wcześniak

09.05.08, 05:02
Witam. Urodziłam wcześniaczka 33 tydzień. Już na samym początku drugiej doby
zaczął dostawać mój pokarm. Wszystko było ok, aż do wczoraj (5 doba). coś mu
zaszkodziło. Pielęgniarki powiedziały, że to kwestia mojej diety. W tym czasie
byłam jeszcze na wikcie szpitalnym. Wychowałam jedno dziecko na swoim mleku
(urodzone w terminie) i stosowałam zwyczajnie zalecana dietę dla matek
karmiących. Problemów większych nie było.
Bardzo zależy mi, by synek dostawał moje mleko. Czy istnieje jakis specjalny,
wyjatkowy sposób odżywiania, by mój pokarm mu nie szkodził? Czy może po prostu
mleko zaszkodziło dlatego, że jest moje, niezaleznie od mojej diety? Jeśli to
u mnie jest cos nie tak, jeśli jest taka możliwość w ogóle, proszę o radę.
Mały ma i tak pod górkę i nie chcę jeszcze bardziej mu szkodzić.
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    • mpogus Re: wcześniak 09.05.08, 10:26
      Twoje mleko o nie tylko pokarm, to przede wszystko najlepsze lekarstwo dla
      dziecka urodzonego tak wcześnie, jeżelim szukasz zaleceń o chyba dieta
      lekkostrawna ogólnie mówiąc, ale ja bym się nie przejmowała tak bardzo tym co
      mówią pielęgniarki-karm go jak najdłużej, pilnuj, żeby nie dostał mleka
      sztucznego bo o ono często szkodzi małym jelitom, SUPER ,że karmisz go, rób o
      dalej !!
      "Badania neonatologów z ostatnich lat dowodzą, że pokarm matki jest niezbędny do
      tego, aby dzieci przedwcześnie urodzone mogły przeżyć i prawidłowo się
      rozwijać." - cytat ze
      www.bankmleka.pl/
    • monika_staszewska Re: wcześniak 09.05.08, 14:34
      Otóż to, mpogus ma rację.
      Nie wiem na czym polegają problemy malucha. Ale nawet jeśli wynikają
      z problemu z jakimś składnikiem Pani diety (niewątpliwie nie z samym
      mlekiem mamy jako takim) wystarczy spokojnie zastanowić się czy
      zjadła Pani coś nowego. Albo najpierw wręcz poczekać czy to się
      będzie nasilało czy ustąpi, bo być może wcale nie w diecie tkwi
      problem tylko, np. w leku, który maluch dostał.
      I jeszcze słowo o diecie, nie musi Pani na wszelki wypadek stosować
      jakiejś szczególnej, poza normalną szeroką, urozmaiconą. Z góry nie
      wiemy co dziecku może nie odpowiadać, więc odstawianie pojedynczych
      składników jest potrezbne dopiero jeśli widzimy, że cosik dziecku
      szkodzi.
      pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)
      monika staszewska
    • pluskwaparszywka Dziekuję za odpowiedź 11.05.08, 06:34
      już mi kamień z serca spadł. Wszystko jest w porządku. naprawdę uważam (może aż
      za bardzo), staram się i mam nadzieję, że już sytuacja nie będzie się często
      powtarzać.
      apetyt małego coraz wiekszy, a i kupki (kolejna mama z tematem przewodnim życia
      :kupki dziecka :D) w porządku.
      jeszcze raz dziekuję za dodana otuchę.
      pozdrawiam
      • monika_staszewska Re: Dziekuję za odpowiedź 12.05.08, 18:21
        Niech Młodzieniec rośnie i dojrzewa udanie!
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
Pełna wersja