ann_a30
22.09.08, 08:42
Dwa dni (weekend) spędziłam w szpitalu z moim dzieckiem (wcześniak). No i
przez cały czas karmiłam na żądanie. Jedynie raz pielęgniarki musiały
"wspomóc" dokarmieniem przez rurkę w nosie (śpi i się nie budzi). Było
znakomicie - synek pięknie ssał i najadał się. Pisałam wcześniej, że nie chce
ssać. Był wtedy b. słaby, ale po transfuzji odżył, zrobił się b. energiczny.
No i już byłby 37 tc (9 tyg. od urodzenia).
Ale przez ten czas nie odciągałam laktatorem i efekt jest taki, że męczę te
piersi i efekt jest niewielki... W tej sytuacji musi mieć podawaną mieszankę
(Nnutriprem2).
Niestety, jestem sama, mam starszego synka, i nie mogę bez przerwy przebywać w
szpitalu...W dzień, jak synek jest w szkole, karmię małego w szpitalu piersią,
w domu odciągam i rano zawożę do szpitala. Ale to, co odciągam to za mało...
Pewnie niewiele da się zrobić... Jedynie przyjdzie mi czekać, aż wyjdzie ze
szpitala i wtedy będę mogła go karmić samą piersią...