniła taki motyw w literaturze
      popularnej, to wiedza o tym, ze to, co zjada mlekodawczyni, ma wpływ na dziecko,
      nie mogła być w jej kraju wiedzą tajemną.
    • kaeira Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 12.08.07, 22:58
      Akurat nad smażonym to się nie zastanawiaj, tylko jedz! To kompletny mit! P.
      Monika potweirdza, zę to dziecku na pewno nijak nier zaszkodzi.
      A co do diety np w Anglii, kiedyś był podobny wątek, :-)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=64218123&a=64218123
      • althea35 Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 13.08.07, 11:58
        Nie ma sensu restrykcyjna dieta, jesli dziecko nie reaguje na to co
        mama je.
        W wielu krajach diete zaleca sie dopiero gdy sa jakies problemy a
        nie tak z zalozenia.
        • babi74 Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 14.08.07, 00:30
          Ja z diety wyeliminowalam tylko orzechy,owoce morza,truskawki,jagody,po ktorych
          raz malego zsypalo.Poza tym jem wszystko.Ale na poczatku karmienia tez mialam
          taka schize na punkcie diety,ze tego nie wolno tamtego tez nie i wychodzilo,ze
          najbezpieczniej byloby jesc suchy chleb i popijac woda.Zaczelam stopniowo
          wprowadzac rozne rzeczy,maly kolek nie mial ,uczulenia tez nie wiec teraz jem to
          na co mam ochote.Z umiarem oczywiscie.A jakie mleko mam tlusciutkie:)widze jak
          czasem odciagam i postoi troche w lodowce.Wczesniej az takiej warstwy tluszczyku
          nie bylo.="www.youngnutrition.net/member/tickers/77838/ticker3.png"
          target="_blank">www.youngnutrition.net/member/tickers/77838/ticker3.png</a>
    • reteczu Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 14.08.07, 06:48
      Jak we wszystkim,tak i w kwestii diety matki karmiącej piersią
      dobrze jest zachować zdrowy rozsądek.

      Przywołujesz babcie jako te,które jadły wszystko,karmiły a dzieciom
      nic nie było.No tak,tylko te babcie karmiły 20,30 i dalej lat
      temu,żywność nie była aż tak zmodyfikowana i przesycona
      konserwantami czy innymi paskudami jak dzisiaj.
      Poza tym lata zacierają pamięć o różnych wydarzeniach.Mogło tak
      być,że dziecku coś doskwierało,ale tego babcia już nie pamięta :)
      Nie mam na myśli staruszek.Chodzi mi o kobiety w wieku około
      pięćdziesiątki.
      • aga_bee Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 14.08.07, 07:45
        ja tez mieszkam w anglii a teraz na wizycie w pl pierwszy raz
        uslyszalam ze jest dieta dla matki karmiacej! oczywiscie ja tez sie
        nie stoluje w mc donaldzie, bo chce zeby dziecko jadlo zdrowo i jem
        zdrowo, ale raczej w znaczeniu unikania junk food, konserwantow i
        innych smieciowych rzeczy. ale zeby z gory zakladac ze beda problemy
        i alergie i nie jesc np smazonych rzeczy to moim zdaniem przesada.
        oczywiscie jakby dziecko mialo problemy to staralabym sie zobaczyc
        czy cos co jem ma wplyw i to ew. wyeliminowac.
        niestety czesto slysze ze czegos ABSOLUTNIE nie mozna jesc jak sie
        karmi bez wzgledu na dziecko. i z gory sie zaklada ze matka karmiaca
        to tylko gotowane miesko:)
        • madzik744 Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 14.08.07, 08:29
          Ja od urodzenia dziecka jadłam wszystko - smażone, owoce, czekoladę, coca colę
          itp. Nic jej sie nie działo, żadnych kolek , alergii. Myślę, że wiele kobiet z
          założenia nic nie je nawet nie wiedząc, czy zaszkodziłoby dziecku. Każde dziecko
          jest inne, ale moja rada to jeść wszystko, a w razie problemów eliminować.
          • fiamma75 Popieram madzik! 14.08.07, 12:09
            Karmię już blisko 13 miesięcy i nie wiem co to dieta. Jedynym
            warzywem, które wyeliminowałam na parę miesięcy był kalafior - ale
            wpierw zaobserwowałam, że nie służy młodej. Oczywiście roadzono mi
            diety restrykcyjne na wszelkiw yapdek, ale nie dałam się w to
            wrobić. Jadłam wszystko od porodu.
    • blague Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 21.08.07, 20:31
      ja jem dosłownie wszystko, a Misia ma się świetnie, nie wiem co to kolki.. jesli z dzieckiem wszystko ok, to czemu nie?
    • basiak36 Re: Kontrowersyjna dieta karmiącej 21.08.07, 21:31
      Dokladnie tak jest, mieszkam w UK od kilkunastu lat i o diecie matki karmiacej
      nie slyszalam. Tak samo nie mialam zadnej diety kiedy urodzilam pierwsze
      dziecko, i nie bede miala teraz (oczekuje drugiego). Nie znam zadnej mamy ktora
      by na diecie byla, dzieci czasem maja kolki, czasem nie.
      Diety matek karmiacych to sprawa bardziej kulturowa, kiedys czytalam fajny
      artykul o tym, moze gdzies znajde.
      To ze jedno dziecko na iles bedzie az tak wrazliwe ze zareaguje na jakis
      skladnik w mleku mamy to nie powod aby wprowadzac profilaktyczne diety, jako w
      ciazy odzywiamy sie normalnie?

      Tak samo jak z innymi rzeczami,np tutaj sie niczym nie smaruje pepkow noworodka
      po porodzie, nic sie z nimi nie robi, i odpadaja szybciej niz te smarowane
      spirytusem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka