kania_80
11.01.08, 11:06
Dziewczyny być moze którać z Was lub Pani Monika będzie w stanie mi
pomóc - moja pięciotygodniowa coreczka je bardzo łapczywie i łyka
dużo powietrza, od jakiegos tyg - dwóch mam problem z odbijaniem.
Kiedy chcę odbić w czasie jedzenia zaczyna płakać, denerwuje się,
pręży i chce z powrotem do piersi. W ogóle trudno ją odstawic od
piersi, nie puszcza brodawki. Jak już się uda ustawić ją do pionu to
tak się awanturuje, ze nie jestem w stanie jej odbić. Kiedy czekam
do końca karmienia, to powietrza jest już dużo w brzuszku boli ja i
też się wije i płacze. Uspokaja ją tylko pierś i znów łyka powietrze
i tak w kółko. Praktycznie dobrze odbija jej się tylko jak wkladam
do chusty i noszę, ale przecież nie mogę jej po kazdym karmieniu
nosić... Nie wiem juz co robić. Próbowałam z pozycją pod górkę,
kładłam na brzuszku zeby mleko płynęło wolniej i mala nie łykała
tyle powietrza, ale to powodowalo za każdym razem ulewanie w czasie
jedzenia (duże) więc zrezygnowałam. Karmię na żadanie, więc nie jest
wygłodzona, czasami je co 1-1,5 h. Nie zabieram piersi, czekam aż
sama puści - oczywiście poza próbami odbicia w trakcie... Czy ktoś
mial taki problem?