matysiaczek.0
06.10.08, 12:04
No i znowu proble, a może i nie, sama nie wiem. Lekarz przypisał mi tabletki hormonalne AZALIA, ponoć skład ten sam co Cerazette, tylko producent inny i lepsza cena. Dwa tygodnie już biorę, póki co - żadnych skutków ubocznych, a najbardziej martwiłam się o zmniejszenie chęci do przytulanek :). ALE! Od około trzech dni mam wisicyca w domu. Skończył 4 mies, skok rozwojowy w trzecim miesiącu mamy za sobą a tu jakby większe zapotrzebowanie... Tzn w dzień jest całkiem OK, zaczyna się wieczorem, na sen zjada dwie piersi (zdarzało się tak TYLKO na początku, nocą, do dej pory jedna), w nocy pobódki co pół godz, jak po godzinie zbudzi się - je dwie piersi (każda po 15 minut). No i jeszcze dodam, że w dzień to tak jak do tej pory - co 1,5 - 2 godziny, z jednej piersi, po max 10 minutach ssania - odstawia się. No pocieszam się, że to może to zainteresowanie całym światem w dzień daje się we znaki, a kawaler rośnie, więcej do życia mu trzeba, potem zaległości w nocy odrabia.
Tylko jak długo? Ja po dwóch nocach padam na nos, a co mówić jeszcze dalej. A starsza w domu też mamy potrzebuje i mężuś zaniedbany. Ja wiem, że teraz dzieć cycowy najważniejszy i nie dam się tym nockom, ale jak to nie od ziększonych potrzeb te wiszenie? PYTANIE: czy tabletki, które biorę mogą mieć wpływ na ilość produkowanego przeze mnie pokarmu?