agaku22
16.11.07, 12:53
Witam,
w skrócie opiszę problem z moją 3-miesięczną córeczką:
14.08.07 - waga urodzeniowa 3500, spadek do 3300, wzrost 52 cm
20.09.07 - waga 4000, dwutygodniowy pobyt w szpitalu z powodu zapalenia płuc i
anemii
04.10.07 - waga 4450, wyjście ze szpitala, leczenie anemii (witamina b6, kwas
foliowy, cevikap, żelazo)
12.11.07 - waga 5000
Córeczka cały czas jest karmiona piersią,jest spokojna, wesoła, pogodna, ale
ostatnio po 5 min ssania zaczynają się cyrki: odpycha się od piersi, płacze. W
nocy karmię 2-3 razy, w dzień co 3 lub 3,5 godziny. Ostatnio namiętnie ssie
swoje paluszki. Smoczka nie lubi, używamy tylko przy wyjściach na dwór. To
zachowanie przy piersi mogłabym interpretować jako skok wzrostowy, ale martwi
mnie słaby przyrost wagi. Wczoraj pediatra zasugerowała, że to zachowanie
wynika z niedożywienia i poleciła dokarmianie mieszanką. Proszę o pomoc Panią
Monikę i doświadczone koleżanki: czy butla jest niezbędna??
Pozdrawia i z góry dziękuję za pomoc.
--
Nasza dzidzia