Dodaj do ulubionych

leki przeciwdepresyjne

21.04.09, 08:40
czy któraś z Was miała takie doświadczenie lub zna kogoś kto
przyjmował leki antydepresyjne i nadal karmił piersią? wiem, że
większość lekarzy zdecydowanie odradza taki krok, ale wiem ze są też
tacy, którzy uważają, że odpowiednio dobrana dawka i pory
przyjmowania nie wykluczają karmienia. Wiecie coś w temacie?
Obserwuj wątek
    • malamalinkaa Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 14:29
      hej, hej mamusie, rozumiem, ze wszystkie szczesliwe i nikt depresji
      nie miał?:) tylko sie cieszyc, ale moze znacie kogos kto mial takie
      doswiadczenie. zalezy mi na opiniach osob, ktore mialy taki problem.
      dzieki
      • 987ania Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 14:37
        jest wiele mam, które karmią piersią i biorą leki antydepresyjne.
        • malamalinkaa Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 15:21
          a wiesz coś więcej, jakie leki biorą, czy dzieciaki jakoś je
          odczuwają? nigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby moje dziecko
          ucierpiało z powodu leków branych przeze mnie.
          • 987ania Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 18:29
            użyj wyszukiwarki, żeby sprawdzić co jest dozwolone przy karmieniu piersią. O to
            czy dzieci leki odczuwają najlepiej zapytać dzieci :) Ale ja uważam, że gorzej
            dla dziecka jest jak matka ma depresję, lęki, nerwice i umiera codziennie lub
            wyżywa się na dziecku.
            • mruwa9 Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 18:41
              987ania napisała:
              Ale ja uważam, że gorzej
              > dla dziecka jest jak matka ma depresję, lęki, nerwice i umiera
              codziennie lub
              > wyżywa się na dziecku.

              Gorzej od czego? Od trucia dziecka lekami przeciwdepresyjnymi czy od
              karmienai sztucznego?
              Bo ja , majac w perspektywie leczenie lekami przeciwskazanymi w
              okresie karmienia piersia, gdyby nie dalo sie odwlec farmakoterapii
              w czasie, do zakonczenia karmienia, wolalabym przejsc na karmienie
              sztuczne, niz strugac gieroja i udowadniac calemu swiatu, ryzykujac
              zdrowiem wlasnego dziecka, ze ne maja racji i ze moge, mimo
              wszystko, karmic piersia. Nie wiemy, jakie konsekwencje, odlegle
              dzialania niepozadane ( za kilka-kilkanascie lat) moga owe leki
              wywolac u dziecka, karmionego owymi lekami w okresie intensywnego
              wzrostu i rozwoju.
              • 987ania Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 19:41
                Jeżeli matka bierze lek, który jest uważany za bezpieczny przy KP, to niech
                karmi dalej. Jeśli bierze lek, który jest p/wskazany, to przechodzi na sztuczne.
                To decyzja matki i psychiatry. Najgorzej jak dziecko cierpi przez chorobę matki,
                a ona nic z tym nie robi.
                Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi mruwa.
                • mruwa9 Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 20:28
                  chodzi mi o to, ze tu, na forum pojawiaja sie czasem glosy
                  zachecajace do kontynuacji karmienia piersia, nawet w trakcie
                  leczenia lekami przeciwskazanymi w okresie laktacji. Jakem
                  terrorystka laktacyjna :-P uwazam, ze czasem nie warto strugac
                  bohatera, tylko zaakceptowac fakty i podjac optymalna decyzje,
                  nawet, jesli czasem ta optymalna decyzja oznacza przejscie na
                  karmienie sztuczne.
                  • 987ania Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 20:43
                    mruwa ja Cię w pełni popieram :)
                  • basiak36 Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 21:51
                    > chodzi mi o to, ze tu, na forum pojawiaja sie czasem glosy
                    > zachecajace do kontynuacji karmienia piersia, nawet w trakcie
                    > leczenia lekami przeciwskazanymi w okresie laktacji.

                    Mruwa, a co to ma wspolnego z przykladem lekow przy ktorych mozna karmic?
                    Przeciez nie mowimy o tych przy ktorych kategorycznie karmic nie mozna.
                    W decyzji o tym patrzy sie nie tylko na ryzyko leku w mleku matki ale rowniez na
                    ryzko przejsca z mleka matki na mieszanke. I tylko dobry lekarz potrafi to
                    ryzyko odpowiednio ocenic.
                    Chodzi przeciez nie o nasze widzimisie typu 'ja bardzo chce karmic' tylko o to
                    co bedzie najlepsze dla zdrowia dziecka?
                    • mruwa9 Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 22:02
                      tylko w tym momencie chodzi przede wszystki o kompromis, to, co
                      bedzie lepsze DLA MATKI i dla dziecka. Nie forumowiczom dyktowac,
                      jakimi lekami ma byc leczona karmiaca mama, czasem istnieja czynniki
                      dodatkowe, wskazania i przeciwskazania do pewnych preparatow w
                      pewnych sytuacjach i przypadkach i nie nam o tym dyskutowac. Dlatego
                      jednak czasem warto zaufac lekarzowi, przedyskutowac rozne
                      alternatywy- owszem,jak najbardziej, ale nie odwodzic od leczenia
                      czy sugerowac konkretny lek, bo tu juz forumowicze wykraczaja poza
                      zakres swoich kompetencji.
                      • basiak36 Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 22:06
                        Dlatego
                        > jednak czasem warto zaufac lekarzowi, przedyskutowac rozne
                        > alternatywy- owszem,jak najbardziej, ale nie odwodzic od leczenia
                        > czy sugerowac konkretny lek, bo tu juz forumowicze wykraczaja poza
                        > zakres swoich kompetencji.

                        A to oczywista sprawa, tylko czasem na przyklad warto poszukac opinii innego
                        lekarza. Ja juz swoje przeszlam z lekami ktore biore na nadcisnienie, co lekarz
                        to opinia:) W koncu posluchalam tego po ktorym widac bylo ze ma pojecie o tym co
                        mowi no i znal prace dr Hale.
    • basiak36 Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 18:36

      Wrzuc w wyszukiwarke Zoloft, sertralina itp:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=44629209&a=44734329
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=79868537&a=79923967
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=85128995&a=85137424
    • kaeira Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 18:45
      Zobacz tu wątki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=79868537&a=79868537
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=83818599&a=83818599
    • monika_staszewska Re: leki przeciwdepresyjne 22.04.09, 20:07
      Jak już Pani wie, bo niezawodne Forumowiczki napisały, wśród leków
      przeciwdepresyjnych są takie, które stosuje się u kobiet karmiących
      piersią, np. te które wspomniane zawierające sertralinę. Najlepiej,
      jeśli jest możliwe leczenie pod okiem psychiatry mającego
      doświadczenie prowadzeniu kobiet karmiących. Nie wiem w jakim
      mieście Pani mieszka, wiec nie bardzo mam jak pomóc w poszukiwaniach
      specjalisty, ale w razie problemów proszę może do mnie zadzwonić
      postaram się pomóc przez lekarza współpracującego z redakcją.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • malamalinkaa ale czy ktoś brał? 26.04.09, 09:14
        dziekuje za wszystkie wpisy. zalezy mi jednak na opiniach osob,
        ktore braly takie leki i maja praktyczne doswiadczenie podczas
        karmienia. dodam, ze bylam u lekarza i przepisal oczywiscie zoloft,
        ale chce wiedziec jak to wyglada w praktyce, czy mamy, ktore braly
        zauwazyly u dzieci jakies skutki uboczne?
        • mruwa9 Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 09:54
          problem w tym, ze dzialania niepozadane moga wystapic wiele miesiecy
          lub lat po ekspozycji dziecka na lek ( w postaci np. zwiekszonego
          ryzyka zaburzen organicznych czy psychicznych) i czy wowczas
          ktokolwiek bedzie szukal zwiazku miedzy leczeniem karmiacej mamy a
          problemami u dziecka? Tego balabym sie najbardziej, bo organizm,
          zwlaszcza mozg niemowlecia, w okresie tak intensywnego rozwoju, w
          jakim dziecko sie znajduje, musi byc bardzo plastyczny i podatny na
          wszelkie czynniki potencjalnie zaburzajace. Ja nie chce starszyc,
          po prostu namawiam do chlodnego , spokojnego przeanalizowania
          ewentualnych zyskow i strat po obu stronach.Chetnie we wspolpracy z
          lekarzem. (czy istnieja leki bezpieczne w okresie karmienia, czy ich
          zastosowanie jest mozliwe u Ciebie, czy jest mozliwe odroczenie
          terapii o pare miesiecy, etc).
          • ooolivia Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 16:06
            oprocz lekow musielibysmy analizowac wszystko co jemy i zanieczyszczenia ,ktore
            wdychamy ... wszystko ma dodatki chemiczne,konserwanty itp...codziennie wdychamy
            spaliny i inne swinstwa!!! jak analizowac to wszystko !!!
        • 987ania Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 10:16
          Tak jak napisała mruwa, nikt Ci nie powie czy ma jakieś skutki uboczne. Jeśli
          czytasz po angielski, to poczytaj amerykański badania na ten temat.

          Ja brałam Zoloft przez ciąże, poród i karmienie. Nie zauważyłam skutków
          ubocznych widocznych gołym okiem. Ale nie wiem co będzie za kilka lat. Jak dla
          mnie moje samopoczucie było ważniejsze, bo sama zajmuje się dzieckiem przez
          większość doby a KP jest dla mnie bardzo ważne. A i dziecko bardziej szczęśliwe
          z uśmiechniętą mamą niż ciągle wściekłą, płaczącą i nieszczęśliwą.

          Jeżeli lekarz zalecił Ci lek, to on powinien Ci wytłumaczyć i przedstawić za i
          przeciw a nie anonimowe osoby z internetu. No chyba że nie masz zaufania do
          swojego lekarza, to najlepiej go zmienić.
          • malamalinkaa Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 14:48
            po pierwsze ufam swojemu lekarzowi (znamy sie juz od 7 lat).
            zapytalam tu na forum , zeby wiedziec jakie macie doswiadczenia- Wy-
            mamy. (lekarz nie bral, nie karmil itd.)

            po drugie akurat moj lekarz powiedzial, ze te leki nie daja tak
            dlugofalowych skutkow toksycznych dla dziecka.
            • ooolivia Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 16:01
              ja karmie do tej pory (22 miesiace)
              leki bralam 7 miesiecy ,gdy maly mial 3 miesiace zaczelam...pozniej bralam 3
              miesiace (jakos w tym roku w styczniu zaczelam) bralam seroxat ,jest
              dozwolony,dziecko ma sie bardzo dobrze,rozwija sie prawidlowo ...mialam takie
              same obawy ..z tego co wiem,sertralina jest jeszcze bezpieczniejsza ,wiec nie
              wiem,czemu dziewczyny ktore nie maja pojecia wyrazaja swoje zdanie....dziewczyna
              i tak ma juz wyrzuty (niepotrzebnie,gwarantuje Ci,ze dziecko bedzie zdrowe!!!) a
              to w depresji nie pomaga !!! samo nie przejdzie,a odwlekanie tego w czasie moze
              miec tragiczne skutki !!! ja tez odwlekalam !!! i bylo bardzo bardzo zle!!!
              pytalam najrozniejszych doradcow,rowniez na tym forum i kazdy potwierdzil,ze
              pomimo lekow wciaz mleko mamy jest o wiele lepsze niz sztuczne !!! myslicie,ze
              sztuczne mleko jest takie dobre? ja tez przez takie rady forumowe o malo nie
              odstawilam !!!!
              malamalinkaa nie daj sobie wmowic!!! mozesz brac zoloft i ja Ci to mowie,mama
              ktora karmi juz prawie 2 lata !!!
          • basiak36 Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 19:24

            987ania napisała:

            > Tak jak napisała mruwa, nikt Ci nie powie czy ma jakieś skutki uboczne. Jeśli
            > czytasz po angielski, to poczytaj amerykański badania na ten temat.

            Ja tak wlasnie zrobilam, leki ktore biore na nadcisnienie sa kategorii C. Ale
            myslalam nie tylko o tym jak dziala ten lek i w jakim stopniu przechodzi do
            pokarmu, ale i o tym jaki wplyw mialoby odstawienie od piersi i podanie
            sztucznego - tez ma okreslone ryzyka. Nie bylo w tym jakiegos upartego dazenia
            'byle moc karmic piersia', tylko proba oceny co jest lepsza opcja dla dziecka.
            • 987ania Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 20:00
              Ja tak jak basiak, przeanalizowałam za i przeciw każdego wyjścia i zdecydowałam
              się karmić piersią i brać leki. Jakbym nie mogła karmić piersią, o miałabym
              jeszcze gorszą depresję.
              • ooolivia Re: ale czy ktoś brał? 26.04.09, 23:05
                dokladnie dziewczyny:) nie robimy naszym dzieciom krzywdy...ja slyszalam taka
                opinie ,ze lepsze mleko mamy ,nawet jesli bierze antydepresanty,niz sztuczne...w
                tym sztucznym tez sa rozne dodatki (niestety )...a my przeciez bierzemy lub
                bralysmy leki dozwolone...pisalam do wielu doradcow laktacyjnych,przeczytalam
                wiele stron na ten temat,angielskie,amerykanskie i australijskie ...ja takze
                mialam obawy ,ale teraz wiem,ze dobrze zrobilam!!!
                • malamalinkaa dziekuje 27.04.09, 08:00
                  baaaardzo dziekuje za Wasze opinie. podjelam decyzje, ze postaram
                  sie bardzo doczekac z pomoca psychologa do 3 miesiecy (jeszcze 6
                  tygodni...) i wtedy zdecyduje czy biore lek, czy daje rade bez. moze
                  gdy dzidzia bedzie bardziej kontaktowa to latwiej bedzie mi zniesc
                  te zle emocje, juz teraz gdy sie smieje i "gada" do mnie to w zlych
                  momentach to soie przypominam i jest lepiej:) a wierze, ze tego
                  kontaktu miedzy nami bedzie coraz wiecej.
                  • malamalinkaa Re: dziekuje 28.04.09, 10:31
                    male sprostowanie- po wczorajszej wizycie u psychologa - niestety
                    musze stwierdzic, ze jesli dam sobie rade to tylko sama...
                    Pani psycholog- uznany autorytet, profesor psychologii, pracuje na
                    UW- okazała się kompletnie niepomocna- mialam wrazenie, ze tylko
                    powtarza to co do niej mówie i nic nie daje od siebie, wlasciwie
                    kompletnie w niczym mi nie pomogla, nic nie wyjasnila, nic nie
                    podpowiedziala, czas minał, poprosze 120zł i do widzenia...Nawet nie
                    wykazała chęci dalszych spotkan ze mną. Może uznała, że za nudny
                    jest mój przypadek lub sprawiała wrażenie jakby chciała mi
                    powiedzieć : "kobieto masz śliczne, zdrowe dziecko i daj sobie
                    spokój z depresją poporodową i w ogóle to sie tak do niej nie
                    przywiązuj". To to ja sobie sama moge powiedzieć tylko co z tego
                    jeśli i tak nachodzą mnie czarne mysli- ale ona ewidentnie mnie
                    zignorowała. Bynajmniej nie po to tam poszłam, może to zbyt ostre
                    słowa, ale takich ludzi uważam za oszustów bo biorą pieniądze za
                    prace, której tak naprawde nie wykonują...
                    • f-olka no tak psychologowie bywają 28.04.09, 11:26
                      kompletnie niepomocni :/

                      a widzę, że jesteś z Wawy to mogę Ci na priv dać namiary na moją homeopatkę. Ona
                      jest po medycynie, jest też pediatrą (jest stałym lekarzem całej mojej rodziny).
                      Dla mnie rozmowa z nią była bardzo oczyszczająca. Jest to osoba, która słucha,
                      nie ocenia, ale bardzo mocno wyciąga pewne sprawy.
                    • basiak36 Re: dziekuje 28.04.09, 19:16
                      wlasciwie
                      > kompletnie w niczym mi nie pomogla, nic nie wyjasnila, nic nie
                      > podpowiedziala,

                      Mialam kiedys w ramach moich studiow laktacyjnych czesc z psychologii, dosc
                      sporo obserwowania takich sytuacji: i psycholog nie podpowiadal, nie wyjasnial,
                      wlasciwie wychodzilo na to ze pacjent sam musial szukac odpowiedzi na swoje
                      pytania -i na tym polegala terapia.
                      Rowniez na poznawaniu toku wlasnych mysli, w ktorym momencie zaczynaja sie robic
                      negatywne i dlaczego itp. Ale wyglada tak ze wieksza czesc pracy nalezy do pacjenta.

                      ALe jesli masz takie wrazenie, to moze faktycznie lepiej zmienic lekarza.
                    • monika_staszewska Re: dziekuje 29.04.09, 16:45
                      Ooo, skoro Pani jest z Warszawy to nawet gdyby leki były potrzebne
                      nie powinno być problemu, bo mamy tu bardzo dobrą specjalistkę od
                      leczenia kobiet karmiących. Jeśli będzie Pani potrzebowała
                      skorzystać z jej pomocy, proszę dać mi znać.
                      pozdrawiam :)
                      monika staszewska
                  • f-olka a homeopatia 28.04.09, 11:24
                    słuchaj bo ja po drugim porodzie miałam bardzo poważne stany depresyjne w bólami
                    menstruacyjnymi, koszmarami, śniły mi się pogrzeby moich dzieci, potrafiłam
                    godzinami siedzieć na kanapie, dzieci płakały a ja patrzyłam w ścianę. Dostałam
                    od mojej homeo ignatię amarę najpierw 30, ale brałam co kilka godzin, potem
                    podniosła do 200, a teraz do 1000CH, biorę sporadycznie, bywam jeszcze agresywna
                    i czasem apatyczna ale spokojnie przeżywam dzień od rana do wieczora. Czeka mnie
                    teraz powtórka z terapii, ale na to nie mam jeszcze siły. U mnie ingatia
                    zdziałała cuda, a przy okazji mogę spokojnie karmić.
                    • malamalinkaa Re: a homeopatia 28.04.09, 14:24
                      co to jest ta ingatia?
                      • f-olka Re: a homeopatia 28.04.09, 18:09
                        ignatia to lek homeopatyczny, ale z tego samego składnika robi się też niektóre
                        leki antydepresyjne. Z tym, że homeopatię możesz stosować przy karmieniu. Leków
                        na depresję w homeopatii jest sporo, ten się trafił mnie akurat i dobrze
                        zadziałał. Nie wolno ich dobierać indywidualnie, ale polecam kontakt z dobrym
                        homeopatą.
                        • mruwa9 Re: a homeopatia 29.04.09, 17:03
                          Homeopatia ma tylko jedna wade: nie dziala....
                          Reszta to dorabianie filozofii do placebo.
                          • malamalinkaa Re: a homeopatia 02.05.09, 10:13
                            ja tez jestem mocno sceptyczna, ale poniewaz nigdy nie probowalam,
                            nie wypowiem sie- a sprobowac nie zaszkodzi...
                            • iwona1355 Re: a homeopatia 03.05.09, 11:39
                              mozesz sprobowac homeopatii. moze na ciebie zadziala. ja biore
                              zoloft od stycznia i poprawa jest bardzo duza. moj syn ma 13 mcy,
                              karmie go piersią raz dziennie.
                              pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia, oraz tego bys zaczela sie
                              cieszyc macierzynstwem (ja zaluje ze zaczelam brac leki tak pozno i
                              terroryzowalam calą rodzinę, ale lepiej pozno niz wcale:-)
                              • malamalinkaa do iwona1355 03.05.09, 16:34
                                dzięki, właśnie o takie wpisy mi chodziło- mam, które brały leki i
                                mają doświadczenie. powiedz mi tylko szczerze proszę- napewno nie
                                zauważyłaś u małego żadnych skutków ubocznych- zwłaszcza na początku
                                brania leku? i powiedz mi proszę po jakim czasie Zoloft Ci pomógł-
                                zwykle to jest po ok. 3 tygodniach- tak było u Ciebie?
                                • iwona1355 Re: do iwona1355 03.05.09, 21:31

                                  nie widze u malego zadnych skutkow, zresztą moj psychiatra wie co
                                  robi, to swietny specjalista i ufam mu. a zoloft zacząl dzialac po
                                  dwoch tygodniach. a ja mialam silną motywacje zeby zdrowiec..i
                                  zacząl szybko dzialac:-). zycze ci zeby u ciebie bylo tak samo:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka