powrót do pracy

12.09.08, 10:09
Witam. Wracam do pracy 20 października moja córka bedzie miala wtedy
prawie 5 miesiecy (urodzila sie 23 maja. Na myśl o tym jak to
bedzie i jak wszystko zorganizowac dostaje migreny i jestem coraz
bardziej nerwowa bo czas ucieka bardzo szybko. Do pracy musze wyjść
o 7.15 a bede wracała na 15.Mała karmiona jest tylko piersia. Cyca
co 2 lub 2,5 godziny chciałam ja przestawic na co trzy ale jeden
dzień sie udaje a drugi jest powrót do swojego. W nocy cyca dwa
razy koło 3 i koło 5.30. Chciałabym dalej karmic ja piersia a na
czas mojej nieobecności odciągac pokarm ale czy da rade tyle zeby
jej starczyło na czas kiedy mnie nie bedzie. Czy moze zaczac
wprowadzac jej inne jedzonko ale od kiedy. Jak przechowywac
odcigniety pokarm? Jaki jest dobry laktator? Jakiej butelki i
smoczka uzywac żeby mała chciała dalej cyca?
Bardzo prosze o rady i podzielenie sie przez uczestniczki forum
soimi doświadczeniami.
Pozdrawiam:)
    • monika_staszewska Re: powrót do pracy 12.09.08, 20:04
      1. Może Pani już zacząć odciągać mleko, żeby zgromadzić zapas na pierwsze dni, a
      przy okazji zobaczyć jak Pani odciąganie wychodzi.
      2. Jeśli odciąganie zupełnie nie będzie wychodziło można rozważyć wcześniejsze
      (po ukończeniu 4 miesięcy) rozszerzenie diety.
      3. Obecnie odciągany pokarm może Pani mrozić, a odciągany w czasie pracy
      przechowywać w opakowaniu termoizolacyjnym po przywiezieniu do domu wstawić do
      lodówki (jeśli będzie zużyty w ciągu 3-4 dni), albo zamrozić.
      4. Niestety trudno powiedzieć, który laktator będzie dla Pani najlepszy i czy
      przypadkiem nie okaże się, że najlepsza jest własna ręka. Tak to już jest, że
      różnym kobietom różne urządzenia odpowiadają. Dlatego przed zakupem zawsze
      proponuję rozejrzeć się wśród znajomych czy mają laktatory i czy zgodzą się na
      chwilkę pożyczyć żeby móc różne wypróbować. I zobaczyć też jak odciąganie ręką
      własną wychodzi..
      5. Zważywszy na wiek Młodej Damy zupełnie spokojnie można używać kubeczka
      (małego, plastikowego lub z ustnikiem - kapka lub niekapka), butli z ustnikiem
      czy łyżeczki.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • smykielek12 Re: powrót do pracy 12.09.08, 20:29
        Dziękuje za odpowiedz i podane rady. Może odciąganie pokarmu jakoś
        wyjdzie bo mala zjada tyko z jednego cyca a drugi zostaje nam w
        zapasie i na ilość pokarmu tez nie możemy narzekac bo zawsze było
        go dużo. W każdym razie bedziemy walczyc zeby pracowac i cycac.
        Pozdrawiam:)
      • smykielek12 Re: powrót do pracy 23.09.08, 11:07
        Pani Moniko odciaganie idzie super bez laktatora ale mam problem z
        moja mała nie chce pic z kubka kapka czy niekapka bierze je do buzi
        troche poliże i wypluwa lub sie denerwuje i jest płacz bo chce sie
        jesc ale cyca. Łyżeczką tez nie wychodzi bo zbiera pokarm w buzi i
        póżniej wupluwa lub łyknie pare łyżeczek i sa nerwy na łyżeczke i
        płacz straszny. A o butelce nie ma co nawet wspominac jak tylko
        poczuje smoczka w buzi to od razu płacz. Od obcych też nie chce bo
        babcie próbowały i było tylko wielkie rozdrażnienie. Próbowalam
        nawet ja przetrzymac bo stwierdziła ze jak bedzie głodna to zje ale
        po pięciu godzinach nie wytrzymałam i dałam cyca próby karmienia
        łyżeczką konczyły sie wtedy płaczem i usypianiem po uspokajaniu. Nie
        wiem co daej robic a czas leci. Może inne mamy poradzą coś.
        Z góry dziekuje za rady.
        Pozdrawiam:)
        • iv-o Re: powrót do pracy 23.09.08, 11:26
          Teraz nie chce, ale jak mama zniknie to sytuacja się zmieni. Jak wróciłam do
          pracy babcia podawała synkowi mleko łyżeczką w leżaczku, a zaczęłam praktyki jak
          skończył 5 m-cy. Podawałam też kleik kukurydziany rozrobiony w mleku,
          konsystencja była rzadka, bo mleko kobiece rozrzedza wszystkie kaszki. Po
          ryżowym kleiku był problem z kupą. Moja rada jest taka, by teraz karmić z
          piersi, odciągać i próbować z łyżeczką ale nie codziennie.
    • monika_staszewska Re: powrót do pracy 24.09.08, 21:55
      Iv-o słusznie prawi. Jak Mamy nie będzie, a głód żołądek przyciśnie, to się zje
      i z łyżeczki, i z kubeczka, byle tylko się najeść. A nawet gdyby przez cały czas
      Pani nieobecności w domu Panieneczka nie zjadła absolutnie nic, to się nic złego
      nie stanie, bo po Pani powrocie nadgoni to z zapasem. Wszak gdyby w nocy spała 8
      godzin, pewnie by się Pani nie niepokoiła, że wcale nie je w tym czasie.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • smykielek12 Re: powrót do pracy 28.09.08, 22:30
        pani Moniko prosze jeszcze o rade. Mala nadal w żaden inny sposob
        jaj z cyca nie chce zjesc mojego mleka, nawet jak jest glodna i od
        kogos innego tez nie. Zaczełam wiec wprowadzac inne jedzonko i co
        sie okazalo soczek jabłkowy zaczełam podawac łyżeczko i poszło malej
        bardzo posmakował ale spróbowała kubkiem kapkiem i tez poszło i tez
        smakowało wic dawaj jej moje mleko do kubka i klops mała jak poczuła
        ze to mleko to zaczął sie krzyk. Wprowadziłam tez kaszke ale chciała
        jej robic na swoim mleku i taka nie podchodzi jak zrobie na wodzie
        to jest pyszna. Wiec ju nie wiem o co malej chodzi ale wydaje mi sie
        ze przyjela jakaś dziwną strategie ze mleko tylko z cyca. A na
        dodatek jak zaczłam jej podawać nowośc to cyca jak oszalała w nocy
        bylo raz lub dwa teraz jest cztery lub pięc. Może być tak ze mala
        bedzie glodowac podczas mojej nieobecnoći (bo kaszka idzie ale w
        ałych ilościach) a bedzie nadrabiała jak wróce z pracy? nie wiem już
        co myśleć o tym moim dziewczęciu.
        • mefika1 Re: powrót do pracy 28.09.08, 23:32
          Jak czyta Twoje posty to moje dziecię wypisz wymaluj takie samo, Ja
          Ci opowiem o moim najświeższym doświadczeniu (z wczoraj)
          Też wracam do pracy tylko że już 1 października i sen z powiek
          spędzały mi dwie rzeczy co moje dziecko będzie jeść i z czego oraz
          jak będzie zasypiać. Mieliśmy zrobić jakąś próbę generalną ale było
          mi szkoda tak na sucho ją zestresować ale ze nadarzyla sie okazja -
          wesele to postanowiliśmy zaryzykować i dziecia "przetestować". Córa
          (5 miesiecy) została z dziadkami od soboty od 7 rano do niedzieli ok
          16 w tym czasie jadła: moje mleko (zrobiłam mały zapas), mleko
          modyfikowane, kaszke ryżową na mleku i piła herbatkę. Udało sie ją
          nakarmić butelką ale najlepiej szło z takiego kubeczka
          tanimarket.pl/4974_Butelka_treningowa_-
          _niekapek__Tommee_Tippee_43111040.html, no a kaszke oczywiście
          łyżeczką. Okazało się ze jak głód przyciśnie i cyc nie rozprasza to
          da sie jeść z innych urzadzeń.
          Co do odciagania ja odciągam laktatorem elektrycznym i "poprawiam"
          ręcznie, początkowo martwiłam się jak to będzie bo laktacja
          unormowana i niewiele chciało lecieć ale w celu uzbierania zapasów
          na te dwa dni "ustaliłam" odciąganie codziennie na 23 i właściwie
          trzeciego dnia piersi "wiedziały" ze czas na produkcję bo doimy :)
          natomiast jak nie karmiłam przez te dwa dni to czywiście żadnego
          problemu nie było mleko samo leciało do laktatora (mam nadzieję ze
          tak będzie i w pracy).
          Trochę sie uspokoiłam i mam nadzieję ze trochę spokojniej będe
          wracać do pracy. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
        • mruwa9 Re: powrót do pracy 29.09.08, 00:31
          Eee tam, nie ebdzie glodowac: przeciez juz masz zestaw: kaszka na
          wodzie, sok, moze np. puree z ugotowanego ziemniaka i odrobiny
          Twojego pokarmu? Moze gotowana marchew (ze sloiczka) podawana
          lyzeczka? Juz masz 3 propozycje posilku + do picia sok lub lepiej
          woda z kubka. Twoja nieobecnosc bedzie stosunkowo krotka: moze
          zdazysz nakarmic piersia przed wyjsciem, popdczas Twojej
          nieobecnosci kaszka na wodzie, troche zabawy,spacer, spanie, po
          obudzeniu np. marchewka lub ziemniak z woda lub sokiem z kubka i juz
          bedziesz w domu. Da sie, IMHo nie ma potrzeby, zeby forsowac mleko z
          kubka czy czegokolwioek innego , za wszelka cene.Mozna za to
          nastawic sie na wprowadzenie nowosci ,latwych do podania lyzeczka. A
          trzecuiia rzecz, to dopoki dziecko widzi Ciebie i pachie mu piers,
          protestuje. Gdy pojdziesz do pracy zapewne bardzo szybko przestawi
          sie na jedzenie niepiersiowe i zwykle idzie to latwiej, niz teraz
          przypuszczasz.
        • monika_staszewska Re: powrót do pracy 29.09.08, 20:32
          Może tak być, że będzie nadrabiała, ale może być i tak, że zacznie
          zjadać więcej kaszki i całej reszty. A nocne ucztowanie to niestety
          norma u straszaków, bo więcej tłuszczu potrzebują i jedzenie nocą
          jest najprostszą metodą ich dostarczenia.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska
Pełna wersja