Dodaj do ulubionych

Czy to było potrzebne? Chyba zrobiłam źle:(

01.09.08, 12:28
W sobotę wieczorem (przed kąpielą synka) dostałam potwornego bólu
żołądka (krzyczałam z bólu, nie mogłam się opanować). Trwało to ok.
pół godziny, potem polka z figurami (siedzenie na toalecie z miską
przed twarzą) itd. Ból żołądka promieniujący na całe plecy
utrzymywał się do czwartej rano. No i właśnie - wystraszona jak
diabli odstawiłam synka od piersi. To znaczy od wieczora w sobotę do
niedzieli do południa dostawał pokarm, który miałam ściągnięty i
zamrożony. Ale teraz się zastanawiam, ponieważ nie miało mi co
zaszkodzić z jedzenia (dietę mam baaaardzo ograniczoną i
rygorystyczną) więc być może to rotawirus? A wtedy chyba powinnam
wręcz karmić synka, żeby dostał przeciwciała? Gdzieś się pogubiłam,
Pani Moniko, Dziewczyny, co Wy na to?
Aha, i co w takim wypadku mogę wziąć? Węgiel? No-spa? Manti/Maalox?
żeby sobie trochę pomóc, bo ból jest naprawdę niewyobrażalny.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • hanka13 Re: Czy to było potrzebne? Chyba zrobiłam źle:( 01.09.08, 14:52
      mialam rotawirusa i nie bylo to bolesne! tzn., wymioty, biegunka,
      torsje okropne, niemal mdlalam, ale nie bolalo. to co opisujesz
      brzmi jak jakis atak bolesny a nie wirus...moze by tak lekarz?
      hanka
    • monika_staszewska Re: Czy to było potrzebne? Chyba zrobiłam źle:( 01.09.08, 18:12
      Karmić niewątpliwie Pani mogła, nawet jeśli to były problemy żołądkowe związane
      z zatruciem pokarmowym. Ale co do leków to nic nie powiem, bo nie wiem co się
      dokładnie działo. Wszak czasami przydaje się no-spa, czasami egiel, Smecta.
      Słowo daje trudno powiedzieć na zapas.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka