erithacus
18.01.08, 20:50
Moja córeczka kończy 5 miesięcy. Bardzo szybko (ok. 5 tyg) zaczęła
przesypiać noce, w związku z czym musiałam wybudzać ją na karmienie.
Kiedy miała 3 miesiące pozwoliłam jej trochę dłużej pospać i
opracowałyśmy taką strategię:
- karmienie o 19,30, potem kąpiel (20,30) i zasypianie ok. 21
- karmienie przez sen o 23,00 (zanim sama sie położę)
- następne karmienie dopiero o 6,00 (najczęściej mała budzi się,
kiedy mąż wstaje do pracy, w weekendy czasem "zaśpi" do 7,00), potem
dalej spanie do 9,00
- śniadanko ok. 9,00-9,30
- potem, w ciągu dnia są jeszcze trzy posiłki, także w ciągu doby
jest ich razem siedem.
Moje pytanie dotyczy karmienia o godzinie 23,00. Nie wiem, czy nadal
karmić ją przez sen, zwłaszcza, że sama nie budzi się o tej godzinie
na jedzenie. Z drugiej strony nie wiem, o której godzinie w nocy
obudziłby ją głód i czy nie zaburzyłoby to naszego porządku dnia.
Wieczorem o 19 mała nie zawsze zjada dużo (zawsze się przecież
dzieje coś ciekawszego;), a kiedy przystawiam ja na pół śpiącą mam
pewność, że się odpowiednio najadła i że starczy jej do rana. Do tej
pory ten układ nam się sprawdza, nie wiem tylko, czy w jej wieku
nadal powinnam ją budzić, skoro sama nie sygnalizuje o tej porze
głodu.
Przyrosty wagowe są bardzo dobre, na siatce centylowej mała idzie
równiuteńko po ok. 25 centylu. Ostatnio trochę nawet przyspieszyła i
jest bliżej 40. Wczoraj była ważona – podwoiła wagę urodzeniową.
Ur. – 3300 g, 5 miesiecy – 6700 g. Na razie nie je nic poza moim
mlekiem.
Z góry dziękuję za rady,
pozdrawiam