Dodaj do ulubionych

Ja chcę do kina...

21.12.07, 10:46
no własnie bardzo bym chciala:/
mam syna, 3 m-c, karmię piersią i tak sobie pomyślałam, ze moze jakbym
zostawiła męza z nim na 3 godziny, bo pewnie tyle bedzie film trwał i
przygotowała jakieś mleko dla niego, myslicie , ze przejdzie ten numer z
kinem? dodam, ze mleko byłoby proszkowe, bo nie umiem sobie sciagac pokarmu za
cholere:/
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 10:51
      no wiesz, trochę mało napisałaś danych a właściwie żadnych
      jeżeli dziecko nie piło nigdy mleka z puszki a na dodatek nie piło
      nigdy z butelki, może być ciężko
    • madz-ia80 Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 11:57
      Kobieto! To ty jeszcze niegdzie nie byłaś bez dziecka???? Jak sobie
      dajesz radę z dzidzią non stop???? Ja też karmie piersią i też nie
      umiem ściągać, a byłam już na trzech dyskotekach, koncercie i zakupy
      2h to normalka. Inaczej bym świra dostała. Mała przesypia do 3 h i
      jak sie wybudza to mąż daje herbatkę i dzwoni szybko do mnie. Ja w
      czasie jej picia szybko przybywam i daję cycusia. A kino to już
      żaden problem - teściowie, przyjaciele na spacer wookoło kina.
      Wychodź jak najczęściej. Mnie wyganiał mąż, który nie mógł znieść
      mnie, marudzącej, niezadowolonej, bez życia (oczywiście czasami)
      Głowa do góry - więcej wiary! PS A na Sylwestra będe dawała NAN już
      gotowe do spożycia! MATKOM TEŻ NALEŻY SIE COŚ OD ŻYCIA poza cudownym
      dzieleniem go z DZIDZIA.
      • feenkind Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 14:14
        kurcze, ale sie dalam zniewolic:/
        Wychodze coprawda ,,czasem,, sama ale nigdy to nie trwalo wiecej niz godzina,
        zaraz musialam wracac i od razu prawie w drziach wyciagac cycocha:/
        Pozatym, ja cały dzien bozy siedze sama, maz w pracy, wraca o 18:30, swira idzie
        dostac, wiem:/

        Jesli chodzi o mleko, to ze nie dawalam wczesniej, to zdaje sobie sprawe z tego,
        ze najpierw trza ,,pocwiczyc,, przez kilka dni, przeciez nie wyskocze juz dzis i
        zostawie dziecko z mezem, o zgrozo, co to by sie dzialo.To tylko na wszelki
        wypadek, bo moje dziecie tez przesypia spokojnie 2-3 godz.W sumie herbatka tez
        ok, ale jakos srednio mi sie chce wychodzic z seansu, tym bardziej z tego filmu
        na ktory chce isc:( buuu
        Pewnie skonczy sie tak, ze bede musiala czekac az sie pojawi na DVD:/
        • monikaa13 Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 14:20
          jest jeszcze baby kino :)
          • feenkind monikaa13 21.12.07, 17:28
            na ten film na ktory ja chce isc, nie graja raczej w baby kino:)
            • kocio-kocio Re: monikaa13 21.12.07, 18:51
              Ale sprawdziłaś to?
              Tam nie puszczając filmów dla dzieci, tylko normalne repertuarowe.
              Wiem, bo chadzałam, jak Stach był mniejszy.
        • chicoria Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 14:24
          Mialam to samo. Przez pierwszych 5 miesiecy corcia chciala tylko
          piers. Z butelki nawet nie umiala pic, nie mialam co odciagac nawet.
          Wiec moglam wyjsc z domu na max 3 godz. Raz poszlam do kina, tyle ze
          kino mam zaraz obok domu szczesliwie. Nakarmilam przed samym
          wyjsciem i pobieglam. Film trwal ok 2 godz wiec spokojnie dalam
          rade. Moze znajdz jakies najblizsze kino i sprobuj. Dobrze robi
          takie wyjscie, inaczej mozna zwariowac (moj maz tez caly dzien w
          pracy i ja sama z mala)
        • kocio-kocio Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 14:26
          A nie masz jakiejś rodziny w zasięgu wzroku?
          Mama? Teściowa?
          A może masz w swoim mieście Multikino?
          Oni mają coś co się nazywa Multikino baby: sense dla matek z małymi dziećmi
          (można karmić cyckiem na sali).
          • feenkind kocio-kocio 21.12.07, 17:29
            rodzina w zasiegu wzroku? a co to takiego?:)
            mama- jakies 700km, kuzynki, ciotki tyle samo a tesciowa-zgroza!
        • patrice7 Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 18:05
          skoro nie masz jak zostawic dziecka , to sa seanse multibaby kino, no ale to nie
          w kazdym miescie ,zalezy gdzie mieszkasz
          • feenkind Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 19:34
            wiem, ze takie cos jest, mieszkam w Kraku, ale tam raczej nie beda grac to co ja
            chce obejrzec:/
            • kocio-kocio Re: Ja chcę do kina... 22.12.07, 09:11
              No ale co to jest?
              Powiedz, bo jestem ciekawa :o)
    • saskiaplus1 Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 14:45
      Moja ma pół roku i nie wychodzę bez niej na dłużej niż godzinę, a prowadzę
      urozmaicone życie towarzyskie - biorę Młodą wszędzie z sobą i nie czuję się
      zniewolona. Dać dziecku głupie parę miesięcy to żadne poświęcenie.
      • feenkind saskiplus1 21.12.07, 17:34
        > Dać dziecku głupie parę miesięcy to żadne poświęcenie.

        tak samo jak dziecko da 2-3 godziny, ma ojca, ktory moze sie nim zajac.Wkoncu od
        czego oni sa?
        Wcale nie czuje, ze cos dziecku odbieram, ze sobie uciekne, wystarczajaco mu
        duzo siebie daje, dzien za dniem i tych dni bedzie duuuuuzo.
        • 20maniunia07 Re: saskiplus1 21.12.07, 21:33
          moja rada nie słuchaj krytyki, Nie jesteśmy niewolnicami i masz racje dziecko
          też ma ojca, Powiem ci że moja jak sie napije cherbatki to spokojnie nie musi od
          razu jeść Mleko w proszku jak najbardziej ale uważam że na początek tylko NAN
          sie nadaje ( po podaniu bebiko moja tak wymiotowała że mało zawału nie dostałam)
          Samo to idziecie gdzieś w gości z dzieckiem i chcesz sobier spokojnie
          porozmawiać a tu nie da rady bo akurat dziecko chce cyca i to nie jesc tylko
          dziamdziać i co to za przyjemność Ja stosuje zasade wszystkiego po trochu niech
          sie przyzwyczaja i wiecie co moja mała ma 4 miesiące i już umie jesć z łyżeczki
          :). Smoczki uspakajające też sa b. pomocne. Moja dzidzia je tak rano cyc potem
          herbatka z melisy i jabłka, następnie cycuń chyba że musze wyjść to flacha mleka
          , cycun albo zupka lub deserek cycun, po kąpieli herbatka i ewentualnie jak nie
          spi to około 10 znowu cycuś . Mała jest szczęsliwa i ja i moje piersi troszke
          mogą odetchnąć
    • mika_p Re: Ja chcę do kina... 21.12.07, 16:10
      A ja ostatnio byłam w kinie na "Opowiesciach z Narnii", bo potem mi kino w
      mieście zamknęli, zburzyli i będą budowac nowe!!! To dopiero zgroza!

      A, nie, sorry, byłam w sąsiednim mieście (drobne 50 km) na Shreku 3 z
      Pierworodnym. Prawie pół roku temu. A następny rak chyba za następne pół.

      Ty masz kino w swoim mieście i jeszcze narzekasz...
    • donna28 Re: Ja chcę do kina... 22.12.07, 09:07
      My poszliśmy z mężem na Piratów z Karaibów, jak mała miała jakoś 3-4 tygodnie :-)
      Mleko odciągnęłam, już wcześniej mąż nakarmił ją z butelki na próbę (czy w ogóle
      będzie umiała z niej jeść), było bez problemu.
      Film trwał ponad 3 godziny, mnie udało się zadzwonić do rodziców, z którymi
      została córcia, tylko 2 razy :-) Mała zjadła moje odciągnięte mleko z butli i
      spała cały czas.
      Jeszcze wcześniej, jak miała 2 tygodnie musiałam wyjść na 4 godziny n a wykład.
      Też było bez problemu.
      Spróbuj może ściągnąć mleko, ja jakoś proszkowego nie chciałam jej dawać, też
      zanim udało się coś ściągnąć to była wielka walka. Ściągałam ok 4 rano :-) wtedy
      najlepiej leciało :-)
      Generalnie w ciągu ostatnich 7 miesięcy razem z mężem bez dziecka wyszliśmy tak
      z 5 razy (też nie za często, ale my domatorzy jesteśmy), a ja sama to
      przynajmniej 2 razy w tygodniu musiałam albo chciałam się urwać na 3-4 godziny :-)
    • donna28 Re: Ja chcę do kina... 22.12.07, 09:07
      Aha, a na co chcesz iść - tak z ciekawości? :-)
      • feenkind na co chce isc do kina?:) 22.12.07, 14:25
        no tylko i wyłącznie na Obcy kontra Predator 2:)
        Ale sie pewnie teraz usmiejecie:) tyle zachodu dla jakiegos horroru, ale ja
        ubielbiam takie filmy:)
        No cóż, moj maz juz jest poinformowany, ze bedzie sobie z nim siedzial,
        oczywiscie nie obylo sie bez jakis tam komentarzy, ale poradzi sobie, wielkie
        rzeczy, zostac z dzieckiem.Najwyzej bedzie go nosic caly czas na swojej klacie,
        bo moje dziecie, to najbardziej uwielbia.
        Co do odciagania mleka, ja tego poprostu NIE UMIEM! probowałam i nic, wyleciała
        tylko jedna kropla, a tyle sie musialam namachac, bo niestety ale mam reczny
        odciagacz, jakas zacme mialam jak to kupowałam:/ i tak to sobie stoi, nie
        uzywane wogole.
        • ewa5005 Re: na co chce isc do kina?:) 22.12.07, 14:50
          ja tez jestem przed wielkim wyjściem na 3-4 godziny. ściągnęłam już
          pokarmu na pare razy. mała ma niecałe 5 tyg ale mnie też ciągnie z
          domu. mąż wraca ok 18,30 wychodzi po 7 rano, szybko robi sie ciemno.
          troche ciezko tak siedziec w domu cały czas.
          wczoraj udało mi sie nakarmić małą z butelki wiec wróży to dobrze:)
          teraz musze pokazać tacie jak sie to robi:)

          co do ściągania pokarmu potrzebny jest przede wszystkim brak stresu-
          przynajmniej u mnie. też miałam z tym na początku kłopot. mi pomogło
          przed ściągniem masaż goracym powietrzem z szuszarki lub masaż
          prysznicem ciepłym.
          ściągam po troszeczke przed i po karmieniu recznym laktatorem,
          przez 12 godzin uzbieram w ten sposób ok 70 ml, pakuje to w
          specjalną torebke i do zamrażarki. przez dobe jest wiec cała porcja
          w dwóch rzutach.

          powodzenia

          napisz jak film:)
          • ewa5005 Re: na co chce isc do kina?:) 22.12.07, 16:06
            co do ściągania, zajrzyj tutaj, moze pomoże
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=73489478&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka