agaatos77
19.05.09, 11:09
Witam,
moja córka ma obecnie 4 m-ce i 19 dni. Od początku męczyły ją bóle brzuszka,
właściwie to ból powodowały bąki. Próbowaliśmy wszystko co zalecają na kolki
(espumisan, bobotik, plantex, viburkol, debridat itd). Jedyną niedużą ulgę
przyniósł debridat. Od 19 dni przestałam go podawać i nie widzę różnicy w
zachowaniu córki przy przyjmowaniu tego leku i bez niego. Mój problem dotyczy
tego, że małą cały czas budzą te bąki, budzi się z płaczem. W nocy wstaję do
niej co dwie godziny (najdłuższa przerwa nocna 3 czasem 3,5 h) po to, aby dać
cyca i aby mała mogła pierdnąć i spać dalej. W dzień jest podobnie, jak idą
bąki koniecznie musi być cyc - nic innego ją nie uspokoi. Po cycu albo w
trakcie karmienia puści bączki i jest ok na około 2 godziny. Przez to wszystko
mała ma ogromne problemy ze spaniem i z zasypianiem. Każde pierdnięcie budzi
ją ze snu i płacze. W dzień śpi 4 razy po 35 minut i je co 2 godziny. Na
spacerze również płacze. Nie wiem jak mam sobie poradzić, zwłaszcza, że
niedługo będę musiała wrócić do pracy. Czy może powinnam ją dokarmiać lub
przejść na mleko modyfikowane. Mała jak miała 3 m-ce i tydzień ważyła 7600