Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc, ponownie:((

03.05.08, 21:15
Pomóżcie bo zwariuję.Na początku powiem ze zależy mi na karmieniu piersią,
choć staję się coraz bardziej zniechęcona ponieważ;
1)dziecko nie najada się, próbowałam różnych technik- od karmienia na żądanie
co 1 h po karmienie piersią + butelką co ok.3 h
2)karmiłam z 2 piersi obecnie próbuję z jednej dziecko ją opróżnia tzn jest miękka
3)dziecko jest nerwowe po karmieniu(chyba że dodam butelkę)jak i zdarza się że
szarpie pierś w trakcie
4)myślę,że dobrze przystawiam do piersi - dziecko chwyta brodawkę wraz z
otoczką i słyszę połykanie.Mam takie pytania:
1)co robię żle?
2)powinnam z 1 czy z 2 piersi karmić podczas każdego karmienia
3)jak długo max powinno trwać karmienie piersią
4)czy podawać pierś za każdym razem gdy płacze i szuka piersi(czasem to się
zdarza nawet co 30 min. po czym moje piersi po takim ciumkaniu są puste na
"główny" posiłek).
Narazie tyle pytań jak sobie przypomnę to dopiszę.Acha dodam ze waga
urodzeniowa 3450 a pod koniec 2 tygodnia 4 kg także ładnie przybiera- niestety
na piersi i butelce.Obecnie karmię tak max 30 min z bardziej pełnej piersi i
Mały się domaga ok. 60 ml z butelki.Dopiero po takiej dawce jest spokojny.
Obserwuj wątek
    • agapee Regulacja cyklu dobowego niemowlaka - pomocy!! 04.05.08, 08:13
      Jejku, strasznie Ci współczuję i jestem z Tobą. Mam praktycznie ten sam problem
      i już nie daję rady. Synek ma 16 dni. Karmienie na żądanie doprowadziło do tego,
      że wisiał przy cycu po 3 h non-stop. Mi się zrobił nawał mleka i gorączka od
      tego, a małemu rozwolnienie. Konsultantka poradziła karmienie co 3 h, ale
      przestawiam go na ten system już 3 dobę i jest ciężko. Czekam na godzine
      karmienia jak na wybawienie. Po przystawieniu zasypia od razu, wiec go
      rozbudzam, zeby pojadł z 15-20 min, potem odbijanie i znowu do cyca, tym razem
      nasennie. Zasypia, więc go do łóżka. Po max pół godzinie jest płacz, marudzenie
      ze ssaniem piąstki. Ponieważ mu nie daję jeść, a smoczka nie chce, marudzenie
      przeradza sie w krzyk i głośny płacz przez 2 godziny do następnego karmienia. I
      tak w kółko....Co robię nie tak?
      • mika_p Agapee 04.05.08, 11:56
        Agapee, skąd wzięłaś tę konsultantkę???
        Noworodki karmi się na żądanie i karmienie 3 h non-stop nie ejst niczym
        nadzwyczajnym.

        To, ze facet się budzi po półgodzinie nie ejst nadzwyczajne - jest zmęczony
        oczekiwaniem na jedzenie, więc nie ma siły ssać długo i zasypia, kiedy tylko
        zaspokoi pierwszy głód. Daj mu jeśc tyle, ile chce.
        I nawet jak ci się zdaje, ze spi, to nie zabieraj piersi - dopóki trzyma piers,
        to je. Naprawdę śpiący noworodek wypuszcza brodawkę. W innym przypadku to
        specyficzny noworodkowy stan umysłu między snem a jawą - noworodek potrzebuje
        dużo jedzenia i dużo snu, musi to łączyć. Nie wolno pozwolić dziecku na
        dwugodzinny płacz z głodu!!!

        A nawał jest normalnym zjawiskiem, kiedy zmieniają się potrzeby dziecka - piersi
        którym nagle zgłasza się większe żądania musza przestawić się na szybszą
        produkcję, a zanim się dostosują do dziecka, to przez kilka dni nabrzmiewają jak
        głupie.

        Karm na żądanie, nawet i te 3 h.
        I koniecnzie podaj nam, skąd wzięłaś tę konsultantkę.
        • midla Re: Agapee 04.05.08, 12:16
          Tak, szokujące „dobre rady” dostałaś :-(( Sama bym tą konsultantkę
          pogłodziła, tak porządnie...
        • agapee Re: Agapee 04.05.08, 23:12
          Mika_p, dzięki za te uwagi. już sama nie wiedziałam, co jest normalne i nie
          nadzwyczajne. Jak to dobrze że jest to forum i można posłuchać rad ludzi, którzy
          przechodzą lub niedawno przeszli to samo!! po dwóch dobach uspokajania synka
          byłam w depresji. dziś karmimy na żądanie - jest cisza, maluszek przespał
          większą część dnia. Kiedy nie spał, rozglądał się ciekawie po świecie (czyli
          swoim łóżeczku) lub wpatrywał w twarze rodziców. a po kąpieli zasnęliśmy oboje.
          Konsultantkę dorwałam jakąś przypadkowo, jedyną, która w długi weekend chciała
          ze mną gadać. Nie będę podawać nazwiska, bo w sumie to może ja coś nie tak
          zrozumiałam.. a na nawał jej rady okazały się bardzo trafne. Dzięki i pozdrawiam.
    • kotek3030 Re: Prośba o pomoc, ponownie:(( 04.05.08, 11:06
      U mnie to samo. Odchodzę juz od zmysłów i sama nie wiem, co mam już
      robić. Ryczę z niemocy całymi dniami. Czasami wystarczy tylko pierś
      ale często pociągnie trochę z piersi i Młoda dostaje szału i po pół
      godziny poddaje się i daję jej butlę. Zależy mi na karmieniu piersią
      ale sama nie wiem już co mam robić :(
    • mika_p Magicwbrzuchu 04.05.08, 12:08
      Nie ma górnej granicy czasu trwania jednego karmienia. Jesli dziecko potrzebuje,
      to moze to być nawet i kilkugodzinny maraton - w czasie którego zmienia się
      tylko piersi (nie częsciej niż co pół godziny), pozycję i ewentualnie pieluchę ;)

      Jesli karmienie z jednej piersi się nie sprawdza, to karm z dwóch - ale zmiana
      dopiero po kilkudziesięciu minutach.
      Na początku mleko ejst wodniste i wysokolaktozowe, stopniowo zmienia się w mniej
      słodkie a tłustsze. Krótkie karmienie z jednej piersi to prosta droga do wzdęć
      (organizm wytwarza ograniczoną ilosć laktazy trawiącej laktozę, nadmiar laktozy
      rozkłada się w jelitach - znajdziesz sobie schemat w necie, gdyby cię to bardzo
      interesowało pod względem chemicznym), a wzdecie to ból brzuszka i płacz.
      Tak więc 20-30 minut minimum z jednej piersi, potem zmiana.

      Podejrzewam, ze maluch szarpie się przy piersi, bo już przywykł do butelki i
      niezbyt chce mu się pracować.
      Ogranicz butlę, albo spróbuj zestawu SNS do wspomagania karmienia piersią.

      Piersi nigdy nie są puste. Nawet jak są miękkie, to mleko w nich jest i zrobi
      się nastepna porcja, jesli bedzie przy piersi mały ssak zgłaszający żądanie.
      Niedługo w ogóle nie bedziesz miała nabrzmiałych piersi, bo to oznaka
      nieunormowanej laktacji.
      Jeśli twoim zdaniem dziecko chce jeść (czy pić) to trzeba mu to dać. Nie głodzi
      się noworodka, nie ustala stałych godzin posiłku.
      Po 3 kwadransach mleko matki może być już w połowie strawione i żądanie
      kolejnego posiłku nie jest niczym dziwnym.

      Synek przybiera sporo ponad normę (nie podajesz wagi najniższej, ale nawet z
      urodzeniowej wynika świetny wynik), tak więc ogranicz butelkę a na jej miejsce
      po prostu podaj drugą pierś.
    • midla Re: Prośba o pomoc, ponownie:(( 04.05.08, 12:13
      Są na tym forum większe specjalistki (i specjaliści) ale spróbuję
      coś podpowiedzieć z własnego doświadczenia

      1)co robię żle?
      Chyba denerwujesz się za bardzo i nie wierzysz w siebie i w swoje
      dziecko :-) Stres hamuje wypływ mleka, a i dziecko natychmiast
      wyczuwa zdenerwowanie mamy. To się naprawdę udaje, w 90 proc.
      przypadków, kiedy wierzy się, że się uda
      2)Na pewno z dwóch piersi - przecież z jednej je mniej, to logiczne!
      Tylko trzeba pilnować, żeby tą pierwszą opróżniło dobrze.
      3) Nie ma maksymalnej długości. Tyle ile trzeba. Ja trzymałam tak
      długo, aż dziecko albo się najadło, albo nie było w stanie więcej
      uciągnąć. Pokarm ostatniej fazy jest gęsty, i szczególnie
      niewprawnym maluszkom nie jest łatwo sobie z nim poradzić.
      4. Oczywiście, że tak! To maluszek, albo jest głodny, albo
      potrzebuje uspokojenia! I nie martw się, jak podrośnie, zainteresuje
      się innymi rzeczami i nie będzie wisiał przy piersi.

      Ja nigdy nie dawałam butelki, tylko przystawiałam do drugiej,
      trzeciej, czwartej piersi. Piątej, szóstej... Cierpliwie, choć mała
      płakała z głodu i wysiłku. Pokarm tam się ciągle produkuje, choć po
      opróżnieniu zapasów płynie go mniej.
      Rozumiem, że nie dla każdej Mamy jest to do zaakceptowania, trudno
      ten płacz z głodu znieść. Ale musisz maksymalnie wykorzystać
      możliwości piersiowe, zanim podasz butlę. Inaczej nigdy nie
      rozkręcisz laktacji.
      Powodzenia, trzymam kciuki :-)
      • magicwbrzuchu Re: Prośba o pomoc, ponownie:(( 05.05.08, 12:43
        A propo rad...Ja ten problem z karmieniem też zgłaszałam pediatrze na ostatniej
        wizycie.I dostałam takie same rady jak koleżanka.Karmić co 3 godz. maksymalnie
        pół godziny i dodawać butlę jak dziecko głodne.zwariować idzie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka