Dodaj do ulubionych

Witam moje Przyjaciółki z Forum!

16.11.08, 13:28
Witajcie Dziewczyny, długo tu nie pisałem, wybaczcie brak wieści, ale cały mój
czas pochłania Hela i opieka nad nią.
Helunia ma już 9 miesięcy i znowu mamy problem, czy mogę się ponownie Was
poradzić?
pozdrawiam serdecznie
Tomasz
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 16.11.08, 13:39
      Witaj! Wiele dziewczyn się zastanawiało, jak tam u was.
      A co do porad - oczywiście zawsze jesteśmy do usług. Pytaj śmiało :-)
    • mala1977 Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 16.11.08, 15:17
      jak dobrze że jesteś Ge-ox:) wszyscy tu czekali na Ciebie, pisz
      śmiało w czym mozemy pomóc:)co u Was słychać, jak sobie radzicie z
      Helenką?
    • budzik11 Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 16.11.08, 16:46
      Uffff... super, że się odezwałeś :-) Służę radą w miarę możliwości :-)
      • ge-ox Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 16.11.08, 18:05
        miło znowu z Wami pogadać, a ja jak zwykle z problemem, otóż Hela je juz zupki
        wieloskładnikowe, dodaję jej do zupek rownież od ponad miesiaca żołtko i
        wszyskto wyglądało ok, ale jakis tydzień temu pojawiły sie jej czerwone plami na
        buzi, a teraz dodatkowo krostki, wyglada to jak uczulenie. Przyczyna nie tkwi na
        pewno w kosmetykach, bo tu nic nie zmieniałem.
        Nie wiem jak znaleźć "winowajcę" czyli składnik, który ją uczula, bo zupki są
        juz złożone, zazwyczaj składnikami są:
        mięso królika lub kurczak, ziemniaki, marchew, dynia, seler, pietruszka,
        brokuły, pomidor, ryż, który z tych składników może być najbardziej podejrzany i
        jak go wyeliminować? Zupki zazwyczaj maja podobne składniki i nie wiem czy
        jeżeli wyeliminuję jeden, to np. nie zaszkodzi coś innego, bo tą metodą to można
        cofnąć się do podawania samej marchewki.

        Druga sprawa, to jedzenie owoców, mała za nic nie chce ich jeść, co jest chyba
        bardzo dziwne, bo dzieci zazwyczaj owoce lubią, a u nas na odwrót, przy jedzeniu
        owoców są krzywe minki, a czasem to nawet Hela zwraca to co zjadła, co robić,
        przecież dziecko musi jeść owoce, mają dużo witamin. Kaszki niestety też nam nie
        idą, udaje sie mi wcisnąc tylko jeden raz dziennie Sinlac, pozostałe kaszki
        smakowe zupełnie nie pasują małej i wcale ich nie chce jeść.
        Czy taki schemat żywienia: 1 x Sinlac, 1X obiadek i cztery razy mleko
        modyfikowane, to dla 9-cio miesięcznego dziecka nie za mało?
        Chciałbym wprowadzić jakiś podwieczorek, albo drugą zupkę w ciągu dnia, ale jak
        to zrobić? Ile posiłków niemlecznych powinno mieć dziecko w wieku Heli?

        Jeszcze pytanie techniczne, kiedy zacząć uczyć picia z kubeczka niekapka? Hela
        nie przejawia żadnych chęci aby się tego uczyć, a czytałem, że juz powinna to
        umieć, tak samo z samodzielnym posługiwaniem się łyżeczką, Hela łyżeczką tylko
        się bawi.
        czekam na wasze cenne rady, pozdrawiam
        Tomasz
        • mala1977 Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 16.11.08, 20:36
          Odpowiem na tyle na ile wiem, a dodam ,że moja córka jest w podobnym
          wieku do Helenki bo własnie kończy 9 miesięcy.Otóż wg. mnie
          najbardziej podejrzanym składnikiem moze być seler i jego bym go
          wyeliminowała.Słyszałam od lekarki i p. Moniki,że to on uczula.
          Ja co prawda karmię małą piersią ale menu mojej córci jest podobne :
          3 albo 4 razy mleko, też sinlac raz dziennie i obiadek, z tym ,że te
          ostatnie wogóle jej nie wchodzą i to jest raczej walka o zjedzenie:(
          Moja malutka również nie przełknie żadnego owoca, no może oprócz
          babnana.Ja przemycam jej owoce zmieszane z sinlackiem.Wówczas sypię
          o jakies 2 łyżki mniej kaszki i dokładam np. pól słoiczka owoców
          (drugie pól kolejnego dnia)lub ucieram jabłko, gruszkę czy co tam
          jest pod ręką :).W tej postaci owoce są dla niej zjadliwe, może i ty
          tak spróbujesz?
          Na podwieczorek ja mojej małej ostatnio gotuje bardzo prosty
          kisielek na bobofrucie.Odlewam trochę soczku i mieszam z łyżeczką
          mąki ziemniaczanej.Potem dolewam to do wrzącej częsci pozostałego
          soku i chwilę gotuje.smakuje jak prawdziwy kisiel a na pewno jest
          zdrowszy. ja daję jej do tego jeszcze biszkopta(mozna wkruszyc).Nie
          wiem czy Ty podawałeś juz Heli produkty glutenowe (kaszę manne,
          bułki, chleb?)bo jesli nie to może sie wstrzymaj z biszkoptem.
          Co do picia z niekapka to juz mozesz zacząc, moja pije juz od jakis
          2 miesięcy z tym,że od może 2 tygodni zupełnie samodzielnie nauczyła
          się przechylac i teraz wypija ogromne ilości herbatki.wg. mnie
          najlepszy jest niekapek firmy avent.A łyżeczka tez sie bawi trochę
          prubuje jesć ale zdecydowanie woli brac jedzonko do łapki np.
          warzywko, kawałki bułeczki itp. wtedy o dZiwo wszystko jej lepiej
          smakuje.
          Mam nadzieję, że choc trochę pomogłam-pozdrawiam i trzymajcie sie
          ciepło.
          • mwk1506 Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 16.11.08, 21:11
            Do tego co napisała mala1977 dodałabym jeszcze jako podejrzanego o
            powodowanie uczulenia pomidora.
            Poza tym to fajnie, że się odezwałeś, bo się zastanawiałyśmy co u
            Was słychać. Pozdrowienia. Trzymajcie się.
    • monika_staszewska Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 17.11.08, 20:09
      I ja się cieszę, że się Pan odezwał :) i tak pięknie zatytułował
      post, to wzruszające :)
      Dorzucę ze trzy grosze jeśli mogę. Otóż racje mają Forumowiczki, że
      z wymienionego zestawu najczęściej uczula seler i pomidor. Ale jeśli
      eliminacja tych dwóch składników nie przyniesie poprawy (w ciągu 2-3
      tygodni) można się zastanowić czy nie rozrabia ostatnio (choć już
      jakiś czas temu) wprowadzona nowość czyli żółtko i je w następnej
      kolejności zabrać. Oczywiście nie ma potrzeby zabierania wszystkiego
      na raz, wiec cofać się do samej marchewki nie trzeba. I oczywiście
      jeśli odstawienie jakiegoś produktu nie przynosi poprawy można do
      jego podawania wrócić.
      Tak się jeszcze zastanawiam, jakie teraz Hela pije mleko, bo może tu
      znajdziemy odpowiedź. No i ciekawa jestem kiedy miała ostatnie
      szczepienie.
      Co do owoców, proszę się nie martwić, dzieci miewają swoje
      upodobania smakowe, tak samo jak inni ludzie. jedne wolą owoce, inne
      warzywa, jeszcze inne zbożowe produkty czy mięsko. Jeśli z
      przemycania w kaszce nic nie wyjdzie, można Heli proponować na
      podwieczorek warzywa, same lub z płatkami czy chrupkami np.
      kukurydzianymi na przykład skoro kaszki nie są jej ulubiona formą
      zbożowego posiłku. Oczywiście może Pan podać Córci drugą zupkę, albo
      na jeden posiłek zupkę, a na drugi coś w rodzaju drugiego dania
      czyli na przykład ryż, jakieś warzywo w "dorosłej" czyli nie
      rozpaćkanej postaci i pulpeta czy kawałek rozdrobnionego,
      upieczonego w domu mięsa.
      A kubek, no cóż jedne dzieci wola kubeczki z ustnikiem kapki, drugie
      niekapki, inne dzieci wolą zwykły mały kubeczek, jeszcze inne taki
      ze słomką, a inne łyżeczkę najbardziej sobie chwalą. To w kwestii
      picia. A jeśli chodzi o jedzenie, niewątpliwie w preferowanie łapek
      Helenka nie jest odosobniona. I to nie tylko wśród dzieci, niejeden
      dorosły jak może pozwala sobie brać jedzenie do ust rękoma, bo tak
      lepiej smakuje :)
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska
    • kinga_owca Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 13:06
      witaj!
      też się zastanawiałam się, co u Was
      właściwie dziewczyny już wszystko napisały
      ja tylko dodam, że spokojnie można przemycać nielubiane produkty,
      mieszając z tymi ulubionymi
      mój Tomek ma ostatnio fazę na banana - nic innego nie chce jeść, w
      związku z tym wczoraj dostał zupkę z ziemniaka, cukini, oliwy i...
      banana ;-)

      a jeszcze z ciekawości - kupiliście mandukę?
      • ge-ox Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 16:59
        oj czasu brakuje na czytanie forum, Hela jest bardzo ruchliwa i oczy mam dookoła
        głowy, więc spokojne posiedzenie przed komputerem nie wchodzi w grę :)

        dziekuje serdecznie za odpowiedzi, postaram się najpierw wyrzucic z diety Helusi
        selera, mam nadzieję, że pierwszy wybór będzie trafny.

        Pani Moniko, Hela teraz pije hydrolizat Nutramigen ( mam okropne problemy z
        kupnem, w naszej aptece muszę sprowadzać na zmówienie ), bo nasza pani pediatra
        uznała, że Hela może być alergikiem z powodu tych wczesniejszych częstych
        wymiotów. Teraz rzeczywiscie wymioty ustapiły, zdarzają się sporadycznie, nie ma
        porownania z tym co było na początku. Ostatnie szczepienie było po szóstym
        miesiącu, więc już jakiś czas temu.
        Czy mogę dawać Heli już biszkopty lub chrupki? czy może je jeść samodzielnie z
        rączki - ma już cztery ząbki, czy lepiej pokruszyć je do zupki? Myślę, że Hela
        nadal ma troszkę problemów z konsystencją pokarmów, nie umie poradzić sobie z
        jedzeniem, które nie jest idealna papką, tylko ma grudki, ale chyba powinienem
        dawać jej takie posiłki, bo inaczej się nie nauczy, boję się tylko okropnie,
        żeby się nie zakrztusiła.

        Hela jest zdrowa, nie przeziębia się, nie miewa katarów, problemy z kupką mamy
        już za sobą. Jest wspaniałym, roześmianym dzieckiem, bardzo jest ruchliwa, już
        siedzi samodzielnie, czasem tylko tak się zamyśla i patrzy w okno, myślę, że
        wspomina wtedy Mamusię, wierzę, że Beatka jest z nami każdego dnia, wspiera nas
        i prowadzi, Boże jak bardzo mi Jej brakuje :(((((
        Hela jest całym moim światem, gdyby nie ona, nie wiem co byłoby ze mną, ale Hela
        jest i dziekuję za to każdego dnia mojej cudownej Żonie, dała mi cząstkę siebie,
        dlatego niegdy nie będę już sam.

        pozdrawiam serdecznie, Tomasz
        • kaeira Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 17:05
          Co do samodzielnego jedzenia, może przyda ci się artykuł:
          www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,4309740.html
          Co do owoców, oczywiście p. Monika ma rację, naprawdę nie ma musu. Ale też
          pamiętaj, żeby cały czas coś proponować, tyle że różne owoce i rożnie
          przygotowane - raz ze słoiczka, raz surowe starte albo nie, raz domowe
          podgotowane, itd.
        • czuszkaa Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 21:31
          gratuluję Helence takiego fajnego taty :-)
          co do jedzenia, to dzieci naprawdę mają swoje smaki, są juz w tym
          wieku smakoszami ale tez zmieniają upodobania. moja roczna emi np.od
          2 tygodni nie pije mleka, nie i juz! bedzie glodna a nie wypije.
          lubi z kolei warzywa, owoce i mieso. fajnie dawać dziecku kawalki
          warzyw np.ugotowany brokul czy kalafior lub fasolkę szparagową, do
          rączki zeby samo sobie jadlo. zdrowe, proste i dziecko uczy się jeśc
          warzywa. podobnie np.banan z rączki inanczej smakuje. ja juz się
          wyluzowalam jelsi chodzi o jedzeniowe historię, krzywdy nie da sobie
          dziecko zrobić i na pewno swoje zje :-)
          pozdrawiam
        • monika_staszewska Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 19.11.08, 21:00
          No tak, jeśli Hela pije Nutramigen, raczej jego bym nie podejrzewała
          o wysypkowe rozrabianie. Ciekawe, że nie ma go w stałej sprzedaży.
          Może Bebilon Pepti jest, to też hydrolizat, więc można by było
          zamienić, gdyby był łatwiej dostępny.
          Czyli rozumiem, że trzeba zacząć albo od eliminacji selera, pomidora
          albo żółtka. No chyba, że w słoiczkach był dodatek mleka
          modyfikowanego czy masła. Wtedy chyba można uznać, że one są
          przyczyną wysypki.
          Oczywiście chrupki, płatki kukurydziane, ryżowe Jak najbardziej może
          Pan Heli podawać (do raczki czy do zupki, owoców, jak jej bardziej
          odpowiada). Z biszkoptami bym się chyba wstrzymała, bo skoro ona
          alergią jednak pachnie pszeniczne czy ogólnie glutenowe rzeczy
          odsunęłabym w czasie. Oczywiście proponować różną konsystencję
          warto, bo nowe umiejętności warto ćwiczyć. Ale też nie ma co na siłę
          zmuszać jej do zjadania dużej porcji czegoś co ma nie lubianą formę.
          Na razie niech sobie tylko próbuje. A zakrztuszenie, hmm no cóż,
          jeśli Hela siedzi w czasie jedzenia i poda jej Pan coś w kawałeczku
          czy z grudkami i próba połknięcia skończy się wypluciem czy odruchem
          wymiotnym myślę, że można uznać, że radzi sobie z inną konsystencja
          tylko nie ma na nią ochoty. Słowo daję, że w końcu sama zainteresuje
          się produktami o innej konsystencji. Ale preferowanie papek może
          zostać. Tak to przecież jest z gustami :) Moje dwa Potwory też miały
          swoje, dokładnie odwrotne upodobania, Jacho uwielbiał papki, Marysia
          papek nie cierpiała. I choć Jasiek jest już dorosły i zdecydowanie
          najchętniej jada kawał mięsa z warzywami, czasem skusi się na kaszkę
          mlecznojakąśtam z malinami czy bananami - za jego dzieciństwa
          takich "rarytasów" nie było;) A Maryś chyba tak z pół roku temu
          czyli już jako siedemnastolatka, poprosiła po raz pierwszy o...
          kaszę manną na mleku i zjadła ją nawet z apetytem. Więc proszę być
          dobrej myśli, Helenka też nie będzie jadła ciągle gładkich papek :)
          pozdrawiam serdecznie i obiecuję dalszą modlitwę :)
          monika staszewska
      • ge-ox Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 17:00
        Kinga, tak kupilismy Manduce i jestesmy szalenie zadowoleni, Twoja instrukcja
        obsługi okazała sie nie zastapiona, więc jeszcze raz dziekuję Ci i Twojemu Mężowi :)
        • kinga_owca Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 17:16
          cieszę się, że jesteście zadowoleni
          u nas manduca jest w ciągłym użytku
          jakby co, zawsze do usług - maila znasz ;-)
    • mala1977 Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 17:36
      Tomasz, jestś wspaniałym tatusiem....a ja się znowu poryczałam...
    • blaszany_dzwoneczek Re: Witam moje Przyjaciółki z Forum! 18.11.08, 23:17
      Ja tylko słówko o owocach. Zaczęłam mojej małej rozszerzać dietę od
      warzyw, zupek, potem kaszki, owoce na końcu. I o ile do łagodnych
      smaków warzyw i kaszek się przyzwyczaiła i jadła chętnie, to owoce
      początkowo przez dłuższy czas w ogóle jej nie wchodziły w żadnej
      formie. Ale w miarę poznawania nowych smaków to się zmieniło i teraz
      owoce są pycha, a z kolei kaszki mdłe i nimi pluje.
      • m_laczynska Re: owocki 20.11.08, 00:05
        Miło znów was...czytać. Nie wiem, czy już ktoś podsunął Ci ten niecny sposób (bo
        wszystkiego nie przeczytałam), ale jeśli nie to, to pewna metoda "na głoda".
        Wydaje mi się, że najlepszym sposobem wprowadzenia do diety dziecka jakiegoś
        pożądanego składnika (przez rodzica) jest jego nie podanie ;-). Tzn. siadasz na
        podłodze z kiścią winogron i wciągasz jedno za drugim, zaciekawione dziecko (o
        ile jest już mobilne) zaraz zjawia się obok i wściubia łepek do Twojej michy.
        Wtedy zabierasz i pałaszujesz dalej. Moje dziecko wtedy wspina się na mnie, żeby
        koniecznie zobaczyć, co to tam mama chowa przed nim za smakołyki. Wtedy
        "łaskawie" obierasz winogrono, wydłubujesz pestkę i częstujesz malca. A potem
        następne i następne, czynność powtarzasz z bananem itp. Może się uda...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka