lunaa2
09.10.08, 19:59
corka ma 5,5 mca karmie piersia, problem w tym ze dziecko jest totalnie
odemnie uzaleznione, do tego stopnia ze jak mnie przez sekunde nie widzi to
jest marudzenie i placz, w domu jestem sama z nia ,maz wraca z pracy po 17
tej, zajmuje sie nia duzo, on ja pionizuje po jedzeniu, ale nawet wtedy musi
mnie widziec. Do dziadkow jezdze z nia 2 razy w tyg.
Nie ma mowy zebym gdzies sie wyrwala, swojego zycia prywatnego dawno juz nie
mam, moze ja cos zle robie, jak ja zsocjalizowac? od 19 spi cala noc prawie
,ale wtedy juz nie mamy sil na wyjscia. Problem o tyle mnie zalamuje ze za 2,5
mca wracam do pracy, jak ona to przezyje?? po moja nieobecnosc mleka
modyfikowanego ani mojego odciagnietego nie tknie. No ale do tego czasu naucze
ja jesc inne potrawy, kaszke juz probowalam troszke -je.
Czy to normalne czy u was tez tak jest? Jestem załamana tym jak to bedzie i
jak jest.