mitchumi
29.10.08, 07:01
Czesc - no to mamy 1szą noc nieprzespaną praktycznie w całości :)
Mała (3 tygodni) całą noc się prężyła i popłakiwała. Na koniec (tak o 6 rano)
zaczęła krzyczeć już bez ustanku aż na granicę "zanoszenia się".
W koncu podałem jej viburcol - czopek. Podczas aplikacji kupka (kolor żółto -
jasnozielony, wodnista :)) wystrzeliła jak z gejzera pod dużym ciśnieniem. I
teraz pytanie - czy to się nazywa już zaparcie czy jakoś inaczej, wszak
zaparcia kojarzą mi się z twardą kupką? Co podawać podczas tego co małej
dolega? Viburcol czy czopki glicerynowe? Temperatura w pupce to ponad 37 (nie
dało się zmierzyć z uwagi na mocne prężenie się małej)
Pozdr
M