Dodaj do ulubionych

3,5 tygodniowy problemik

04.09.08, 22:29
Nie mam już siły. Nie mogę wyregulować mojego 3,5 tygodniowego malca. Je kiedy chce, co nie dziwi, problem w tym, że je bardzo nieregularnie i dlatego mamy problem... a w zasadzie to ja mam problem.

Młody potrafi przespać mi 4-5 godzin, wstaje wściekle głodny, je jakby od porodu nie był karmiony, beknie, za chwilę uleje (duuuużo) i... jest głodny ale niestety moje piersi nie są w stanie po 30 minutach wyprodukować tyle mleka ile by chciało moje dziecię. Oczywiście przystawiam, ale z pustego nawet Salomon nie naleje więc młody wypluwa pierś i wrzeszczy jakby go ze skóry obdzierali. Poddaję się i robię mu butlę. Naje się do syta i śpi. W ciągu dnia ma 2-3 takie długie spanka i tyleż samo razy sytuacja się powtarza. Dodam może w tym miejscu, że próbuję po 2,5-3 godzinach obudzić go na jedzenie ale na niego nie ma mocnych, śpi i koniec, nie pomaga nawet siłowe otwieranie paszczy i wkładania cyca na siłę.

Jem regularnie, piję dużo wody, to nie jest moje pierwsze dziecko więc jakieś tam doświadczenie mam... ale tu szykuje mi się jakaś masakryczna porażka. Nadmienię może, że Adrian ma żółtaczkę (po porodzie też miał i leżał 4 dni pod lampami, niestety żółtaczka wróciła) i od tygodnia ma kroplówki z glukozy a od 2 dni dodatkowo bierze luminal. Wiem, że to wszystko może mieć wpływ na karmienie ale za chwilę skończy się na tym, że dziecię przestawi się na butlę i koniec karmienia piersią.

Boję się, że moje piersi dostają głupawki i nie potrafią się przystosować do potrzeb mojego dziecka.

Czekam na wszystkie cenne rady co z tym fantem zrobić.

Pozdrawiam,
Beata
Obserwuj wątek
    • mama_frania1 Re: 3,5 tygodniowy problemik 04.09.08, 23:14
      jednego nie rozumiem - skad wiesz, ze piersi nie nadazaja z produkcja? mleko sie produkuje na biezaco, jak dziec ssie - to mleko 'sie robi'... moze on wrzeszczy, ze lyka duzo powietrza? jak zaczyna, sprobuj go wtedy odbic i przystawic do tej samej piersi jeszcze raz. czasem to pomaga.
    • mruwa9 Re: 3,5 tygodniowy problemik 05.09.08, 00:41
      To nie dziecko sie przestawi na butle, tylko Ty je przestawiasz na
      butle. Chcesz karmic piersia? Wyrzuc butle,. Zapomnij o istnieniu
      takiej alternatywy. Podaj piers. Nie wystarczy? Podaj druga. Malo?
      Wroc do pierwszej. Do skutku.
      Poczytaj, chocby tu, na forum, jak powstaje pokarm. I ile namieszac
      potrafi niewinny smoczek-uspokajacz. A zachowanie dziecka jest
      zupelnie normalne dla tej kategorii wiekowej. Watki na ten temat
      pojawiaja sie wielokrotnie kazdego dnia.
      Wybor nalezy do Ciebie.
      • aldonakatarzyna Re: 3,5 tygodniowy problemik 05.09.08, 08:24
        ja nieraz podaje pusciutka mieciutka piers, maly ssie kilka minut efektywnie i
        nagle splywa mleko, slychac glosne przelykanie

        moim zdaniem musisz sprawdzic czy malenstwo ma prawidlowa technike ssania-
        doradca laktacyjny
        nie podawaj butelki, jesli musisz dokarmiac to strzykawka po palcu- pokaze doradca
        jesli sie martwisz o produkcje pokarmu to odciagaj sobie regularnie w czasie
        kiedy synek spi tak dlugo

        racja butelki i smoczki najlepiej wyrzuc
        pytaj jak masz jeszcze jakies watpliwosci
    • mama-lideczka Re: 3,5 tygodniowy problemik 05.09.08, 09:29
      ja przy pierszym dziecku popełniałam podobny błąd, podawałam raz
      dziennie butlę, bo wydawało mi się że nie mam na tyle mleka (po cc),
      a jak synek ją opróżnił to przestawał płakać i usypiał, na szczęście
      szybko ją wyrzuciłam
      teraz karmię juz drugiego ssaka i wiem, że czasem mimo braku mleka w
      danym momence, pod wpływem ssania, pokarm produkuje się
      przypuszczam, że jeśli nie ma go w danym momencie, Twój dzieciak
      złości się, dlatego płacze (mój ma 4 m-ce i też czasem wścieka się,
      że w sekundzie nie leci, wtedy delikatnie go kołysze - z piersią w
      buzi- uspakajam), po 1-2 minutach pokarm zaczyna lecieć, słychać jak
      łyka (tak jak poprzedniczka napisała)

      ja zrobiłabym tak: wyrzuciłabym butelki, wypiłabym meliskę, i
      przystawiałabym i uspakajała maluszka kiedy się złości, powoli się
      nauczy, że żeby mleczko leciało, trzeba się napracować (a jest to
      nielada wysiłek, więc nie dziw się, że sie denerwuje maluszek), a ze
      względu na żółtaczkę, musisz go próbować dobudzać i karmić często, z
      tego co pamiętam, to bilirubina jest wydzielna z kałem, im więcej
      karmienia, tym więcej kup i tym szybciej pozbędziecie się żółtaczki

      życzę Ci dużo spokoju, wsparcia od najbliższych i chęci, a napewno
      się uda, naprawdę warto się nagimnastykować teraz, za miesiąc, dwa
      będzie już lepiej
      pozdrawiam
      • lailala Re: 3,5 tygodniowy problemik 05.09.08, 09:59
        u mnie na takie histerie pomaga chwilowe odstawienie jak do odbicia
        i ponowne przystawienie. Alternatywnie jak to nie pomaga to wstaje
        z dzieciem przy piersi i przejde pare krokow - nie wiem czemu ale
        tez pomaga. A jak jest zupełnie zle to czasami pomaga przykrycie
        grubym kocem i szyszanie. Pod kocem robi sie ciepło mała ma odciete
        bodzce i sila rzeczy skupia sie na jedzieniu. Pociaszajace jest ze
        im starsza tym mniej takich histerii. Powodzenia. Chyba jednak
        warto zrobic to co radza dziewczyny i sie przemeczyc bez butli no i
        gleboko wierzyc ze pokarm jest i bedzie. Powodzenia. Pamietam jak
        moja była taka mala i tak sie darla przy piersi - koszmar, teraz
        takie wrzaski to tylko raz na kilka dni mała ma 12 tyg.
      • 2122joan Re: 3,5 tygodniowy problemik 05.09.08, 13:05
        Bulerbina tez sie zmiejsza pod wplywem slonca.Wyjdz na spacer i
        odkryj malego z kocyka.Powinno zadzialac.
    • betina1973 Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi 05.09.08, 13:12
      Chyba rzeczywiście zacisnę zębiska i zaczniemy wiszenie na cycu do skutku. Dziś
      byliśmy na ostatniej kroplówce więc może będzie mi łatwiej ustalić jakiś
      rozsądny tryb dnia mojego szkrabika.

      Pozdrawiam,
      Beata
    • hanka13 Re: 3,5 tygodniowy problemik 05.09.08, 18:47
      Witaj,
      mnie tez lekarka kazala dokarmiac malego butla, bo zoltaczka robila
      sie wieksza, synek malo przybywal... odciagalam i dawalam dwa razy -
      raz dziennie. I to wystarczylo, zeby po ok. 10 dniach synek zaczal
      wyprawiac "cyrki" przy piersi - denerwowal sie, ze piersi miekkie,
      ze za wolno mleczko leci... odstawilam butle, przestalam sciagac,
      dostawialam do piersi do skutku, i po kilku dniach sytuacja sie w
      miare unormowala. A synek zaczal przybywac bardzo dobrze na wadze, i
      po zoltaczce...
      pozdrawiam,
      hanka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka