marcik-844
19.02.09, 20:46
Drogie mamusie!
Mam do Was wielkie pytanko, bo czasami zastanawiam się czy każdy tak ma czy
może tylko ja jestem jakimś odmieńcem? Czy u Was karmienie jest takie cudowne,
maluch je a potem z uśmiechem "dziękuje", nie ma ryków, płaczu, szarpania?
Moja 4-ro miesięczna cycowa lala czasem odwala mi takie cyry przy cycu, że
normalnie ręce opadają - a to ssie sekundę i wypluwa, znowu ssie i wypluwa, a
widać,że głodna bo i czas i pora. Innym razem podoba jej się tylko jedna
pierś(właściwie coraz częściej) a na drugą są straszne krzyki. Jedzenie po
kąpieli, to czasami istny koszmar - zje tylko jak ją noszę, possie chwilkę i
już są ryki -czasami tak z nią trochę "powalczę" żeby więcej zjadła, częściej
odkładam do łóżeczka ze smokiem i już jest ok - czyli jakby po paru chwilkach
już się najadała.
Wiem, że może to moja wina, bo dałam smoczka-uspokajacza (o ja głupiaa, po co
mi to było) ale czasem je ładnie więc już sama nie wiem. Próbowałam odstawić
już 2 razy smoka, ale po godzinie wycia i histerii dałam za wygraną!!
Czy to faktycznie wina smoczka, czy ktoś odstawiał i były pozytywne efekty,
czy może taki jej urok, może skok rozwojowy (18 tyg. za nami, a tak od jakichś
5 tygodni) czy jeszcze jakieś inne cholerstwo?!
Bo czasami to mam już chwile, że mam tego dość...