proszę o radę

19.05.09, 11:09
Witam,
moja córka ma obecnie 4 m-ce i 19 dni. Od początku męczyły ją bóle brzuszka,
właściwie to ból powodowały bąki. Próbowaliśmy wszystko co zalecają na kolki
(espumisan, bobotik, plantex, viburkol, debridat itd). Jedyną niedużą ulgę
przyniósł debridat. Od 19 dni przestałam go podawać i nie widzę różnicy w
zachowaniu córki przy przyjmowaniu tego leku i bez niego. Mój problem dotyczy
tego, że małą cały czas budzą te bąki, budzi się z płaczem. W nocy wstaję do
niej co dwie godziny (najdłuższa przerwa nocna 3 czasem 3,5 h) po to, aby dać
cyca i aby mała mogła pierdnąć i spać dalej. W dzień jest podobnie, jak idą
bąki koniecznie musi być cyc - nic innego ją nie uspokoi. Po cycu albo w
trakcie karmienia puści bączki i jest ok na około 2 godziny. Przez to wszystko
mała ma ogromne problemy ze spaniem i z zasypianiem. Każde pierdnięcie budzi
ją ze snu i płacze. W dzień śpi 4 razy po 35 minut i je co 2 godziny. Na
spacerze również płacze. Nie wiem jak mam sobie poradzić, zwłaszcza, że
niedługo będę musiała wrócić do pracy. Czy może powinnam ją dokarmiać lub
przejść na mleko modyfikowane. Mała jak miała 3 m-ce i tydzień ważyła 7600
    • mad_die Re: proszę o radę 19.05.09, 12:02
      Niedługo, to znaczy kiedy wracasz do pracy?

      Skoro pierś jej pomaga, to dawaj jej pierś tak często, jak tego chce. Ona mała
      jeszcze jest i układ pokarmowy ma jeszcze czas, żeby dojrzeć. Więc nie faszeruj
      jej magicznymi specyfikami, tylko daj pierś.

      A jak poprzednie wagi wyglądały? Od najniższej spadkowej?
    • biza7 Re: proszę o radę 19.05.09, 12:05
      Moja córcia jest dwa dni młodsza od Twojej i mam podobny problem,
      chociaż pomału, pomału wygląda na to, że stopniowo się małej
      poprawia.

      Przez jakiś czas sprawdzałam, czy wina nie tkwi w witaminie D
      (zobacz ten wątek:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=570&w=91880420&a=91880420). U nas niestety rozwiązanie nie było
      takie proste.

      Ponieważ w nocy też mam takie pobudki jak Ty, więc córcia śpi w
      łóżeczku tylko od jedzenia po kąpieli do pierwszej pobudki, a potem
      już ze mną w łóżku, i karmię ją na śpiocha - a podanie piersi na
      uspokojenie kiedy rzuca się i pręży i widać, że zaraz się pewnie
      wybudzi z płaczem - jest w ten sposób dużo łatwiejsze.

      Moim zdaniem nasze dzieci to takie typy wrażliwców, muszą po prostu
      z tego wyrosnąć i już, a my musimy to jakoś przetrzymać;)
      Dokarmianie ani tym bardziej przejście na mleko modyfikowane nie
      rozwiąże problemu, co najwyżej mogą pojawić się nowe, więc raczej
      bym odradzała.

      To co ja robię i co mogę Ci doradzić, to staranie się o
      maksymalne "odgazowanie" córci przed każdym karmieniem. Nawet jak
      mała budzi się w ciągu dnia z płaczem przez bąki, to staram się nie
      przystawiać od razu, tylko "wybączkować" (pomagają zmiany pozycji -
      z pionowej na poziomą, z pleców na brzuszek, obroty na boki itd.).
      Chodzi o to, żeby powietrze, którego mała się nałyka w czasie
      jedzenie, nie "nałożyło się" na stare. No i bardzo długie odbijanie
      po jedzeniu, nawet po kilka razy.

      Życzę Tobie i sobie wytrzymałości;)
    • fizula Re: proszę o radę 20.05.09, 01:24
      Oczywiście modyfikwane tylko może powiększyć problemy. Dlaczego
      rozważać podawanie pokarmu kiepskiego, gdy masz najlepszej jakości?
      Oddawanie gazów t zupełnie normalne u niemowląt- to ich nieoddawanie
      powinno być powodem do zmartwień. Żeby pomóc dziecku w tym można:
      *nosić malucha na swoim przedramieniu brzuszkiem na dłoni;
      *często układać na brzuszku; np. na własnych kolanach;
      *ogrzewać delikatnie brzuszek;
      *masować brzuszek;
      *pamiętać o podnoszeniu do odbijania- jak pisała moja przedmówczyni:
      nawet kilkakrotnie w czasie ssania, gdy tylko pojawi się niepokój w
      zachowaniu dziecka;

      Nie wiem jak mam sobie poradzić, zwłaszcza, że
      > niedługo będę musiała wrócić do pracy.

      Wystarczy, że nauczysz się trochę odciągać swój pokarm, a opiekunka
      poda go łyżeczką lub kubeczkiem. Warto zebrać na kilka dni mlecznych
      zapasów, bo kilka pierwszych bardziej stresujących dni może być
      trudniejszych do odciągania. Powodzenia!
      • annak.72 Re: proszę o radę 20.05.09, 10:02
        Ja także miałam problemy z gazami u swojego synka. Skutecznie pomógł Acidolac w
        saszetkach(1,30 szt). Podawałam przez 6 dni po jednej saszetce i się uspokoiło-
        winę chyba ponosi niedojrzały układ pokarmowy i brak tych dobrych bakterii w
        jelitach. Sytuacja powtarzała się jeszcze 2 razy i po kilkudniowym podawaniu
        tych pałeczek kwasu mlekowego przechodziło. Teraz mały skończył 6 miesięcy i jak
        na razie od miesiąca jest spokój.
    • monika_staszewska Re: proszę o radę 21.05.09, 15:35
      Skoro ssanie piersi pomaga na brzuszek znaczy, że Córcia ma problem
      z przesuwaniem gazów, ale kolki jako takiej raczej nie ma. I skoro
      ssanie piersi pomaga zupełnie spokojnie ,można je uznać za najlepszy
      środek. I dla wszelkiej pewności dodać jeszcze leżenie na rodzicach
      na brzuszku i regularny masaż:
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54927,2449645.html
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • agaatos77 Re: proszę o radę 22.05.09, 11:19
      Dziękuję za radę. Zgadzam się, że to nie jest kolka tylko przesuwanie się gazów.
      Martwi mnie jedynie to jej spanie, ponieważ przez te gazy tak krótko sypia...
      niestety
      • agaatos77 Re: proszę o radę 22.05.09, 11:23
        Byliśmy u lekarza, mała miała 5 m-cy i 20 dni, waga 8900, wzrost 67 cm. Niestety
        przez te bóle brzuszka i przez to że chce na nie tylko pierś jest przejedzona....
        • mruwa9 Re: proszę o radę 22.05.09, 11:48
          nie jest przejedzona! Fakt, waga jest imponujaca, ale dla dzieci
          karmionych piersia nie ma gornych limitow przyrostu wagi. Tak to
          natura skonstruowala :-) Dziec zacznie sie ruszac, sam
          przemieszczac, bardziej interesowac swiatem i wysmukleje z czasem,
          zoabczysz. Oczywiscie, nie zaszkodzi dobra interpretacja zachowania
          dziecka, bo moze nie na kazde stekniecie trzeba od razu proponowac
          piers? Moze dziecko sie nudzi, moze mu za cieplo, chce zmienic
          pozycje?
Pełna wersja