jusder
24.04.09, 16:30
Karmię moją trzymiesięczną córkę tylko piersią.
Przez jakiś czas (około miesiąca) byłam na diecie bezmlecznej -
pediatra podejrzewła nietolerancję białka krowiego ze względu na
charczenie małej.
OK, przez ponad miesiąc pilnowalam diety i oprócz gladkiej jak
alabaster buzi nie zauważyłam jakiejś fenomenalnej poprawy u córki.
Zaczęłam więc pomału podjadać co nieco z tych zakazanych.
No i teraz tak:
w mniej wiecej tym samym czasie zjadłam 2 pomarańcze oraz trochę
masła i sera żółtego, plus zmienilismy płyn do kąpieli ...
W przeciągu paru dni małą wysypało. Na całym ciele, zwłaszcza na
buzi. Taka drobniutka kaszkowata wysypka, która czerwienieje jak
jest jej za gorąco (tak wydedukowałam, bo przez wiekszośc czasu czuć
ją tylko pod palcami).
Odstawiłam ponownie te krowie przetwory ale sama nie wiem czy to po
tym.
Ale do rzeczy.
Dzisiaj, tj. po około tygodniu ta wysypka zaczęła się zmieniać -
zrobiła się strasznie sucha, taki liszaj wręcz ale nie czerwony
tylko taki żółtawy, jakby te krostki zamieniały się w strupki... No
i chyba nie swędzi bo mała jest radosna jak zwykle.
Moje pytanie: smarowac toto?? Czym?? Mam tylko krem do buzi albo
oliwkę.
Mam się martwić i biec do lekarza czy to jakaś norma jeśli chodzi o
reakcję na moją dietę??
Dzięki za wskazówki.