tanoshii
23.07.08, 09:02
Jestem już prawie 3 tygodnie po porodzie i nie martwił by mnie fakt, że pokarm wręcz leje mi się z piersi, bo wiem, że na wszystko potrzeba czasu, gdyby nie to, że jest co raz gorzej. Synek nie nadąza z opróżnianiem moich piersi i musze wspomagać się laktatorem. Odciągam tylko tyle ile jest konieczne. Jeżeli synek budzi się np poł godziny po odciągnieciu a piersi mam w miarę pustę, to podaje mleko odciągnięte. I moje pierwsze pytanie: czy częstsze przystawianie do piersi (w tym wypadku odciaganie i przystawianie), powoduje większą produkcję pokarmu?Czy mogę pić szałwię na zmniejszenie ilości pokarmu? Jeśli tak, to jaką ilość? Boję się, że w nocy maluszek przespi karmnienie a i ja się nie obudzę i nabawię sie jakiegoś zapalenia piersi :( A już jedna boli mnie dość mocno, ale nie ma na niej żadnych gózków, a ja nie mam gorączki. Proszę o radę, bo już naprawdę nie wiem, co robić. Z domu nie mogę się ruszyć bez laktatora, bo czasem po godzinie leje mi się z piersi.
Mam jeszcze jedno pytanie: Czy w trakcie karmienia (szczegolnie na początku, tak jak ja), można wykonywac ćwiczenia (np pompki) albo dzwigać cięzkie rzeczy? Bo znajoma twierdzi, że od dzwigania wózka dostała zapalenia piersi.