kalarepa1
09.11.07, 11:25
Wczoraj okazało się Krzyś (5,5 m-ca) przez ostatni miesiąc schudł
200g. Szczęśliwie w obwodach (głowa, klatka) rosnie, ma już 3 zęby i
conajmniej 2 chyab zaraz będą się wyrzynac. Jest karmiony tylko
piersią, ale potrafi też pić z butelki, od poczatku miałam sporo
mleka, w zamrażarce są jakieś 3l na wypadek wyjść/pracy. Młody ma
dobry apetyt, jest pogodny, dobrze śpi. Wczoraj w ramach tuczenia
dostał po raz pierwszy coś innego niż mleko - kleik ryżowy na moim
mleku. Nie wiem, czy tak mi się tylko "roi", ale chyba rzeczywiscie
od paru dni nie udaje mi się ściagnąć laktatorem wiecej niz 60 ml
(ale nie miałąm też szczególnego "ciśnienia" na to ściąganie), może
rzeczywiscie coś jest nie tak z "produkcją"? Pominę to, ze Pani
Pediatra miała rózne "dobre pomysły", co teraz zrobić - typu ściągać
co 2h po 200 ml mleka i karmić butelką, ale problem niestety
istnieje. Oczywiscie będziemy robić u Młodego badania majac ten stan
rzeczy wyjaśnić, ale moze poradzicie coś sensownego na pobudzenie
latacji bo "standardowa herbatka jakoś chyba tym razem nie działa, a
ja się martwię...