Mam dosyc!!!

13.05.08, 13:22
Mam serdecznie dosyc karmienia piersia!!!
Moja 4-tygodniowa coreczka wisi na mnie, czasami nawet ponad godzine
a je co 2 godziny.Ma gazy wiec podzcas jedzenia placze i sie wije i
trzeba ja odbic.Wtedy placze jeszcze bardziej bo ja odstawiam od
piersi i lyka jeszcze wiecej powietrza.Bledne kolo!Doszlo do tego,
ze jak widze, ze jest glodna to prosze zeby to bylo cos innego.Wiem,
ze nic nie zastapi piersi, ale naprawde mam juz dosyc.
    • emigrantka34 Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 13:33
      A moze ona po prostu troche sie przejada?
      • izetka Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 14:35
        sproboj zwiekszyc przerwy miedzy karmieniami. jesli ona caly czas prawie je to
        brzuszek nawet nie ma kiedy odpoczac i przetrawic. wiec moze bolec. i karm nie
        zrazaj sie. wyobraz sobie ze na butli tez bedzie chciala co 2 godziny jesc. a ty
        bedziesz musiala przygotowac mieszanke, wypazac butelke, kazde wyjscie planowac
        pod katem karmienia, a to znaczy duuuzo wieksze uwiazanie niz to co masz teraz.
        ze wyjmiesz piers i gotowe. podaj jej lefax u nas zdzialal cuda.
        • kasia5583 Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 15:07
          U mnie było odwrotnie. Mały wrzeszczał na widok piersi. Trwało to miesiąc, na
          razie jest spoko oby nie zapeszyć. Długo walczyłam o karmienie piersią, bo wiem
          co to karmić butlą. Nie załamuj się, podczas karmienia cały czas rozbudzaj małą
          żeby nie zasypiała. Wypróbuj pozycję do karmienia gdy dziecko leży na tobie i
          ssie u nas rewelacyjnie zdało egzamin. Powodzenia i wytrwałości.
          • glupie_kocie Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 18:18
            Kasiu, możesz napisać, co zrobiłaś, że Mały nie wrzeszczy? I jak uratowałaś
            laktację? Ja mam podobna sytuację - córa ma 3 miesiące, spadła poniżej siatki
            centylowej, lekarka zaleciła sztuczne.
            Cała sytuacja doprowadza mnie już do rozstroju nerwowego, bo trudno mi się
            pogodzić z tym, że córka krzyczy i zanosi się płaczem na mój widok, gdy podaję
            pierś.
            • tu_nia Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 19:44
              a ja jestem szczesliwa bo wlasnie koncze karmic piersia, to byla paranoja,
              jedzenie co chwile, bo mleko matki jest bardzo szybko trawione i dziecie bez
              przerwy glodne, od poczatku dokarmialam butla a pokarm sciagalam i tez dawalam z
              butli, i tak mialam go coarz mniej i mniej az teraz doszlam do 100ml z obu
              piersi na dzien.mala ma 6 tygodni, a ja jak czytam takie posty to ciesze sie ze
              tego nie ciagnelam, i wiem ze gdybym miala jeszcze kiedys dziecko to wogole nie
              bede zaczynac z cycem.szczesliwa mama to szczesliwe dziecko, a mama znerwicowana
              wiecznie zmeczona ma dosc wszystkiego co dobija sie tez na nim.do tego dochodza
              problemy z odstawieniem od piersi, ktory ja mam zglowy, bo moja od pierwszego
              dnia w domu dostawala butle i wie co sie z nia robi,tak ze zadnych protestow i
              scen placzu nie bedzie.a ja moge juz uprawiav sporty chodzic na areobic i
              zamiast dwoch bomb zamierzam miec dwie normalne zdrowe piersi.
              • wilczycam Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 22:30
                Droga agnes_ka13 jakiś czas temu ja również pisałam takie posty:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=76801611&a=76801611
                rozumiem Cię i .....nie masz pojęcia jak się cieszę, że te dwa pierwsze miesiące mam już za sobą. Mały ma 3,5 miesiąca i cieszę się teraz, ze przetrwałam i nadal - mimo trudów - karmie go piersią. TO JEST TAKIE WYGODNE! a maly jest taki szcześliwy.

                Pierwsze dwa miesiące wspominam jak jeden wielki koszmar. Jednocześnie był to czas wzajemnego poznawania się. Przetrwałam tylko dzięki temu, ze codziennie powtarzałam sobie "od jutra koniec z piersią! przechodzę na sztuczne!" ale "jutro" było mi szkoda i znów to przekładałam.:)
                Mały pożerał mi brodawki, i często wieczorem odmawialam mu piesi z bólu. Dokarmialiśmy go butelką bo musiałam czasem dac brodawkom odpocząć. Z perspektywy czasu stwierdzam, że ta praktyka odsunęła w czasie moje zgranie z synkiem w temacie karmień a także naraziła go na upiorne kolki. Poza tym mały zaczął bardzo tyć. Ale gdyby nie ta chwila oddechu od uwieszonego na piersi wampirka to chyba już bym nie karmiła.

                Nie mówię: "karm za wszelką cenę", proszę Cię tylko: wsłuchaj się w dziecko, olej wszystko inne i wsłuchaj się w nie przez jakieś dwa- trzy dni...niedługo będziesz szcześliwą karmicielką.

                Ale najważniejsze jest, żebyś była szczesliwą mamą. Wtedy dziecko też będzie szczesliwe nawet jeśli nie uda się Wam z karmieniem naturalnym. Naprawdę nic nie MUSISZ.
                • glupie_kocie Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 22:58
                  wilczycam napisała:
                  > Ale najważniejsze jest, żebyś była szczesliwą mamą. Wtedy dziecko też będzie
                  > szczesliwe nawet jeśli nie uda się Wam z karmieniem naturalnym. Naprawdę nic nie
                  > MUSISZ.

                  Ja wprawdzie nie agnes_ka13, ale podobnie myśląca. I chciałam Ci bardzo
                  podziękować za tego posta.

                  tu_nia napisała:
                  > a ja jestem szczesliwa bo wlasnie koncze karmic piersia

                  A ja nie jestem. Generalnie jestem bardzo wygodnym i leniwym człowiekiem, ale...
                  nie chcę by to odbiło się na mojej córce. Dlatego chce powalczyć o laktację, bo
                  moja wiedza nabyta (a - pochlebiam sobie - jest tego niezła ilość) i kobieca
                  intuicja mówią mi, że tak będzie dla niej lepiej.
                  Po prostu szukam mojego szczęścia na innej drodze niż Twoja. Mam nadzieję, że
                  niedługo, podobnie jak Ty, będę zadowoloną z siebie kobietą i za razem mamą.
                  Tak było jeszcze do niedawna i wierze, że już niedługo znów tak będzie.
              • balderdash Re: Mam dosyc!!! 16.05.08, 22:01
                tu_nia
                Nie wiem skąd takie masz wiadomości dotyczące karmienia piersią, ale
                ja od aerobiku, sportów wszelakich (narty, basen, rower, rolki,
                piłka) nie stroniłam. Po 2-3 miesiącach poersi wróciły do normalnych
                rozmiarów.

                A dzięki kasie zaoszczędzonej na mieszankach stać mnie na lepszego
                fryzjera albo dodatkowy seans u kosmetyczki ;)
            • kasia5583 Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 19:51
              Jak malutki zaczynał płakać i odwracać główkę od cycusia to odkładałam go do
              łóżeczka i śpiewałam cichutko (czasami płakałam cichutko), czekałam aż synek
              przyśnie troszkę i zacznie ssać kciuk(nawet podsuwałam mu go do buzi bo to go
              uspakajało) Karmiłam go na śpiku a w nocy nie było problemu bo i tak spał, i na
              spacerku też bez oporów jadł. Trwało to miesiąc, żeby nie zapeszyć mały
              przechodzi skok rozwojowy chyba i zwiększa sam laktację bo ssie mnie co 1,5
              godzinki a w nocy za to czasami się nie budzi wcale. Pozdrawiam i wytrwałości życzę.
              • glupie_kocie Re: Mam dosyc!!! 13.05.08, 23:00
                Dziękuję za odpowiedź. Postaram się spróbować Tego sposobu, choć moje śpiewanie
                może się skończyć koszmarami dla córki ;) Ale mamy jeszcze do przeczytania
                bajeczki :)
                • kasia5583 Re: Mam dosyc!!! 14.05.08, 09:19
                  Najważniejsze to to co któraś z Was napisała wcześniej. WSŁUCHAĆ SIĘ W DZIECIĘ.
                  Jak płakał gdy próbowałam karmić to odkładałam go. Jak mlaskał i ssał paluszek,
                  to zamieniałam paluszek na cycuszek i było git ;-)
                  • agnes_ka13 Re: Mam dosyc!!! 16.05.08, 12:30
                    Dzieki za slowa otuchy.Wczoraj bylam na wazeniu i jest 4360 (ma
                    miesiac)a waga urodzeniowa 3030, wiec przynajmniej wiem, ze
                    przybiera na wadze.Dodalo mi to troche sily i nie bede sie na razie
                    poddawac.Od dzisiaj podaje Infacol chociaz widze, ze jej nie
                    smakuje.Czy mozecie polecic cos skutecznego czego nie trzeba podawac
                    przed kazdym karmieniem?
                    • balderdash Re: Mam dosyc!!! 16.05.08, 22:05
                      Właściwie każdy specyfik na kolkę trzeba podawać przed karmieniem.
                      Nam pomagał właśnie Infacol, ale popróbuj różnych specyfików bo mimo
                      tej samej substancji czynnej jedne działają na dane dziecko inne
                      mniej.

                      Co do innych sposobów na kolkę to nam pomagała chusta - wiązana
                      elastyczna. Nosi się dziecko pod takim kontem, że łatwiej mu odbić,
                      pozycja brzuszek do brzuszka (masuje) a ciepło ciała mamy lub taty
                      pomaga na wzdęcia.

                      Powodzenia. Nam po 3 miesiącach karmienie sprawiało radość.
                      Wcześniej różnie było.
                      Ale warto!!
    • danioklops smoczek uspokajacz 17.05.08, 16:55
      Moja córka (teraz 7 tyg.)miała takie własnie objawy podczas wyjazdu w ciągu długiego weekendu, cały czas sie wiła a uspokajała sie jedynie na chwile przy piersi aby za chwile znów kręcic sie i wyć, byc może była zagazowana. Wyladowałyśmy w końcu 400km od domu u pediatry,stosowałam juz infacol, przypisał debridat- rano i wieczorem po 2,5 ml-na prace jelit....oprócz tego po powrocie do domu Mała dostała do dzioba SMOCZEK DO SSANIA i płacz ustał :) wije sie i kręci, masuję jej brzuch, odbijam w trakcie jedzenia, pije herbatki, ale smoczek to jej pasja, hobby i miłośc a nasz spokój! Oczywiście wczesniej miałam nadzieje ze unikniemy tego nawyku ale skoro tak ja to uspokaja.... ciagle rusza buzia, ssie a do jedzenia kwęka regularnie co 2-3h.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja