Dodaj do ulubionych

furia przy piersi co u mnie pomogło:) polecam

02.05.08, 16:06
przez kilka tygodni byłam u kresu wytrzymałości...Mały przy piersi
się wił, ciskał, walił pięściami, a ja z utęsknieniem czekałam na
wizytę pediatry i potwierdzenia, że mu mój cycus nie smakuje i
przechodzę na butelkę. lekarka gdy tylko weszła do domu i zobaczyła
moją minę doskonale wiedziała o co chodzi i bez zadania ani jednego
pytania przeze mnie wyjaśniła mi w czym problem i asystowała w
karmieniu, aby udowdonić, ze wszystko jest w porządku. Zaraz jak
Mały łapczywie się przyssał do piersi po dosłownie 2-3 min wzięła Go
ode mnie i w jednej chwili dziecko "odbiła", a Mały pieknie jadł do
końca karmienia. Wyjaśniła mi, że w pierwszej chwili dziecko łyka
bardzo dużo powietrza co jest "nakrywane" całym jedzeniem, a w
malutkim brzuszku powstają bańki powietrza, które później męczą
dziecko i dają takie efekty. Od tamtej pory taka złośc przy cycusiu
zdarza się stosunkowo rzadko a i Synuś zdecydowanie rzadziej placze
na brzuszek, zatem w odstawkę poszły wszystkie czopki, kropelki i
takie tam inne. A i jeszcze jedno...powiedziała, że gdy po jedzeniu
widzimy, ze jednak coś tam dokucza to dać przegotowanej wody z
odrobiną ziarenek herbatki hipp ułatwiającej trawienie. Mam
nadzieję, że i u Was to pomoże...powodzenia i wszystkiego najlepszego
Obserwuj wątek
    • ok_ate Re: furia przy piersi co u mnie pomogło:) polecam 02.05.08, 16:34
      hmm... trzeba będzie wypróbować - dzięki za radę!

      jeszcze tylko kilka pytań:

      1. czy robisz tak za każdym razem przy każdym karmieniu?
      2. czy czekasz aż zacznie się "wić", czy jak wcina w najlepsze to trzeba go
      "oderwać" po tych 2-3min?
      3. w jakiej pozycji go odbijasz? (u nas próba odbijania rzadko zdaje egzamin -
      jakoś synek nie umie/lubi/potrzebuje? albo my go nieumiejętnie odbijamy...)
      • jo-75 do ok_ate 02.05.08, 20:05
        1. wsłuchaj sie jak dziecko je..jeśli słyszysz jak głośno przełyka
        to koniecznie odbijaj do skutku..jak się nie uda niech chwile possie
        i znów próbuj...tak zeby tych pierwszych bąbli powietrza się
        pozbyć...zobaczysz dużą różnicę...jesli się wije to może oznaczać,
        ze nałykał się już na maksa lub ewentualnie próbuje puścić bączka a
        wtedy daj mu chwilkę odpocząć, żeby sobie spokojnie poprukał :)
        - jeśli w nocy je spokojnie tak na śpiocha to raczej już nie męcze
        odbijaniem
        2. pozycja jaką pokazała nam położna nie zdała egzaminu tj. dziecko
        przeiweszone przez ramię...zazwyczaj wtedy nie bekał
        - skuteczną w naszym przypadku pokazała nam pediatra-opierasz
        dziecko w pozycji pionowej na swojej klatce, leciutko poklepujesz po
        pupci, a wtedy dosłownie po kilkudziesięciu sekundach beka jak
        stary, jak chwilę się nie odbija to na chwilę bierz malucha do
        poziomu i znów do pionu (takie delikatne potrząsanie) mam nadzieję,
        ze duało mi się wytłumaczyć, a jeśli nie to pytaj dalej a ja będę
        próbowała...ja jeden wniosek z tego wyciągnęłam- nie wiedziałam, że
        to bekanie odbijanie jest takie ważne...nasz Mlauch zdecydowanie
        rzadziej a nawet sporadycznie płacze na brzuszek
        • ok_ate Re: do ok_ate 05.05.08, 14:56
          dziękuję za szczegółową instrukcję, będę próbować, zobaczymy co z tego
          wyjdzie... (swoją drogą maluch wije się i prze przed puszczeniem bączka, ale
          zauważyłam, że koniecznie musi mieć do tego pierś w buzi, inaczej nie puści;),
          śmieszny przypadek...
          • angelaxyz84 Re: do ok_ate 05.05.08, 19:25
            Dzięki że piszesz,moja mała jak zaczyna pić to bardzo głośno połyka jak już się
            tak napije,to zaczyna odrywać się od cyca i płakać nie wiedziałam co to a teraz
            wypróbuję twoją metodę.Teraz nie później jak się obudzi, była przy cycu 5
            godz.,to niech trochę pośpi.
            • jo-75 Re: do angelaxyz84 05.05.08, 20:46
              to jeszcze coś podpowiem...czego nauczyłam się od swoich
              doświadczonych koleżanek, ponieważ pierwsze tygodnie karmienia
              wyglądały podobnie...gdy sie przyznałam to koleżanka mi powiedziała,
              żebym nauczyła Małego, że ma się najadać w zdecydowanie krótszym
              czasie....i rzeczywiście poskutkowało...Mały ma 9 tyg je od 10min-
              30min o określonych godzinach...nie dawałam mu przysypiać przy
              jedzeniu a później doszłam do wniosku, że nie każdy płacz oznacza
              chęć jedzenia czy ssania, a ssanie przynosi ukojenie na inne
              smutki... nie pozwól Małej wisieć tyle godzin na cycusiu bo w domu
              też trzeba czasem coś zrobić
        • aldakra Re: do ok_ate 07.05.08, 11:00
          Ta pozycja do odbijanie jest super! Rzeczywiście moja mała
          przewieszona przez ramię jakoś nie odbijała (chyba że chodziliśmy po
          schodach) a w tej pozycji co napisałaś beka jak po piwie ;) no i
          mniej ulewa (nareszcie!). Dzięki za Twoje pisanie i dzielenie się
          dobrymi i wypróbowanymi sposobami :)
    • am_police Re: furia przy piersi co u mnie pomogło:) polecam 06.05.08, 13:22
      Sposób rzeczywiście wydaje się dobry, ale co zrobić jak dziecko mimo
      nagromadzonego powietrza nie beka? Tak niestety dzieje się w
      przypadku mojej córeczki (3,5 mies.), która beka może z 2 razy na 10
      więc problem pozostaje. Wypróbowałam już wielu pozycji żeby ją odbić
      ale bezskutecznie. Mam tylko nadzieję, że z czasem będzie lepiej i
      problem gazów, prężenia się i histerii przy piersi się wkrótce
      skończy.
      • angelaxyz84 do jo-75 06.05.08, 14:42
        Ok,postaram się nauczyć małą ( ma 4 tygodnie)szybciej się najadać,tylko powiedz
        jak??? Ona mnie męczy naprawdę po 5 godz,nie mogę nic w domu robić,myślałam żeby
        kupić sobie chustę do noszenia maleństwa ale mała ma chore bioderka i jest w
        takich szelkach i nie wiem czy w takim przypadku zda to egzamin. Myślę że moja
        córcia bardzo lubi być przy mnie dla tego tak ściemnia przy cycu.
        • jo-75 Re: do angelaxyz84 06.05.08, 20:15
          sama nie wiem co Ci poradzić...pediatra mojej koleżance tak
          podpowiedziała: kazała jej ściągnąć 100ml mleczka i synka nakarmić
          butlą, żeby dać mu znać że powinien się najadać w określonym czasie,
          a reszta to ewentualnie przytulanki...ja też po kilku tyg jak
          właściwie cały czas siedziałam na fotelu z wiszącym Synkiem to też
          się zaparłam żeby jakoś to zmienić...starałam się aby w miarę
          efektywnie jadł do 0.5h a później Go ostawiałam od cycusia i
          oszukiwałam smokiem i po kilku takich razach chyba się nauczył, że
          jest czas jedzenia i czas miziania...może popróbuj bo rzeczywiście
          trudno jest cokolwiek zrobić w domu, a jak będziesz miała pewność,
          że Córcia jest najedzona to zawsze można spróbować Ją zająć jakoś
          inaczej, zrobić coś w domu, a później się pomiziać :) pozdrawiam
          serdecznie
          • ok_ate Re: do angelaxyz84 07.05.08, 07:41
            no cóż...
            próbuję stosować sposób odbijania w trakcie jedzenia, ale u nas to się jakoś nie
            sprawdza - mianowicie "odklejany" od piersi synek od razu zaczyna się wydzierać
            - okropnie nie podoba mu się to przerywanie karmienia nawet na chwilkę. no i
            efekt jest taki, że płacząc łyka jeszcze więcej powietrza...
            no i co z takim nerwusem zrobić?!
            • jo-75 Re: do ok_ate 07.05.08, 17:33
              mój też często się drze, ale jak ma beknąć to sekundę wcześniej się
              uspokaja, więc może próbujcie, albo wyczekaj moment kiedy sam się
              odklei od cycusia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka