kamelia04.08.2007
03.04.09, 15:50
wlasciwie nie wiem, czy bardziej pisze by sobie ponarzekac, czy po
to by uzysakac pomoc.
Mieszkam w biberon-landzie (potoczna nazwa FR, biberon - po franc.
to butelka), a moze bardziej otacza mnie biberon-familia i ich
biberon-nawyki.
Na poczatku chodzilismy z córka do lek. internisty, lekarka kazała
młoda karmic raz na 3 godz., bo córka miala okres intensywnego
ulewania. Powiedziałam, ze tak nie bede karmic, ale wtedy kiedy
córka sobie zażyczy. Musiałam sie wykłócac z własnym chłopem (to
wychodza te nawyki butelkowe z butelkowej rodziny), ze tak to sie w
PL robilo w latach 70-tych i tak nikt madry nie robi, a dzieci sie
karmi piersia na żądanie.
Poszlismy do pediatry, pediatra potwierdził karmienie na żądanie,
chłop mnie przeprosił. Córka miała wtedy ok. 1,5 m-ca.
Bylismy wczoraj o tego samego pediatry na obowiązkowym "przeglądzie"
i szczepieniu dziecka. Pediatra powiedział, ze za miesiąc można
bedzie podawac jakieś jedzenie - córka by miała 4 m-ce.
Oswiadczyłam, że chce pozostac na piersi wyłacznie do skonczenia 6 m-
cy, lekarz stwierdził, ze by to dodatkowe jedzenie było obok piersi.
Wszystko jest ok, tylko, że ja mam tak zamiar zrobic powyżej owych 6
m-cy. O ile z lekarzem nie ma problemu (jest w porzadku), bo będę
robic po swojemu, to znowu mnie czeka wyklócanie sie z własnym
chłopem.
Jak mam mu wytłumaczyc, że lepeij sie wstrzymac z wprowadzaniem
nowosci do 6 m-ca?
Wprowadzanie nowosci oznacza dla mnie powolne żegnanie sie z piersią
(to nie jest argument dla chłopa), może to, ze odpornośc spadnie, bo
dostanie mniej przeciwciał ode mnie, a może to, ze skoro on ma
słaby/delikatny zołądek, to córka tez tak może niestety miec i
moze "nerwowo" zareagowac na te nowości wprowadzone w 4 m-cu.
Juz wspominałam, że WHO zaleca piers do 6 m-ca.
A moze ktos ma odniesienia to tych stron WHO (po ang, niem, albo
franc.), gdzie zalecaja karmienie piersia przez pierwsze pół roku?
Nie wiem jak mam do niego dotrzec, chyba jest z tych, co wierzą we
wszystko co lekarz powie.