penellopa
08.06.09, 09:55
Witam, niby drugie dziecko, wszystko "powinnam" wiedzieć, jak wszędzie słyszę, ale... Córka ma 5 tyg. Od półtora tygodnia cierpi na wzdęcia, po każdym jedzeniu. Odbijamy, masujemy brzuszek, itp. Zaczęliśmy podawać infacol i jest lepiej. Teraz moje pytanie - co ja mam jeść? Jem gotowane lub lekko duszone mięso, chleb razowy, masło, ser biały, żółty, ziemniaki, gotowaną marchew i ryż. Piję wodę i koper. Oczywiście ona nadal ma wzdęcia, choć na takiej diecie nie budzi się w nocy z wrzaskiem, tylko cyc i śpi. Więc uważamy, że jest ok. Ja oczywiście, nie jedząc warzyw ani owoców mam również wzdęcia i nie mogę się wypróżniać. Jak jeszcze odstawię mlekopochodne, to wogóle zwariuje. Co ja mam jeść w takiej sytuacji? Wszędzie słyszę, że matka karmiąca powinna w zasadzie jeść wszystko. Dodam, że na alergię mi to nie wygląda, gdyż ładnie przybiera, kupki żółte. Oczywiście, jak ma duże wzdęcie, to miała problemy ze zrobieniem kupki. Bardzo dziękuję za rady. Pozdrawiam