Dodaj do ulubionych

dopajać czy nie dopajać oto jest pytanie

22.11.07, 11:22
Mały wczoraj skończył 2 miesiące, cały czas jest na piersi, oprócz
nawału pokarmu i popękanych brodawek w szpitalu nie miałam z
karmieniem żadnych problemów, mały był najedzony i ładnie
przybierał. A tu wczoraj skubanek wieczorem zjadł oba cyce i krzyk,
że mało. Mam w domu mieszankę (nutramigen), ale boję się ją podać bo
ostatni raz jak dostał nan to brzuszek mu zwariował (podejrzewam
nietolerancję laktozy) więc oszukałam go plantexem. Wypił 60 i spał
do 2 w nocy. Czy następnym razem w takiej sytuacji podać mieszankę
czy tak samo herbatkę?

I jeszcze małe pytanko o ulewanie, czy możliwe żeby było to związane
z moją dietą? Zauważyłam, że mały parę dni potrafi nie ulać wogóle a
potem ma dzień że prawie wszystko co zje ulewa.
Obserwuj wątek
    • bathilda Re: dopajać czy nie dopajać oto jest pytanie 22.11.07, 11:32
      Ulewanie może być reakcją alergiczną, więc może być związane z Twoją dietą -
      mamy tu mamę, kitórej dziecko ulewało jakon jadła pomidory.

      A co do dopajania. A czemu nie dać mu "trzeciej" piersi tj. znowu pierwszej? U
      nas się zdarzało że jadł na jeden raz i "cztery" piersi.
    • basiak36 Re: dopajać czy nie dopajać oto jest pytanie 22.11.07, 12:42
      A po co dawac cokolwiek innego, najlepiej dac znow na 'pierwsza' piers. To ze
      dziecko uderza w placz nie oznacza ze mleko sie skonczylo, tylko ze dziecku cos
      nie pasuje, albo zmeczone, albo cos innego. Najlepiej ponosic chwilke na rekach
      i znow dac na piers.
      Herbatek na pewno bym nie dawala, tylko zaslodza dziecko a odzywczo nic nie
      dadza, no i maluch wypije przez to mniej mleka.
      A dokarmianie tym bardziej niepotrzebne.
    • kaeira NIE 22.11.07, 13:17
      Tak jak piszą dziewczyny, następnym razem w takiej sytuacji podać kolejną pierś,
      polulać, znowu pierś, itp.

      Ale tez być przygotowaną na to, że będzie dalej płakał, marudził, robił cyrki.
      Takie wieczorne płacze (które często sprawiają wrażenie, że dziecko się "nie
      najada") to norma. Ciągle o tym jest mowa na forum. Często trwają tygodniami
      (czego ci nie życzę!) To NIE ZNACZY że nagle jest za mało pokarmu. Potrzebna
      jest cierpliwość i silne nerwy, to przechodzi.

      A jeżeli jest alergikiem, tym bardziej nie dawaj herbatki czy mieszanki.


      Zobacz wypowiedz p. Moniki o tym problemie:

      *[...] w pierwszych
      trzech miesiącach życia cierpi na - jak mawia jedna moja koleżanka - wieczorne
      odrykiwanie niemowląt; już tłumaczę co to takigo. Otóż mały człowiek ma
      niedojrzały układ nerwowy i w związku z tym nienajlepiej radzi sobie ze
      wszystkimi bodźcami, które do niego docierają przez cały dzień. Rano jest
      jeszcze jako tako, w południe też jeszcze można wytrzymać, ale po południu i
      wieczorem granica wytrzymałości już jest zwykle przekroczona. To oznacza, że
      ludzik zaczyna być niespokojny, częściej domaga się karmienia, bo po pierwsze
      nie ma to jak odreagować niepokój przy kochanej mamie (tu pojawia się pewien
      problem z odreagowaniem, bo mama wieczorem choć ciągle kochana, to jednak
      trochę zmęczona i zaniepokojona czy maluch będzie miał co zjeść), a po drugie
      jak jest niespokojny to i je niespokojnie, więc bardzo często i po trochu (to
      częste wieczorne karmienie ma dwie konsekwencje: 1. krótka przerwa między
      karmieniami niepokoi mamę, bo maluch nagle bardzo często chce jeść, a tu nie
      widać zbierającego się w piersiach mleka; 2.jak taka sytuacja trwa przez kilka
      godzin to jest to bardzo mocny sygnał dla piersi, by zwiększyły produkcję mlek,
      a to w połączeniu z wyższym poziomem prolaktyny w nocu, rano daje efekt dużych
      pełnych piersi).
      I cała ta ,,karuzela” rozkręca się coraz bardziej - zmęczony maluch chciałby
      usnąć ale nie może bo chce najpierw zjeść, a zjeść spokojnie nie może, bo jest
      za bardzo zmęczony. Do tego oczywiście nerwy biednej mamy też już są na
      wyczerpaniu.
      Jakoś trzeba spróbować sobie z tym poradzić. Niektóre kobiety pilnują
      zdecydowanie ograniczyć ilośc bodźców docierających do maluszka już wczesnym
      popołudniem. Inne ucinają sobie krótką drzemkę w dzień korzystając z pomocy
      babci, którą wysyłają z ludzikiem na spacer. Dzięki temu wieczorem tylko jedna
      osoba z pary mama-dziecko jest bardzo zmęczona. Można oczywiście spróbować
      skorzystać z pomocy wspomagaczy takich jak np. herbatka z melisy, syrop
      melisal.
      [...]
      Na koniec chciałabym tylko dodać, że karmiłam moją córkę półtora roku i przez
      cały ten popołudniu i wieczorem miałam ,,za mało pokarmu” - tak uważałam. Nikt
      mi tego nie był w stanie wybić z głowy, a sama dla siebie nie byłam absolutnie
      wiarygodnym źródłem wiedzy! Tak więc doskonale wiem o czym rozmawiamy.
      Pozdrawiam wszystkie mamy, które mają ,,za mało” mleka wieczorem
      Monika Staszewska

      • mala_wronka Re: NIE 22.11.07, 16:18
        DZiękuje dziewczyny. Podawałam mu "trzecią" pierś a denerwował się
        jakby nic mu nie leciało (mi też jak nacisnełam nic nie poleciało)
        więc myślałam, że zjadł wszystko. zobaczymy jak będzie dzisiaj
        wieczorem, ale za waszą radą herbaty już mu nie dam. Nie jestem
        zmęczona bo mały bardzo dużo w dzień śpi więc jego wieczorne
        marudzenie nie jest dla mnie dużym problemem, damy rade:) jeżeli to
        normalne i go nie głodze to ok:) w dzień je pięknie, bez nerwów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka