anialit
28.06.08, 21:06
Będę musiała wyjechać na pogrzeb mojego malutkiego siostrzeńca, ok. 500km. Najkrótszy czas jaki nie będzie mnie w domu to około 26 godzin. Tylko nie wiem, jak poradzić sobie z karmieniam 7 miesięcznej córeczki. Czy podawać jej wtedy mleko modyfikowane i jeśli tak to jakie - takie początkowe (nigdy nie piła ona sztucznego mleka), czy dla starszych dzieci. Laktatora nie mam więc nie będę mogła odciągnąć własnego mleka, chociaż kiedyś, gdy go miałam i próbowałam, ale nic mi z tego nie wychodziło. Madzia pierś ssie ok. 5-6 razy na dobę: 7.30 pierś, 9.00 kaszka ml.-ryżowa, 12.00 pierś, 15.00 pół słoiczka zupki, 17.00 pierś, 18.00 pół słoiczka owoców, 20.00 pierś, i jeszcze 2-3 razy w nocy. Nie będzie mnie w domu od 1.30 w nocy do 2.30 następnej nocy. Czy w związku z tym dać mleko modyfikowane w ciągu dnia, a noc drugi raz kaszkę. I czy więcej zupki i owoców. A jak z piciem, ja daję jej herbatkę z niekapka, ale ona dopiero się uczy i wypija max. w ciągu dnia 50-75 ml. Opiekować się będzie w tym czasie Madzią babcia.
Pomóżcie co zrobić, by dziecko przetrwało tą jedną dobę bez mamy.